<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623</id><updated>2012-01-26T12:49:42.651+01:00</updated><category term='Dieta Dr Dukana - I faza'/><category term='Prywatnie'/><category term='Mięso i Drób'/><category term='owoce'/><category term='zupa'/><category term='warzywa'/><category term='racuchy bliny naleśniki'/><category term='śniadania'/><category term='miejsca'/><category term='sałatki'/><category term='Makaron i ryż'/><category term='kolacja'/><category term='Ciasta i ciasteczka'/><category term='Dipy i inne'/><category term='Szybko i prosto'/><category term='Przekąski'/><category term='gotujemy razem'/><category term='ryby i owoce morza'/><category term='Na słodko'/><category term='Świątecznie'/><category term='Dieta Dr Dukana - II faza'/><category term='obiad'/><category term='książki'/><category term='Chleb i bułeczki'/><category term='napoje'/><title type='text'>wasabi</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>234</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2095932176562773897</id><published>2012-01-22T14:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T14:36:28.523+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Pralinki czekoladowe z okazji Dnia Babci</title><content type='html'>Ostatnie dni były intensywne, jeżdżenie po mieście, przemoczone buty i minuty odstane w różnych kolejkach a potem na przystankach. Dziś to wszystko wraca do mnie, głowa ciąży w kierunku poduszki, oczy się kleją. Przepadają moje niedzielne plany i jest mi z tego powodu nieziemsko smutno.  Pocieszam się pralinką czekoladową i leczę imbirówką. W dodatku po dniach pochmurnych i "deszczowych" za oknem pokazał się kawałek błękitnego nieba, z którego warto byłoby skorzystać. Marudzę? Oj, niedobrze, niedobrze...koniec marudzenia, pora na przepis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-85C6-_9P6og/TxwP7GQf_2I/AAAAAAAADuM/Q4g4L0kdfIc/s720/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-85C6-_9P6og/TxwP7GQf_2I/AAAAAAAADuM/Q4g4L0kdfIc/s720/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czekoladowe pralinki z serka mascarpone przygotowane z okazji Dnia Babci. Przepyszne i intensywne w smaku małe cuda, które robi się szybciej niż niejedne ciasteczka. Pralinki rozpływają się w ustach i zapewniają 200% czekoladowej satysfakcji. Wystarczy jedna aby nacieszyć się smakiem czekolady na bardzo długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pralinki przygotowałam z podwójnej porcji - cześć aromatyzowałam skórką z pomarańczy i &lt;span class="st"&gt;Cointreau, a część kawą mieloną (nie zaparzaną, dosypałam mieloną kawę do masy serkowo-czekoladowej) i &lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;Kahlúa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis podaję na 1 porcję, z której wychodzi około 10/12 pralinek. W przyszłości będę robiła mniejsze kuleczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-jVUdmg5JU34/TxwP79-2KMI/AAAAAAAADuY/7I5xNKsnN28/s512/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-jVUdmg5JU34/TxwP79-2KMI/AAAAAAAADuY/7I5xNKsnN28/s512/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pralinki czekoladowe z serka mascarpone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło: &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.kwestiasmaku.com/desery/trufle/pralinki_czekoladowe/przepis.html"&gt;Kwestia smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na około 10 sztuk:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;125 g serka mascarpone&lt;br /&gt;125 g ciemnej czekolady 70%&lt;br /&gt;do obtoczenia: 100 g ciemnej czekolady 70%, roztopionej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Dodatki&lt;br /&gt;-&amp;gt; wersja kawowa:&lt;br /&gt;1 łyżka mielonej kawy&lt;br /&gt;1 łyżka &lt;span class="st"&gt;Kahlúa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-&amp;gt; wersja pomarańczowa&lt;br /&gt;skórka starta z 1 średniej wielkości pomarańczy&lt;br /&gt;1 łyżka &lt;span class="st"&gt;Cointreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Serek  mascarpone należy wyjąć wcześniej z lodówki, aby osiągnął temperaturę  pokojową. Czekoladę połamać na kostki i włożyć do rondelka z grubym  dnem /roztapiałam w miseczce umieszczonej nad garnuszkiem z wodą/. Ustawić na bardzo małym ogniu i delikatnie mieszając roztopić  czekoladę (nie spuszczać z oka!). Odstawić.&lt;br /&gt;Ser mascarpone  miksować przez około 4 - 5 minut, aż stanie się puszysty. Dodać  roztopioną czekoladę (ostudzoną, lekko ciepłą, ale nie gorącą) i  delikatnie wymieszać łyżką. Na koniec dodać wybrane przez siebie dodatki, wymieszać.&lt;br /&gt;Masę wstawić do lodówki na około godzinę. Zastygłą  masę czekoladową wyjąć z lodówki i uformować z niej kulki (nie muszą  być idealnie kształtne), ułożyć na tacy wyłożonej papierem do pieczenia i  wstawić z powrotem do lodówki.W międzyczasie ostrożnie  roztopić czekoladę na obtoczenie pralinek (ma być dość ciepła, ale nie  gorąca). Maczać pralinki w czekoladzie i układać na czystej tacy lub  talerzu. Podawać po zastygnięciu czekolady. Przechowywać w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to tyle, prawda że proste :D&lt;br /&gt;Smacznego!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-waAFR0nK0YY/TxwP7kUuqDI/AAAAAAAADuU/VgqIUkv2oa0/s640/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-waAFR0nK0YY/TxwP7kUuqDI/AAAAAAAADuU/VgqIUkv2oa0/s640/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2095932176562773897?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2095932176562773897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2095932176562773897&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2095932176562773897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2095932176562773897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2012/01/pralinki-czekoladowe-z-okazji-dnia.html' title='Pralinki czekoladowe z okazji Dnia Babci'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-85C6-_9P6og/TxwP7GQf_2I/AAAAAAAADuM/Q4g4L0kdfIc/s72-c/Wasabi%252520-%252520pralinki%252520z%252520mascarpone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-1467006018420783963</id><published>2012-01-15T17:54:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T17:55:15.288+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Niedzielna sjesta</title><content type='html'>Dom tonie w miodowej poświacie lamp, trwa słodko karmelowe popołudnie. Poprzedzone mroźnym spacerem, zabawami z psem w śniegu, zakończony kawą z KS, która na szczęście mieszka tuż obok. Ogromna latte, z ogromną ilością mleka, &lt;a href="http://cozerka.blogspot.com/2011/10/chwile-apane.html"&gt;w kawiarni z żółtym krzesłem&lt;/a&gt;. Gdy pisze te słowa &lt;a href="http://www.polskieradio.pl/9/Audycja/7482"&gt;Marcin Kydryński&lt;/a&gt; snuje swoje muzyczne opowieści, a na stole pachnie karmelowi-jabłkowym crumble.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-uBqXmt4WPMY/TxMCdrOviTI/AAAAAAAADt0/4bXKVgv53RM/s640/Wasabi%252520-%252520karmelowe%252520crumble1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 427px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-uBqXmt4WPMY/TxMCdrOviTI/AAAAAAAADt0/4bXKVgv53RM/s640/Wasabi%252520-%252520karmelowe%252520crumble1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jakoś sam z siebie zrobił się cudowny i spokojny weekend. Ostatnio codzienność była ciut złośliwa, a chwile wolne wypełniało myślenie i analizowanie. Ten weekend zapowiadał się podobnie do minionych, a tu nagle zrobiło się tak dobrze i liczę w skrytości, że teraz już będzie lepiej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-4IC8wU9Id0Q/TxMCc5etBwI/AAAAAAAADtw/IKOlo_8ihBg/s640/Wasabi%252520-%252520karmelowe%252520crumble.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 427px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-4IC8wU9Id0Q/TxMCc5etBwI/AAAAAAAADtw/IKOlo_8ihBg/s640/Wasabi%252520-%252520karmelowe%252520crumble.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wracając do crumble, to naprawdę nic nowego, natomiast smak miło mnie rozpieszcza. Kwaskowate jabłka pokryte śmietankowym karmelem o aromacie gałki muszkatołowej. Kruszonka ze względu na słodycz karmelu tym razem bez dodatku cukru. Całość zgrabnie ze sobą współgra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Karmelowe jabłka pod kruszonką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 duże kwaskowate jabłka&lt;br /&gt;1/2 porcji karmelu z tego przepisu -&amp;gt; &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2011/11/sodko-sone-brownie.html"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;kruszonka z tego przepisu -&amp;gt; &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/08/pogoda-na-deser.html"&gt;klik&lt;/a&gt;, tak jak pisałam, pominęłam cukier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy kruszonkę wg przepisu -&amp;gt; &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/08/pogoda-na-deser.html"&gt;klik&lt;/a&gt;, i odstawiamy ją na bok. Ja swoją kruszonkę chowam na czas przygotowywania kolejnych elementów do lodówki.&lt;br /&gt;Karmel przygotowujemy tak jak w przepisie -&amp;gt; &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2011/11/sodko-sone-brownie.html"&gt;klik&lt;/a&gt;, razem z solą dodajemy niepełną łyżeczkę świeżo startej gałki muszkatołowej (można więcej, można mniej) i łyżeczkę ekstraktu z wanilii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odlewamy połowę karmelu, do pozostałej w rondelku połowy dodajemy pokrojone jabłka, delikatnie mieszamy. Jabłka przekładamy do naczynia do zapiekania i posypujemy przygotowaną kruszonką.&lt;br /&gt;Pieczemy w 180stopniach 20/25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy ciepłe z dodatkami lub bez. Do karmelowych jabłek pasowałaby gęsta kwaśna śmietana, niestety nie miałam takiej na stanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-zvafjiHS84E/TxMCeViHphI/AAAAAAAADt4/sB7mVb5y1eE/s640/Kola%2525C5%2525BCe2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 427px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-zvafjiHS84E/TxMCeViHphI/AAAAAAAADt4/sB7mVb5y1eE/s640/Kola%2525C5%2525BCe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-1467006018420783963?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/1467006018420783963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=1467006018420783963&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1467006018420783963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1467006018420783963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2012/01/niedzielna-sjesta.html' title='Niedzielna sjesta'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-uBqXmt4WPMY/TxMCdrOviTI/AAAAAAAADt0/4bXKVgv53RM/s72-c/Wasabi%252520-%252520karmelowe%252520crumble1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2381337612787543676</id><published>2012-01-08T20:47:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T20:49:50.307+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Śniadanie tylko dla dużych dzieci ;)</title><content type='html'>Nie ma w tym roku postanowień. W samym "postanawianiu" nie ma niczego złego, ja po prostu nie lubię tego słowa."Postanowienie" urzędowy język, który nijak ma się do radości i tremy nowego roku. Gdy słyszę "postanowienie" nie odczuwam ekscytacji, nie czuję wyzwania. "Postanowienie noworoczne" kojarzy mi się z rozłożoną w czasie karą nałożoną samemu sobie. Tak więc bez postanowień, za to z paroma planami do realizacji. Planami niosącymi tak wiele niewiadomych.&lt;br /&gt;Jeden z nich zakłada jedzenie śniadań w domu, przy własnym stole każdego dnia, a nie jak do tej pory tylko w weekendy i od święta. To nie jest takie proste, śniadanie jedzone tak jak lubię, to śniadanie leniwe i spokojne. Wprowadznie go do planu dnia wymaga czasu i przeorganizowania porannych rytuałów. Powoli rozkręcam się, organizuję poranki, znajduję przepisy i rozwiązania skrojone na moje potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-qD8w536JAZo/Twnwwk1vZSI/AAAAAAAADtc/HGDpXZgpFz4/s512/Wasabi%252520-%252520owsianka%252520z%252520whisky2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-qD8w536JAZo/Twnwwk1vZSI/AAAAAAAADtc/HGDpXZgpFz4/s512/Wasabi%252520-%252520owsianka%252520z%252520whisky2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze śniadanie pomimo, że proste i wydaje się "codzienne", "codziennym" nie jest. Owsianka - aksamitna, słodka, ale nie przesłodzona z niecodziennym smakiem whisky. Nie czuć alkoholu, czuć tylko ten dumny-ladnrynkowy* pozmak, który dobrze łączy się ze słodyczą bananów i pikantnością gałki muszkatołowej. Moje styczniowe odkrycie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-IpETIV155zM/TwnwxcIyVXI/AAAAAAAADtg/vMIptymi6vk/s640/Wasabi%252520-%252520owsianka%252520z%252520whisky3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-IpETIV155zM/TwnwxcIyVXI/AAAAAAAADtg/vMIptymi6vk/s640/Wasabi%252520-%252520owsianka%252520z%252520whisky3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis znaleziony u Jamiego Oliviera. Podaję zgodnie z przepisem i lojalnie uprzedzam, że porcja jest dla pułku wojska. Przygotowując dla siebie z 1/4 porcji dostałam porządną miskę, którą do końca zjadłam z łakomstwa a nie z głodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Owsianka z whisky, bananami i gałką muszkatołową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Jamie Oliver "Każdy może gotować"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;na 4 duże porcje&lt;br /&gt;200g płatków owsianych&lt;br /&gt;750 ml mleka*&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dodatki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 dojrzałe banany&lt;br /&gt;50 ml whisky&lt;br /&gt;1/4 gałki muszkatołowej startej na tarce&lt;br /&gt;miód płynny do smaku (nie dodawałam, słodycz babanów  była wystarczająca)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do garnka wlewamy mleko, wsypujemy płątki owsiane i szczytpę soli. Gotujemy na małym ogniu około 5-6** minut, często mieszając, aż do momentu uzyskania kremowej konsystencji. W czasie gdy owsianka sobie bulgocze przygotowujemy dodatki. Na około 2 minuty przed tym jak owsianka będzie gotowa dodajemy banany, whisky i gałkę muszkatołową (nie całą, zostawiając częśc do posypania po wierzchu).&lt;br /&gt;Gotujemy jeszcze 2 minuty, rozlewamy do miseczek, posypujemy delikatnie gałką muszkatołową i podajemy z miodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* chociaż nie wiem czy to dobre określenie i czy znawcy tego alkoholu odnaleźliby w nim takie nuty.&lt;br /&gt;** zależy czy mamy płątki błyskawiczne czy górskie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2381337612787543676?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2381337612787543676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2381337612787543676&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2381337612787543676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2381337612787543676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2012/01/sniadanie-tylko-dla-duzych-dzieci.html' title='Śniadanie tylko dla dużych dzieci ;)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-qD8w536JAZo/Twnwwk1vZSI/AAAAAAAADtc/HGDpXZgpFz4/s72-c/Wasabi%252520-%252520owsianka%252520z%252520whisky2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5380076980858024113</id><published>2011-11-20T19:30:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T23:57:43.597+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Słodko-słone brownie</title><content type='html'>Jedzenie to kwestia towarzystwa. Nawet gdy gotuje tylko dla siebie, to jednak by umilić sobie ten czas z samym sobą. Tym razem jedzenie dla kogoś bardzo specjalnego, kto swoim ciepłem,  mądrością życiowa i FANTASTYCZNYM poczuciem humoru wzbogaca moje życie  od 15 lat!!! Wszystkiego najlepszego Kochana KaBePe !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-bqH9nXjPLgE/TsfKIV7pfkI/AAAAAAAADtE/kxwvSectLRo/s720/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-bqH9nXjPLgE/TsfKIV7pfkI/AAAAAAAADtE/kxwvSectLRo/s720/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co może sprawić radość 4 kobietom które spotykają się by uczcić urodziny jednej z nich, obejrzeć głupi (bardzo, bardzo głupi) film i mają zamiar rozmawiać do późnej nocy. Coś co ma masę kalorii i pachnie czekoladą. Coś słodko słonego (jak życie?).&lt;br /&gt;Tego wieczoru był popcorn, wino i film a potem słodko-słone brownie, ser, kolejne wino i moje 3 kochane Dziewczyny. Wśród głupkowatych śmiechów i chichów, rozmów, wzruszeń, cennych uwag, wyjadane łyżeczką ciasto prosto z foremki. I co z tego, że nieelegancko, jeśli to takie cudowne, że nie da się tego zastąpić niczym innym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-NY47M2gbkZk/TsfKHuT1oQI/AAAAAAAADtA/pSTs6TkBC40/s720/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-NY47M2gbkZk/TsfKHuT1oQI/AAAAAAAADtA/pSTs6TkBC40/s720/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Słodko-słone karmelowe brownie&lt;/b&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Źródło: znalezione na &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/10/sodko-sone-karmelowe-brownie.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;White Plate&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; font-weight: bold;"&gt;Karmel:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 szklanka* cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;2 łyżki syropu kukurydzianego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1/4 szklanki wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1/2 szklanki śmietany 36%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 łyżeczka soli morskiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1/4 szklanki kwaśnej śmietany (użyłam 18%)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; font-weight: bold;"&gt;Ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 i 1/4 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 łyżeczka soli morskiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;2 łyżki ciemnego kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;300 g gorzkiej czekolady 70%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;200 g masła, pokrojonego w kostkę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1,5 szklanki cukru białego (użyłam 1 szklanki)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1/2 szklanki cukru brązowego trzcinowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;5 dużych jajek, w temp. pokojowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;2 łyżeczki ekstraktu z wanilii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw robimy karmel&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W średnim rondelku podgrzewamy  cukier, syrop i wodę. Gotujemy na dużym ogniu do czasu, aż płyn będzie  bursztynowy (ok. 6-8 minut, należy uważać, bo karmel bardzo łatwo  spalić), jeśli dysponujemy termometrem cukierniczym, to karmel jest  gotowy, kiedy osiągnie temp. 350 st F.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zdjąć  z ognia, wmieszać śmietanę 36% (ostrożnie, będzie pryskać), później  sól, na końcu śmietanę kwaśną. Dokładnie wymieszać i odstawić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A następnie ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Formę o wymiarach: 22,5 x 32,5 cm &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(u mnie 24 na 24)&lt;/span&gt;, wyłożyć papierem, posmarować masłem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Piekarnik nagrzać do 175 st C.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czekoladę  i masło rozpuścić w kąpieli wodnej (włożyć do naczynia, które ustawić  na garnku z gotującą się wodą tak, by naczynie nie dotykało do wody).  Wyłączyć ogień. Wmieszać oba rodzaje cukru, następnie wbijać po jednym  jajku i dokładnie mieszać (nie wolno miksować). Na końcu dodać wanilię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W drugiej misce połączyć mąkę, sól i kakao i dodać je do masy energicznie mieszając.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Połowę masy wlać do blaszki. 3/4  szklanki** karmelu rozprowadzić po cieście - karmel nie powinien dotykać ścianek blaszki, bo podczas pieczenia się spali, wlać drugą polowe masy i wstawić do piekarnika.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Piec 30 minut. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Wyjąć z piekarnika i ostudzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Gotowe pokroić na kwadraty, można oprószyć płatkami soli i cukrem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Podawać z karmelem..i jeść w doborowym towarzystwie :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;* filiżanka o pojemności 220 ml&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;** karmelu będzie więcej niż 3/4 szklanki, ale resztą polewamy ciasto przed podaniem&lt;/div&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-bqH9nXjPLgE/TsfKIV7pfkI/AAAAAAAADtE/kxwvSectLRo/s720/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5380076980858024113?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5380076980858024113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5380076980858024113&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5380076980858024113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5380076980858024113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/11/sodko-sone-brownie.html' title='Słodko-słone brownie'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-bqH9nXjPLgE/TsfKIV7pfkI/AAAAAAAADtE/kxwvSectLRo/s72-c/Wasabi%252520-%252520s%2525C5%252582odko%252520s%2525C5%252582one%252520brownie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-8726367139757712752</id><published>2011-11-19T16:28:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T16:30:19.972+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Zupa z soczewicy z szpinakiem</title><content type='html'>Pod koniec października opadły wszystkie liście rozpoczynając okres oczekiwania na pierwszy śnieg. Mało tego zaraz po zniknięciu ozdób z dyń i liści w centrach handlowych i na ulicach pojawiły się pierwsze ozdoby świąteczne. Ciekawe kiedy w tym roku zagrają po raz pierwszy "Last Christmas"? Na szczęście poza centrum panuje jeszcze późna jesień, zza oknem czarne ptaki przysypiają na pustych już gałęziach a góry złotych i brązowych liści czekają aż je ktoś wywiezie. Podobno od wtorku zapowiadają śnieg...czyżby zima?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-oZkyGOTNUSc/TsfKJFMLHuI/AAAAAAAADtI/roKnLGJgLuo/s720/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-oZkyGOTNUSc/TsfKJFMLHuI/AAAAAAAADtI/roKnLGJgLuo/s720/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-oZkyGOTNUSc/TsfKJFMLHuI/AAAAAAAADtI/roKnLGJgLuo/s720/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli listopadowa jesień to w menu musi gościć zupa (albo gulasz, ale dziś nie o tym). Koniecznie gorąca, koniecznie z czymś wyrazistym. Nie ma nic lepszego na umęczone dniem ciało i duszę. Zupa w mig dociera do każdego zakamarka, rozgrzewa i stawia na nogi - rosół, pomidorowa, warzywna, barszcz, niedługo grzybowa. Wszelkie fasolowe i fasolowo podobne. A że zupa to danie proste i mało pracochłonne, nie marnuje się krótkich jesienno-zimowych wieczorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-IaitMojn6rU/TsfKJkmqjlI/AAAAAAAADtM/nwqAPE4dlLc/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-IaitMojn6rU/TsfKJkmqjlI/AAAAAAAADtM/nwqAPE4dlLc/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś zupa z soczewicy - rozgrzewająca siłą chilli i imbiru, ale lekka  bez zbędnych dodatków. Szpinak jest super, nawet się nie spodziewałam :) Poza posiekaniem warzyw i imbiru robi się sama. Czego można chcieć więcej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa z soczewicy i szpinaku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Źródło: J. Oliver &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Każdy może gotować"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na 6-8 porcji&lt;br /&gt;2 marchewki pokrojone na plasterki&lt;br /&gt;2 łodygi selera pokrojone na plasterki&lt;br /&gt;2 średnie cebule pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku pokrojone na plasterki&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;kawałek imbiru wielkości kciuka (Jamie radzi pokroić na cienkie plasterki, ja posiekałam w drobną kostkę)&lt;br /&gt;0,5-1 papryczka chilli bez pestek, pokrojona na plasterki (u mnie suszona chilli)&lt;br /&gt;10 pomidorków koktajlowych przekrojonych na pół(nie miałam, użyłam domowego soku pomidorowego)&lt;br /&gt;2 drobiowe lub warzywne kostki rosołowe (u mnie ekologiczne)&lt;br /&gt;300g czerwonej soczewicy&lt;br /&gt;200g szpinaku (użyłam mrożonych liści)&lt;br /&gt;sól morska i świeżo mielony pieprz&lt;br /&gt;200g jogurtu do podania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do garnka o grubym dnie wlej 2 łyżki oliwy, wrzuć marchewkę, cebulę, selera, czosnek. Wymieszaj i duś pod uchyloną przykrywką 10 minut aż marchewka zmięknie (ale zachowa kształt) a cebulka uzyska delikatnie złoty kolor. W tym samym czasie rozpuść 2 kostki rosołowe w 1.8 litra wrzącej wody.&lt;br /&gt;Po około 10 minutach dodaj soczewicę, chilli, pomidorki koktajlowe*, imbir - zamieszaj i zalej wszystko "bulionem". Całość dobrze wymieszaj i zagotuj. Zmniejsz ogień i gotuj aż soczewica będzie miękka (około 10-15 minut). Na koniec dodaj szpinak(dodałam rozmrożone liście szpinaku) i gotuj jeszcze 30 sekund.&lt;br /&gt;Podawaj z kleksem jogurtu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* używałam domowego soku z pomidorów i dodałam go do zupy dopiero jak ugotowała się soczewica. Zagotowałam i dopiero wtedy dodałam szpinak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-8726367139757712752?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/8726367139757712752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=8726367139757712752&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8726367139757712752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8726367139757712752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/11/zupa-z-soczewicy-z-szpinakiem.html' title='Zupa z soczewicy z szpinakiem'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-oZkyGOTNUSc/TsfKJFMLHuI/AAAAAAAADtI/roKnLGJgLuo/s72-c/Wasabi%252520-%252520zupa%252520z%252520soczewicy%252520i%252520szpinaku1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5608331831465955438</id><published>2011-11-10T23:49:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T23:50:50.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Ulubione ciasteczko Pana B.</title><content type='html'>Jesień nas rozpieszcza, a mnie rozpieszcza w szczególności, w końcu to moja ukochana pora roku. Pod koniec lata (nawet tak deszczowego jak tegoroczne) marzę o zmianie garderoby, z miłością patrzę na grube marynarki, szaliki, szarości, rudości i zielenie. Wyczekuję kolorowych liści, błękitnego nieba, porannych mgieł, wieczornych chłodów, szronu na trawnikach. Zachwycam się dniami pełnymi światła jak i tymi z mgłami i już prawie gołymi drzewami. Wdycham zimne powietrze, gubię się w mgle - jest pięknie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-7-GJdIcZQHM/TrxQCN3S1YI/AAAAAAAADsc/iFPG61kV8AU/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-7-GJdIcZQHM/TrxQCN3S1YI/AAAAAAAADsc/iFPG61kV8AU/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tej jesieni piekę proste ciasteczka, w sumie w kółko te same. Ulubione ciasteczka Pana B. I na nic zdają się moje próby przekupienia go czymś innym.&lt;br /&gt;Ciasteczka są pyszne - maślano-cukrowe z moim dodatkiem. Dodatkiem, który ze zwykłych ciasteczek robi to coś. Mam na myśli ziarno kakaowca. Kupione w Wiedniu na przecudownym &lt;span class="st"&gt;Naschmarkt (na którym spędziliśmy pół dnia). Ciasteczka poza maślanym smakiem zaczynają pachnieć kakao, a z grubsza tylko rozkruszone ziarna dodają ostrości, charakteru tego niesamowitego czekoladowo-gorzkiego posmaku.&lt;br /&gt;Pyszne, uzależniające...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-5U_l7DolVN4/TrxQDnAx7fI/AAAAAAAADsg/9AmSDHOHHzA/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-5U_l7DolVN4/TrxQDnAx7fI/AAAAAAAADsg/9AmSDHOHHzA/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Waniliowe ciasteczka z ziarnem kakaowca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło "&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Indulgence-Cookies-Selection-Sweet-Treats/dp/1741961173"&gt;Indulgence Cookies: a fine selection of sweet treats&lt;/a&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki  na 36 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;185 miękkiego masła&lt;br /&gt;230 g drobnego cukru&lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;310 g mąki&lt;br /&gt;75 g cukru kryształ (ja pomijam)&lt;br /&gt;damską garstkę rozkruszonych z grubsza ziaren kakaowca (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W misce ubijamy masło z  drobnym cukrem i ekstraktem waniliowym na jasną i puszystą masę, następnie dodajemy jajko i mieszamy aż składniki się połączą.&lt;br /&gt;Do miski z maślaną masą przesiewamy mąkę, dodajemy ziarno kakowca i mieszamy drewnianą łyżką (ja zagniatam szybko rękoma, nie wyjmując ciasta z miski)&lt;br /&gt;Ciasto dzielimy na dwie równe części, owijamy folią spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, dwie blachy wykładamy papierem do pieczenia*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po godzinie ciasto wyjmujemy i rozwałkowujemy pomiędzy dwoma kawałkami papieru &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(ja rozwałkowuję na silikonowej macie delikatnie posypując mąką)&lt;/span&gt; na grubość 5 mm &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(nie cieniej!!).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ciasteczka wycinamy foremką&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (serduszko 5 cm)&lt;/span&gt; i układamy na blasze zostawiając 4 cm odstęp.&lt;br /&gt;Ciasteczka można posypać cukrem kryształem, który delikatnie wciskamy w ciasto.&lt;br /&gt;Pieczemy 8do 10 minut aż się lekko zezłocą. Studzimy przez kilka minut na blasze, a następnie przekładamy do całkowitego wystygnięcia na kratkę.&lt;br /&gt;Ciasteczka można przechowywać do 7 dni w szczelnie zamkniętym pudełeczku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-5U_l7DolVN4/TrxQDnAx7fI/AAAAAAAADsg/9AmSDHOHHzA/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca3.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-GfvKtnm5UeE/TrxQA9077lI/AAAAAAAADsY/_j1AZ6FLFlo/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-GfvKtnm5UeE/TrxQA9077lI/AAAAAAAADsY/_j1AZ6FLFlo/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Proces pieczenia organizuje sobie inaczej. Piekarnik uruchamiam dopiero po wycięciu ciasteczek. Wycięte ciasteczka układam na blachach, przykrywam folią i wkładam do lodówki a tam spokojnie czekają na swoją kolej do pieczenia.&lt;br /&gt;System sprawił, że w mojej szybko nagrzewającej się mikrokuchni pieczenie maślanych ciasteczek wreszcie jest przyjemnością. Ciasto się nie topi, nie rozchodzi, a takie schłodzone ciasteczka zachowują kształt w trakcie pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-t9ax6iSRpGw/TrxP_CnvOJI/AAAAAAAADsU/z8ywHalWZcE/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-t9ax6iSRpGw/TrxP_CnvOJI/AAAAAAAADsU/z8ywHalWZcE/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-GfvKtnm5UeE/TrxQA9077lI/AAAAAAAADsY/_j1AZ6FLFlo/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-5U_l7DolVN4/TrxQDnAx7fI/AAAAAAAADsg/9AmSDHOHHzA/s720/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca3.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5608331831465955438?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5608331831465955438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5608331831465955438&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5608331831465955438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5608331831465955438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/11/ulubione-ciasteczko-pana-b.html' title='Ulubione ciasteczko Pana B.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-7-GJdIcZQHM/TrxQCN3S1YI/AAAAAAAADsc/iFPG61kV8AU/s72-c/Wasabi%252520-%252520ciasteczka%252520z%252520ziarnem%252520kakaowca2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2747432006707923900</id><published>2011-10-22T14:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-22T14:55:46.126+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Śniadań ciąg dalszych.</title><content type='html'>Znowu weekend i znowu nieograniczony czas na jedzenie śniadania. Gdy nad Warszawą opadała poranna mgła w kuchni pachniało śmietanką i wanilią. Błogo i spokojnie. Kaszka manna to wspomnienie najwcześniejszego dzieciństwa, jedzona w łóżku, przez 5-10-15 albo Telerankiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-0I-a3WKEwZM/TqK7jptAG8I/AAAAAAAADq0/l6aNAk9lYe8/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-0I-a3WKEwZM/TqK7jptAG8I/AAAAAAAADq0/l6aNAk9lYe8/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Byłam niejadkiem (dawno, dawno, dawno...), wybrednym niejadkiem. Kaszka najwyraźniej nie kojarzyła mi się z czystą przyjemnością, jak to jest teraz. Rodzice by zachęcić mnie do jedzenia uciekali się do różnych środków. Jednym z nich było kolorowanie kaszki.. Pamiętam słoneczko wyrysowane na talerzu, pamiętam wersję czasno-białą (do połowy dodane było kakao) i buzie rysowaną za pomocą soku malinowego.. itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-JCCJSPaytIM/TqK7jCVnocI/AAAAAAAADqw/_4SO-D_HP-g/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-JCCJSPaytIM/TqK7jCVnocI/AAAAAAAADqw/_4SO-D_HP-g/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czasy gdy dziadek biegał za mną z kanapką po parku, a tata mówił "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;leeeeeeci saaamoooloooot&lt;/span&gt;" minęły bezpowrotnie. A kaszkę zjem w każdej postaci. Dziś prezentuję ją w wersji "na bogato" z dodatkiem śmietanki kremówki i wanilii. Kaszka jest jedwabista i sycąca. Pachnie obłędnie i smakuje równie dobrze na ciepło co na zimno. W tygodniu zdarza mi się podwoić porcję i wieczorem mam pyszny chłodny deser. Gdy dodaję do kaszki wanilię to inne dodatki wydają się być zbędne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-Dm-ukoinMQo/TqK7h5uP0jI/AAAAAAAADqo/29V-dFz_h7I/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Dm-ukoinMQo/TqK7h5uP0jI/AAAAAAAADqo/29V-dFz_h7I/s512/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kaszka manna na śmietance&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/05/Kremowa-kaszka-manna-na-mleku.html"&gt;Moje wypieki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2 porcje:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1,5 szklanki mleka&lt;br /&gt;pół szklanki śmietany kremówki 30%&lt;br /&gt;szczypta soli1 łyżka cukru&lt;br /&gt;2,5 łyżki kaszy manny (dodaje 3 płaskie łyżki, wolimy gęstszą kaszkę)&lt;br /&gt;pół łyżeczki pasty z  wanilii (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 szklankę mleka zagotować z kremówką,  szczyptą soli, cukrem i wanilią w garnuszku z grubym dnem. W szklance rozrobić  pozostałe pół szklanki zimnego mleka i kaszę. Rozrobioną kaszę wlać na  wrzące mleko, zagotować, pogotować 2 - 3 minuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać ciepłą lub przestudzoną, z owocami, czekoladą, kremem kasztanowym, krówkowym (wtedy nie słodzę kaszki wcześniej).....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-c9T_cnqdC68/TqK7ifoVAYI/AAAAAAAADqs/5Cjipmg0YeA/s720/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-c9T_cnqdC68/TqK7ifoVAYI/AAAAAAAADqs/5Cjipmg0YeA/s720/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2747432006707923900?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2747432006707923900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2747432006707923900&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2747432006707923900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2747432006707923900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/10/sniadan-ciag-dalszych.html' title='Śniadań ciąg dalszych.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-0I-a3WKEwZM/TqK7jptAG8I/AAAAAAAADq0/l6aNAk9lYe8/s72-c/Wasabi%252520-%252520kaszka%252520manna%252520%2525C5%25259Bmietankowa3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-1293848159770399531</id><published>2011-10-16T15:11:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T15:14:11.299+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Chlebek bananowy o poranku i inne przyjemności :)</title><content type='html'>Śniadanie to mój ulubiony posiłek, a poranek (obok zmierzchu) to ulubiona pora dnia. Gdybym mogła z przyjaciółmi i znajomymi zamiast na kolacje i obiady umawiałabym się na śniadania. W domu w piżamach, albo w kawiarni przy dużym oknie. Niestety jestem chyba jedynym tak skrajnym skowronkiem, więc na razie śniadania jadam sama, ewentualnie w towarzystwie psa. Gdy jest ciepło ruszamy z Dychą na dłuuugi spacer. Po drodze kupuję dla siebie kawę w papierowym kubku i drożdżówkę, albo przysiadam w kawiarnianym ogródku. Pies przy nogach, gazeta, kawa i rozkręcająca się Warszawa.&lt;br /&gt;Jesienią i zimą śniadania zdecydowanie odbywają się w domu, piżama, skarpety, na kanapie pod kocem, albo z nogami po turecku przy stole. Byle ciepło i byle długo. Ciesze się dniem dla siebie nim wstanie Pan B.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-ldNj8GuHbsU/TprR57KuX_I/AAAAAAAADqc/j5F-d8wiJlc/s720/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-ldNj8GuHbsU/TprR57KuX_I/AAAAAAAADqc/j5F-d8wiJlc/s720/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś rozpoczynałam dzień z psem wtulonym w moje nogi, z książką i ciepłym mlekiem. A do jedzenia chlebek bananowy Sophie Dahl.&lt;br /&gt;Chlebek zawitał już na tylu blogach, że wahałam się czy w ogóle go zamieszczać. Ale co tam! przecież jest pyszny, a ja robiłam go już 5 razy w przeciągu miesiąca.&lt;br /&gt;Przepis dedykuję mojej kochanej O, za wszystko i za dzisiejszy poranek z II śniadaniem, rozmową i zakupami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-3XJNl-xV0XM/TprR5VHwUxI/AAAAAAAADqY/SvsnnOT38WA/s720/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-3XJNl-xV0XM/TprR5VHwUxI/AAAAAAAADqY/SvsnnOT38WA/s720/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chlebek bananowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło:&lt;a href="http://merlin.pl/Apetyczna-panna-Dahl_Sophie-Dahl/browse/product/1,945143.html?gclid=COGH_Yyk7asCFUMm3godOXvOKA"&gt; książka "Apetyczna Panna Dahl"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;4 dojrzałe banany&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (takie, na których pojawiły się już brązowe kropki)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;75 g miękkiego masła&lt;br /&gt;150 g brązowego cukru&lt;br /&gt;1 jajko, delikatnie roztrzepane&lt;br /&gt;1 cukier waniliowy&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt; (u mnie esencja waniliowa)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;170 g mąki orkiszowej &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(używałam już mąki zwykłej pszennej, pszennej chlebowej oraz orkiszowej chlebowej - za każdym razem jest super)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę keksówkę (u S.D. 20 cm, u mnie 24 cm) wysmarować masłem i posypać bułką tartą (ja wysypuję semoliną albo kaszką manną).&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banany rozgnieść widelcem połączyć z masłem, jajkiem, cukrem i wanilią. Mąkę połączyć z solą i sodą, dodać delikatnie do maślano-bananowej masy. Dokładnie wymieszać.&lt;br /&gt;Ciasto wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec godzinę (do suchego patyczka).&lt;br /&gt;Ciasto ostudzić w formie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-h8tAchkeRmw/TprR43ZE3RI/AAAAAAAADqU/2kqgufu80NM/s512/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-h8tAchkeRmw/TprR43ZE3RI/AAAAAAAADqU/2kqgufu80NM/s512/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-1293848159770399531?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/1293848159770399531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=1293848159770399531&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1293848159770399531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1293848159770399531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/10/chlebek-bananowy-o-poranku-i-inne.html' title='Chlebek bananowy o poranku i inne przyjemności :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-ldNj8GuHbsU/TprR57KuX_I/AAAAAAAADqc/j5F-d8wiJlc/s72-c/Wasabi%252520-%252520Chlebek%252520bananowy%252520SD3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4939499595636589260</id><published>2011-10-10T21:22:00.000+02:00</published><updated>2011-10-10T21:22:18.950+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Chleb i coś do chleba.</title><content type='html'>Fantastyczny posiłek przy prawie zerowym wysiłku &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/blog/files/ciabatta_blyskawiczna.php"&gt;ciabatta&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.likeastrawberrymilk.com/2011/09/on-summer-secrets-feta-and-lemon-dip/"&gt;dip cytrynowy&lt;/a&gt;. Dwa przepisy znalezione ostatnio i przygotowane wystarczająco często by nazwać je nałogiem.&lt;br /&gt;Wczoraj towarzyszyły nam do cudownych &lt;a href="http://www.jamieoliver.com/recipes/lamb-recipes/grilled-lamb-kofta-kebabs-with-pistachio"&gt;jagnięcych koft Jamiego Olviera&lt;/a&gt;, w weekend uzupełniały stół przekąsek, a dziś rano zjedzone w komplecie - podpieczona ciabatta z solidną porcją słonego, cytrynowego i aksamitnego kremu. Błogość i prostota - tak jak lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-VUp7Rm2lz1Q/TpNEU9yniaI/AAAAAAAADpo/yMyXf13eWq4/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-VUp7Rm2lz1Q/TpNEU9yniaI/AAAAAAAADpo/yMyXf13eWq4/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciabatta z płatkami owsianymi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.kwestiasmaku.com/domowa_piekarnia/ciabatta_przepis_bez_wyrabiania/przepis.html"&gt;Źródło Kwestia Smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;piekę 4 średnie, albo 4 bardzo duże, a czasami 9 małych ciabatt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;600 ml mąki pszennej*          &lt;br /&gt;50 ml płatków               owsianych**          &lt;br /&gt;          400 ml ciepłej               (letniej) wody          &lt;br /&gt;          1 łyżka miodu          &lt;br /&gt;          35 g świeżych               drożdży***          &lt;br /&gt;          1 łyżka oliwy               extra vergine          &lt;br /&gt;          1 łyżeczka soli          &lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;          Do posypania: np. sezam lub pestki               dyni, czarnuszka          &lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;          &lt;span style="font-style: italic;"&gt;*Asia używa mąki pszennej chlebowej typ 850, a ja używam tej, która jest w domu -               może też być mąka uniwersalna, tortowa, typ 500               &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;              &lt;br /&gt;** Asia użyła rozdrobnionych "błyskawicznych" płatków               owsianych pełnoziarnistych. Ja robiłam już ją także bez płatków owsianych. Dodawałam 200 ml mąki, zamiast 150 ml płatków. Z dobrego źródła wiem, że zastąpienie płatków otrębami przynosi także fantastyczne efekty. Przepis jest więc błędnoodporyny - śmiało należy próbować!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;               *** lub 8 g (1 paczka) suchych drożdży               instant, ale jeśli mamy wybór najlepiej użyć świeżych               drożdży               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;               Przygotowanie:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;           Pojemnikiem z miarką odmierzyć mąkę, przesiać                 do dużej miski.&lt;br /&gt;Odmierzyć płatki owsiane a                 następnie ciepłą (letnią) wodę. Płatki owsiane                 zalać wodą, dodać miód, pokruszone drożdże, oliwę.                 Dokładnie wymieszać i odstawić na 5 minut aż                 drożdże zaczną się pienić.&lt;br /&gt;Rozczyn z drożdżami wlać do przesianej mąki i                 wymieszać drewnianą łyżką. Na koniec dodać sól,                 wymieszać, przykryć wilgotną ściereczką i odstawić                 do wyrośnięcia na 1 godzinę. Razem z solą możemy                 dodać posiekane suszone pomidory, suszone zioła czy                 posiekane oliwki.&lt;br /&gt;Ciasto podzielić na 3 części (będzie bardzo                 rzadkie, ale nie należy się tym przejmować, nie                 trzeba też dosypywać mąki). Wyłożyć na blaszkę z                 papierem do pieczenia, rozciągając ciasto i                 próbując nadać kształt podłużnych wałków. Ciasto                 można wyjmować z miski posmarowanymi oliwą                 dłońmi.&lt;br /&gt;Wierzch posypać sezamem lub pestkami dyni czy                 czarnuszką. Odstawić do podrośnięcia na czas                 rozgrzania piekarnika do maksymalnej temperatury                 (250 stopni C). Zanim zaczniemy nagrzewać piekarnik                 możemy jeszcze odczekać około 20 minut jeśli mamy                 czas.&lt;br /&gt;Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć                 temperaturę do 150 stopni C i piec dalej przez                 kolejne 15 minut****. Wyjąć z piekarnika i po kilku                 minutach przełożyć ciabatty na metalową kratkę do                 wystudzenia. Pokroić dopiero po ostudzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**** &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;W zależności od wielkości bułeczek piekę krócej bądź dłużej w temperaturze 150 stopni C (Marta)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-wfRhoPRyL6M/TpNEVY3IEFI/AAAAAAAADps/cLOTIqcvu8I/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-wfRhoPRyL6M/TpNEVY3IEFI/AAAAAAAADps/cLOTIqcvu8I/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cytrynowy dip z fety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.likeastrawberrymilk.com/2011/09/on-summer-secrets-feta-and-lemon-dip/"&gt;Źródło: Like a strawberry milk&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;200 g sera feta&lt;br /&gt;Skórka i sok z 1 cytryny&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (od Marty: sok z cytryny radzę dodawać partiami aby trafić w swój smak)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 starty ząbek czosnku&lt;br /&gt;80 ml oliwy z oliwek + trochę do podania&lt;br /&gt;świeży tymianek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki zmiksować w malakserze na gładką pastę. Przełożyć do miseczki lub na talerzyk skropić oliwą z oliwek i posypać świeżym tymiankiem.&lt;br /&gt;Podawać z chlebem, grillowanymi warzywami, grillowanym mięsem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-fBtcmidVSUo/TpNEULxGQnI/AAAAAAAADpk/Jaa8g6tcPNw/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-fBtcmidVSUo/TpNEULxGQnI/AAAAAAAADpk/Jaa8g6tcPNw/s720/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4939499595636589260?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.blogger.com/img/blank.gif' title='Chleb i coś do chleba.'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4939499595636589260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4939499595636589260&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4939499595636589260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4939499595636589260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/10/chleb-i-cos-do-chleba.html' title='Chleb i coś do chleba.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-VUp7Rm2lz1Q/TpNEU9yniaI/AAAAAAAADpo/yMyXf13eWq4/s72-c/Wasabi%252520-%252520ciabata%252520i%252520cytrynowa%252520feta1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5094572200044568486</id><published>2011-09-21T22:45:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T22:46:02.605+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Babie lato!</title><content type='html'>Babie lato, piękne, takie jak lubię. Słoneczne, z porannym i wieczornym chłodem. Te kolory, te zapachy - ziemi i spadających liści. Na porannym i wieczornym spacerze zbieram kasztany i wkładam je w domu do wysokiego słoja, albo przetrzymuję w torebkach i kieszeniach. Nadal biegam w baletkach na gołych stopach i z premedytacją omijam wiszący prochowiec - jeszcze go wyciągnę, jeszcze w nim pochodzę. Ciesze się tą porą roku, bo to moja pora roku, bardziej niż jakakolwiek inna. Jesienią, od połowy sierpnia aż po połowę października (gdy pogoda dopisuje), napawam oczy widokiem. Kiedyś z Panią K mawiałyśmy, że jesienią jest nam najlepiej, że jesień to nasza wiosna.....i chyba tak jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-kT83wISpHMw/TnpMoZSXWvI/AAAAAAAADpY/4LcdKoc1SBQ/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520czosnkowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-kT83wISpHMw/TnpMoZSXWvI/AAAAAAAADpY/4LcdKoc1SBQ/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520czosnkowa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niestety baletki na stopach, codzienne zabieganie połączone z jesiennym chłodem odbijają się na zdrowiu. Ciężka głowa, senność i marudność to znane oznaki zaczynającego się przeziębienia. W zeszłym roku stawiałam się na nogi &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/11/nie-daj-sie-listopadowej-aurze.html"&gt;napojem imbirowym&lt;/a&gt;, a jeszcze wcześniej &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2009/11/ziiimno.html"&gt;masala czaj&lt;/a&gt;. W tym roku było mocniej, jeszcze mocniej. Zupa czosnkowa - 15 ząbków czosnku i wieczór bez wychodzenia do ludzi. Nie wiem czy zupa czosnkowa ma udokumentowane działanie lecznicze (że czosnek to wiem, ale czosnek po ugotowaniu?), wiem jedno - na mnie podziałała! Rozgrzała, położyła do łóżka i pozwoliła obudzić się dziś w dużo lepszym stanie. No i jest prosta!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-KtlUjs_2P1Y/TnpMpXmqQPI/AAAAAAAADpc/TCuxAccMyVQ/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520czosnkowa1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-KtlUjs_2P1Y/TnpMpXmqQPI/AAAAAAAADpc/TCuxAccMyVQ/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520czosnkowa1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa czosnkowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.101cookbooks.com/archives/richard-olneys-garlic-soup-recipe.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Żródło 101 cookbooks&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składaniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 litr wody (4cup)&lt;br /&gt;1 liść laurowy&lt;br /&gt;2 liście szałwii&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki świeżego tymianku (nie miałam szałwii, dodałam więcej tymianku)&lt;br /&gt;10 do 15 ząbków czosnku (obranych, drobno pokrojonych i roztartych)&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do zagęszczenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 całe jajko&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;ok 50 g parmezanu&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;ok 60 ml oliwy z oliwek (extra virgin)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do podania:&lt;/span&gt; oliwa z oliwek i wczorajszy chleb. My podaliśmy z grzankami z serem ;D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do wody dodaj liść laurowy, czosnek, tymianek, szałwię i sól. Gotuj na bardzo małym ogniu około 40 minut. Po tym czasie usuń liść laurowy oraz szałwię. W przepisie radzą dosolić do smaku - ja dosalałam później po dodaniu pasty z parmezanu, który jest słony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małej miseczce ubij widelcem jajko, żółtka, ser i pieprz aż zrobi się kremowa masa, dodaj powoli oliwę z oliwek. Do miseczki powoli dolewaj chochelkę czosnkowego bulionu. Gdy masa serowo jajeczna połączy się z płynem powoli dodaj ją do pozostałej zupy. Zagotuj na małym ogniu aż lekko zgęstnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposób podania: na dno talerza wrzucamy porwana kromkę wczorajszego chleba, zalewamy zupą i skrapiamy oliwą z oliwek. My zamiast chleba na dnie maczaliśmy w zupie serowe grzanki - było sycące i pysznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Z zdjęcia Olympus Pen - szybkie, bo zupa była gorąca ;D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5094572200044568486?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5094572200044568486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5094572200044568486&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5094572200044568486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5094572200044568486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/09/babie-lato.html' title='Babie lato!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-kT83wISpHMw/TnpMoZSXWvI/AAAAAAAADpY/4LcdKoc1SBQ/s72-c/Wasabi%252520-%252520zupa%252520czosnkowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6157519198922848277</id><published>2011-09-14T21:40:00.000+02:00</published><updated>2011-09-14T21:41:35.089+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Jagodowe ciasto od Agnieszki :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="https://lh5.googleusercontent.com/-9WER5qjVFD4/TnEBfH0HnBI/AAAAAAAADpI/Nizj084y0Pw/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki3.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;P&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;omiędzy rozmowami o tresurze psów, wakacyjnych planach, wynajmowaniu jachtu w Chorwacji i tym co można podać gościom na wakacyjnej imprezie, Agnieszka napisała&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"znalazłam kiedyś, dawnoooo temu ten przepis - jest banalny, ale ciasto wychodzi świetne, koniecznie z jagodami. Tylko  nie dodawaj żadnej esencji smakowej, absolutnie nie pasuje, a cukier  zmniejszam do 1/2 szklanki i dodaję wodę gazowaną - mniam, mniam."&lt;/span&gt; &lt;strong&gt; &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Po takiej reklamie, nie miałam wyjścia - upiekłam ciasto. Raz, dwa, trzy i ciasto gotowe. Przepis spisał się znakomicie :*&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-9WER5qjVFD4/TnEBfH0HnBI/AAAAAAAADpI/Nizj084y0Pw/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-9WER5qjVFD4/TnEBfH0HnBI/AAAAAAAADpI/Nizj084y0Pw/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto jagodowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Agnieszka podesłała mi ten przepis -&amp;gt;; &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://alicja.przepisy.net/blyskawiczne-ciasto-z-jagodami/"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;20 dag mąki pszennej&lt;br /&gt;4 jaja&lt;br /&gt;6 łyżek oleju&lt;br /&gt;2 łyżki wody gazowanej&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Zgodnie z zaleceniami Agnieszki użyłam 1/2 szklanki cukru)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;kilka kropli esencji rumowej &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(pominęłam, zgodnie z zaleceniami. Dodałam cukier domowy waniliowy)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;60 dag jagód lub innych miękkich owoców&lt;br /&gt;cukier puder&lt;br /&gt;łyżka masła lub margaryny do wysmarowania formy        &lt;div class="advArticleBox"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:        &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Owoce opłukać, osączyć. Jajka ubić z cukrem, wlać 2 łyżki wody gazowaneh, esencję rumową (którą pominęłam), olej i przez chwilę ubijać. Wsypać mąkę połączoną z  proszkiem do pieczenia i starannie wymieszać. Ciasto włożyć na  wysmarowaną blachę średniej  wielkości i przykryć owocami. Wstawić do  piekarnika nagrzanego do temp. 180 stopni i piec, aż ciasto zacznie  odstawać od ścianek formy (około 30 min). Ciepłe ciasto posypać cukrem  pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-ySsVeuBPRvA/TnEBgoRa9BI/AAAAAAAADpM/T4ZtGSoEDE4/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-ySsVeuBPRvA/TnEBgoRa9BI/AAAAAAAADpM/T4ZtGSoEDE4/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6157519198922848277?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6157519198922848277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6157519198922848277&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6157519198922848277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6157519198922848277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/09/jagodowe-ciasto-od-agnieszki.html' title='Jagodowe ciasto od Agnieszki :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-9WER5qjVFD4/TnEBfH0HnBI/AAAAAAAADpI/Nizj084y0Pw/s72-c/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520jaodowe%252520Agnieszki3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7439271464339760350</id><published>2011-09-12T20:02:00.001+02:00</published><updated>2011-09-12T20:03:33.296+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Wakacyjne powroty i galette z serem i warzywami</title><content type='html'>Najpierw mija tydzień, potem dwa, niepostrzeżenie mija miesiąc (razem z nim nadchodzą wyrzuty sumienia), a jak mija ponad miesiąc to jest już trochę wstyd przed samym sobą. Tak więc, przełamując wstyd i dziękując Agnieszce, Wasabi wraca do publikowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-PVvmArgh1Rk/Tm5Gs3Qk8AI/AAAAAAAADoQ/hlzjq-DTJVM/s512/Wasabi%252520-%252520galett%252520cukiniowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-PVvmArgh1Rk/Tm5Gs3Qk8AI/AAAAAAAADoQ/hlzjq-DTJVM/s512/Wasabi%252520-%252520galett%252520cukiniowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wracamy przepisem znanym w blogowym świecie, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Galette z cukinią i serem&lt;/span&gt;. Przebój tego lata w moim domu.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;Galette robiłam dla nas, dla znajomych, na babskie spotkanie przy różowym winie, na przywitanie Babci Pana B. Właściwie robiłam je co tydzień przez ponad miesiąc.&lt;br /&gt;Wersja z cukinią jest wspaniale odświeżająca, słoneczna i leciutka (pomimo, że w cieście tyle masła), wersja z bakłażanem jest ostrzejsza, bardziej wyrazista, daje kopa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzina się podzieliła, część wybiera cukinię i inaczej nie  widzi, część zapałała miłością do bakłażana i pomidora. Ja jestem  rozdarta - zazwyczaj wolę dania z bakłażanem, ale w tym  wypadku nie potrafię się zdecydować. A jak nie potrafię się zdecydować,  to robię dwie wersje jednocześnie. Podkład serowy 1 porcja i połowa  porcja warzyw :)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-nxSihKMFxBM/Tm5Gt4gtn8I/AAAAAAAADoU/pz-_9-bmTT0/s720/Wasabi%252520-%252520galett%252520cukiniowe3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-nxSihKMFxBM/Tm5Gt4gtn8I/AAAAAAAADoU/pz-_9-bmTT0/s720/Wasabi%252520-%252520galett%252520cukiniowe3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Galette z cukinią i serem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Za &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/07/galette-z-cukinia-i-kozim-serem.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://smittenkitchen.com/2010/06/zucchini-and-ricotta-galette/?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+smittenkitchen+%28smitten+kitchen%29"&gt;Smitten Kitchen&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 1/4 szklanki mąki, schłodzonej w lodówce przez 30 minut&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (u mnie krupczatka. M)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;8 łyżek (ok. 120 g) zimnego masła, pokrojonego w kostkę i schłodzonego&lt;br /&gt;1/4 szklanki kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;2 łyżeczki soku z cytryny&lt;br /&gt;1/4 szkl. lodowatej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nadzienie I:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 duża lub 2 małe cukinie, pokrojone w plasterki ok. 0.5 cm grubości&lt;br /&gt;1 łyżka plus 1 łyżeczka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 średni ząbek czosnku, drobno pokrojony (ok. 1 łyżeczki)&lt;br /&gt;1/2 szklanki sera ricotta&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (z powodzeniem używam polskiego serka typu włoskiego, np taki -&amp;gt; &lt;a href="http://www.google.pl/imgres?q=serek+capri&amp;amp;hl=pl&amp;amp;client=firefox-a&amp;amp;hs=jCq&amp;amp;sa=X&amp;amp;rls=org.mozilla:pl:official&amp;amp;biw=1525&amp;amp;bih=644&amp;amp;tbm=isch&amp;amp;prmd=ivns&amp;amp;tbnid=XkAb0wnFCn5HKM:&amp;amp;imgrefurl=http://gieldaspozywcza.pl/Wiadomo%25C5%259Bci/SEREK-CAPRI-OSM-SIERPC-zdrowie-i-doskona%25C5%2582y-smak-47172.html&amp;amp;docid=IxTOZoDNCmJm3M&amp;amp;w=400&amp;amp;h=354&amp;amp;ei=5DpuTujdEaqL4gTUx_3oBA&amp;amp;zoom=1&amp;amp;iact=hc&amp;amp;vpx=874&amp;amp;vpy=319&amp;amp;dur=645&amp;amp;hovh=211&amp;amp;hovw=239&amp;amp;tx=113&amp;amp;ty=205&amp;amp;page=1&amp;amp;tbnh=154&amp;amp;tbnw=168&amp;amp;start=0&amp;amp;ndsp=21&amp;amp;ved=1t:429,r:18,s:0"&gt;klik&lt;/a&gt;. M)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/2 szkl. tartego sera Parmezan&lt;br /&gt;1/4 szkl. tartego sera mozzarella&lt;br /&gt;1 łyżka liści bazylii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie II&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;P. S. "Podkład serowy" może być ten sam co w wersji wyżej, będzie przepysznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 mały bakłażan pokrojony na plasterki ok. 0.5 cm grubości*&lt;br /&gt;2 małe pomidory pokrojone na plasterki&lt;br /&gt;1/2 szklanki sera feta, ser szopski lub bałkański (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;nie próbowałam z serkiem typu feta. M&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;1/4 szklanki sera mozzarella&lt;br /&gt;1/2 szklanki serka typu włoskiego&lt;br /&gt;1 łyżeczka oregano.&lt;br /&gt;1 łyżka plus 1 łyżeczka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 średni ząbek czosnku, drobno pokrojony (ok. 1 łyżeczki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Do posmarowania:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 żółtko ubite z 1 łyżeczką wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto:  W dużej misce połączyć mąkę z solą. Dodać kawałeczki masła i blenderem  (lub ręcznie) zagnieść do czasu, aż utworzą się grudki.  W małej  miseczce ubić śmietanę, sok i wodę i dodać do miski z grudkami masła i  mąki.&lt;br /&gt;Palcami lub drewnianą łyżką wmieszać mokre składniki i  zagnieść ciasto - nie należy go zagniatać zbyt długo. Przykryć folią  spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie I:&lt;br /&gt;Plastry cukini ułożyć na papierowym ręczniku. Posypać 1/2 łyżeczki soli i odstawić na 30 minut.&lt;br /&gt;Drugim kawałkiem papierowego ręcznika delikatnie zebrać z cukini nadmiar wody.&lt;br /&gt;W małej misce ubić oliwę i czosnek. Odstawić.&lt;br /&gt;W kolejnej misce połączyć ricottę, sery i łyżeczkę oliwy z czosnkiem. Doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie II:&lt;br /&gt;Postępować tak samo jak przy przepisie na nadzienie I. Bakłażany posolić, pozostawić na 3o minut, po tym czasie delikatnie je odcisnąć. Pokroić pomidora na plasterki.&lt;br /&gt;W małej misce ubić oliwę i czosnek. Odstawić.&lt;br /&gt;W miseczce wymieszać sery i dodać łyżeczkę oliwy z czosnkiem. Doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie galette: Piekarnik nagrzać do 200 st C. Na blacie obsypanym mąką, rozwałkować ciasto na okrąg 30 cm.&lt;br /&gt;Przełożyć  na papier do pieczenia, na środku, zostawiając 5 cm brzeg posmarować  serami, następnie ułożyć plastry cukini, zaczynając od zewnętrznej  krawędzi. W przypadku bakłażana układać tak samo, co któryś wkładać plaster pomidora.&lt;br /&gt;Polać pozostałą oliwą z czosnkiem. Zawinąć krawędź do środka i posmarować żółtkiem z wodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec ok. 30-40 minut, do czasu aż brzegi będą złociste.&lt;br /&gt;Wyjąc z piekarnika, posypać listkami bazylii/oregano i odstawić na 5 minut.&lt;br /&gt;Przełożyć na talerz, pokroić i podawać gorące, ciepłe lub w temperaturze pokojowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Ostatnio odkryłam cudowny warzywniak obok domu i w tymże warzywniaku sprzedają takie o to maleńkie bakłażany. Użyłam dwóch takich małych :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-PPlThT7L6J8/Tm5Im0Mh2gI/AAAAAAAADoc/rrZ_cLQBl4M/s512/Weronika%252520w%252520Warszawie%252520-%252520sierpie%2525C5%252584%2525202011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-PPlThT7L6J8/Tm5Im0Mh2gI/AAAAAAAADoc/rrZ_cLQBl4M/s512/Weronika%252520w%252520Warszawie%252520-%252520sierpie%2525C5%252584%2525202011.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. W kolejce czeka ciasto jagodowe :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7439271464339760350?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7439271464339760350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7439271464339760350&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7439271464339760350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7439271464339760350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/09/najpierw-mija-tydzien-potem-dwa.html' title='Wakacyjne powroty i galette z serem i warzywami'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-PVvmArgh1Rk/Tm5Gs3Qk8AI/AAAAAAAADoQ/hlzjq-DTJVM/s72-c/Wasabi%252520-%252520galett%252520cukiniowe2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3249047594444046269</id><published>2011-07-22T18:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-22T18:10:22.202+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Lody waniliowe!</title><content type='html'>Ze wszystkich deserów na świecie najbardziej lubię lody. Dobre lody, lody zimne, konkretne (konkretność dotyczy także sorbetów), które mają konsystencje lodów a nie zamrożonej bitej śmietany czy wody, które trochę drapią w język i topią się w ten szczególny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-GvyJNJs06iw/TimeAI9ZDvI/AAAAAAAADlo/tQgbMauU7Y4/s512/Najnowsze1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-GvyJNJs06iw/TimeAI9ZDvI/AAAAAAAADlo/tQgbMauU7Y4/s512/Najnowsze1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nieopodal &lt;a href="http://cozerka.blogspot.com/search/label/Wie%C5%9B"&gt;domku na Wsi&lt;/a&gt;, w pobliskim miasteczku jest cukiernio-lodzialnia. Odkąd pamiętam lody są tam takie same - śmietankowe, truskawkowe, kakaowe, orzechowe i bakaliowe. Nie przypominają lodów włoskich, są lżejsze, słabiej zmrożone,cudownie się topią i jeszcze lepiej smakują. Nie ma nowych smaków, są tylko nowe połączenia. Po latach mieszania orzechowych z czekoladowymi lub bakaliowymi, teraz wybieram śmietankowo-truskawkowe. Gdy byłam mała sprzedawane były w malutkim sklepiku wyłożonym boazeria. Pomiędzy witrynami z jagodziankami, struclami i pączkami stały okrągłe, głębokie pojemniki z lodami. Przykrywane wiekiem skrywały skarby. Cukiernia była jedna, tak jak i jedna była piekarnia. Po odstaniu w jednej kolejce (chleb) stawaliśmy rodzinnie w drugiej - po lody. W około latały pszczoły i osy, odbijały się od szklanych witrynek obojętne na czekające po słodkości tłumy. W kolejce trwały negocjacje czy jedna czy dwie kulki, który smak, "a dlaczego on może dwie a ja jedną", "ja też chce..ale mamo!! ale tato!!"...&lt;br /&gt;Czasy się zmieniły i lodziarnia wygląda zupełnie inaczej - duże, klimatyzowane pomieszczenie, połączone ze sklepem....ale smak czy to ciast czy lodów ten sam. I może to nie są najlepsze lody na świecie, ale są takie same jak lata temu. I nadal sprzedają je tylko od wiosny do połowy września - ot taka sezonowa działalność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-XDlbU9vuYik/Timd_Qofv9I/AAAAAAAADlk/EHASYHdPsnE/s720/Najnowsze.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-XDlbU9vuYik/Timd_Qofv9I/AAAAAAAADlk/EHASYHdPsnE/s720/Najnowsze.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Lody M. Roux są inne niż te z mojej cukierenki. Są bardziej treściwe (pewnie przez dodatek śmietany), mają więcej igiełek, chociaż konsystencja jest bardzo fajna (przez brak maszynki do lodów). Natomiast są równie pyszne! Domowe, mocno, mocno waniliowe i zimne. Cudownie się topią i bosko smakują. I są proste!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z braku odpowiedniej maszynki (..fajnie byłoby mieć taką maszynkę...) skorzystałam z metody  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;30 - 60 - 90 - 120 - 180 - 240&lt;/span&gt; mrożenia przedstawionej przez Polkę z &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2010/07/30-60-90-120-180-240.html"&gt;Around the kitchen table&lt;/a&gt;. Metoda zakłada mieszanie zamrażających się lodów co pewien czas, dlatego proponuję aby przygotowywać lody raczej z rana niż  wieczora...bo z wieczora może nam się przeciągnąć do późnych godzin nocnych (tak jak mi). Metodę dokładnie cytuję pod przepisem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez dalszego przeciągania, zapraszam na lody waniliowe Michela Roux.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-KH_2lWxFBe8/TimeBTRnT2I/AAAAAAAADlw/A-z1mVIIYWQ/s720/Najnowsze3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-KH_2lWxFBe8/TimeBTRnT2I/AAAAAAAADlw/A-z1mVIIYWQ/s720/Najnowsze3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div color="transparent" style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background- text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lody waniliowe na bazie kremu angielskiego&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;przepis M. Roux "Jajka"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podstawa, czyli krem angielski:&lt;br /&gt;500 ml mleka&lt;br /&gt;125 g drobnego cukru&lt;br /&gt;nasionka z 1 laski wanilii, przeciętej wzdłuż*&lt;br /&gt;6 żółtek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;100 ml śmietanki kremówki albo tortowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do  garnuszka wlewamy mleko, dodajemy 2/3 cukru i wanilię (laskę wanilii - wrzucamy do gotującego się mleka i wyjmujemy jak płyn przestygnie), na średnim ogniu  doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie w osobnej misce ucieramy żółtka z  resztą cukru, do uzyskania rzadkiego kremu. Gotujące się mleko wlewamy do  żółtek, cały czas mieszajamy trzepaczką. Płyn przelewamy z powrotem do garnuszka&lt;br /&gt;Podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając drewnianą łyżką, aż krem będzie ją lekko  oblepiał. Jak tylko uzyskamy lekko gęstą konsystencje zdejmujemy z ognia, niemożna doprowadzać do wrzenia - krem  by się zważył. Przelewamy go do miski i pozostawić do ostygnięcia. Schładzamy w lodówce. Zimny  krem angielski mieszamy z zimną kremówką. Wlewamy do maszyny do lodów i  dalej postępujemy zgodnie z instrukcją instrukcji. Gotowe lody powinny być zwarte, ale  zachowywać kremową konsystencję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy nie dysponujemy maszynką, stosujemy się do metody Polki:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotową chłodną masę, wlewamy do pojemnika i wkładamy do zamrażalnika. Pierwszy raz wyjmujemy op 30 minutach i miksujemy masę mikserem na najwyższych obrotach. Czynność powtarzamy po 60, 90, 120, 180 i 240. &lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym czasie przykryte folią zostawiamy w zamrażalniku na noc. &lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed podaniem wyjmujemy z zamrażalnika i wkładamy do lodówki na 15-20 minut**.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-VPv2CG5TodU/TimeAzGC0EI/AAAAAAAADls/J8DCnprQ0bA/s512/Najnowsze2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-VPv2CG5TodU/TimeAzGC0EI/AAAAAAAADls/J8DCnprQ0bA/s512/Najnowsze2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* A jak nie, to wrzucamy do słoiczka, zasypujemy cukrem i mamy cukier waniliowy :D&lt;br /&gt;** Raz zamrożone lody nie nadają się do ponownego zamrożenia. Dlatego też po ostatnim mieszaniu przekładam lody do kilku mniejszych pojemników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3249047594444046269?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3249047594444046269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3249047594444046269&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3249047594444046269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3249047594444046269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/07/lody-waniliowe.html' title='Lody waniliowe!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-GvyJNJs06iw/TimeAI9ZDvI/AAAAAAAADlo/tQgbMauU7Y4/s72-c/Najnowsze1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2740210795651630307</id><published>2011-07-14T08:40:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T08:41:57.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>B&amp;B czyli Bób i Bruschetta</title><content type='html'>Bób smakuje mi najbardziej w jego najmniej wytwornej formie - dopiero co ugotowany (może ciut przegotowany), podawany na sitku, z miseczką na łupinki obok. I ten bób w tym sitku, czy też durszlaku leży po środku stołu albo piknikowego koca. Ręka za ręką, ziarnko za ziarnkiem...jemy i mówimy. W moim idealnym świecie zaraz obok mam pod ręką mrożoną herbatę z miętą. Aby zjeść taką miskę bobu potrzebni są ludzie w dużej ilości i duuuużo czasu :) A gdy czasu mamy mniej a i ilość ludzi skromniejsza niż pluton wojska. W takiej sytuacji proponuję pastę z bobu. Szybką (jakżeby inaczej), pyszną, ostro-fasolowo-gorzkawą. Przy całej swojej "fasolowatości" niesamowicie świeżą, no i ten kolor!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-h6Sbryz6pN4/Th30vr9Q4JI/AAAAAAAADlA/KzU6QVqhXUo/s512/Olympus%252520maj-czerwiec%25252020111.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-h6Sbryz6pN4/Th30vr9Q4JI/AAAAAAAADlA/KzU6QVqhXUo/s512/Olympus%252520maj-czerwiec%25252020111.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A taką pastę zjemy na na śniadanie (np. sobotnie), na lunch, albo na wczesną kolację. U mnie wystąpiła w roli wczesnego sobotniego lunchu (obiadu?!). Pasta z bobu i pyszne pieczywo, które ostatnio mogę kupić koło domu. Nic więcej nie potrzeba .No dobrze, z tym nic to przesadziłam. Potrzeba chwilki by ugotować bób, potrzeba minutki by go zmiażdżyć i dodać składniki, moment aby opiec chleb. No i trzeba mieć towarzystwo z którym można zjeść taki posiłek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ESwAb7jH5XE/Th30u3ZWSHI/AAAAAAAADk8/n-4pBNPMONU/s720/101NCD801.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-ESwAb7jH5XE/Th30u3ZWSHI/AAAAAAAADk8/n-4pBNPMONU/s720/101NCD801.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pikantna pasta z bobu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/gp/product/1741969190/ref=pd_lpo_k2_dp_sr_1?pf_rd_p=103612307&amp;amp;pf_rd_s=lpo-top-stripe&amp;amp;pf_rd_t=201&amp;amp;pf_rd_i=174196234X&amp;amp;pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&amp;amp;pf_rd_r=0VSZ9GYEXFS93SPF4PE4"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;365 good reasons to sit down to eat, Stephane Reynaud's&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na 6 porcji:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 kg bobu&lt;br /&gt;15o ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;parę kropli Tabasco&lt;br /&gt;1 szalotka (użyłam młodej cebulki)&lt;br /&gt;6 "liści/gałązek" szczypiorku&lt;br /&gt;fleur de sel (użyłam soli &lt;a href="http://www.ritex.pl/produkt.php?id=548&amp;amp;k=9"&gt;Maldon&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;kromki bagietki lub dobrego chleba do podania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ugotowany* bób należy obrać a następnie rozgnieć razem z oliwą, Tabasco, cebulką i szczypiorkiem (ja rozgniotłam niezbyt dokładnie). Mieszamy i doprawiamy solą. Podajemy z tostami, opiekanym chlebem ale można i z tacos. Jakkolwiek by nie było, będzie pyszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-aGMjubx8UWw/Th30wIuzmII/AAAAAAAADlE/NmPOZ8P8ZBE/s720/101NCD802.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-aGMjubx8UWw/Th30wIuzmII/AAAAAAAADlE/NmPOZ8P8ZBE/s720/101NCD802.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* jeśli chodzi o gotowanie to S. Reynaud's  pisze aby najpierw wyłuskać swój bób, a następnie gotować go 1 minutę, przelać zimną woda i obierać. Ja nie miałam aż tak młodego i świeżego bobu. Gotowałam bób 15 minut aż był miękki ale nie "maziowaty" i miał nadal piękny zielony kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. A oto mój kuchenny pomocnik.&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-X8OL1LjoA1o/Th30wwPKumI/AAAAAAAADlI/P6RZ9y0RxnE/s512/101NCD803.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-X8OL1LjoA1o/Th30wwPKumI/AAAAAAAADlI/P6RZ9y0RxnE/s512/101NCD803.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2740210795651630307?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2740210795651630307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2740210795651630307&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2740210795651630307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2740210795651630307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/07/b-czyli-bob-i-bruschetta.html' title='B&amp;B czyli Bób i Bruschetta'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-h6Sbryz6pN4/Th30vr9Q4JI/AAAAAAAADlA/KzU6QVqhXUo/s72-c/Olympus%252520maj-czerwiec%25252020111.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-842834650042263447</id><published>2011-07-12T14:42:00.001+02:00</published><updated>2011-07-12T18:50:46.728+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Krem marchwiowy z migdałami</title><content type='html'>Szybko, pysznie i zdrowo - to główna zasada przedstawionych przez Gillian McKeith przepisów w książce "Jesteś tym co jesz". Ostatnio ten tytuł wpadł w moje ręce i od tej pory zajmuje pierwszą pozycję w książkach, które pomagają mi zaplanować codzienne menu. Przepisy na pyszne koktajle, zupy, sałatki i danie główne, które przede wszystkim opierają się na warzywach i owocach to doskonała propozycja letniej diety. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-6gIWyY5JvHw/Thw4iuES49I/AAAAAAAAKTg/CkHBrEI-xHU/DSC_4833-3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="425" width="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-6gIWyY5JvHw/Thw4iuES49I/AAAAAAAAKTg/CkHBrEI-xHU/DSC_4833-3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;KREM MARCHWIOWY Z MIGDAŁAMI&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 cebule, obrane i posiekane&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku, obrane i posiekane&lt;br /&gt;6 marchwi, pozbawionych końcówek, obranych i pokrojonych w plasterki&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego, pozbawione końcówek i posiekane&lt;br /&gt;1 łyżka bulionu warzywnego w proszku&lt;br /&gt;2-3 łyżki posiekanej kolendry; łodyżki odłożyć&lt;br /&gt;2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki; łodyżki odłożyć&lt;br /&gt;100g mielonych migdałów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-OjEIqe_8wVc/Thw4h_B2K5I/AAAAAAAAKTc/Ogk69Ut2Wk0/s512/DSC_4830-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="340" src="https://lh6.googleusercontent.com/-OjEIqe_8wVc/Thw4h_B2K5I/AAAAAAAAKTc/Ogk69Ut2Wk0/s512/DSC_4830-2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę, czosnek, seler naciowy i marchew umieścić w dużym garnku i zalać bulionem rozpuszczonym w 1,25 litra wody. Doprowadzić do wrzenia, a następnie dorzucić odłożone łodygi ziół. Zmniejszyć ogień i gotować 30 min, do momentu jak warzywa zmiękną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupę zdjąć z ognia i nieco ostudzić. Następnie odcedzić, pozostawiając wywar do dalszego użycia.  Wyjąć łodygi, a pozostałe warzywa zmiksować na gładką masę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiksowane warzywa przekładamy z powrotem do garnka, dorzucamy zmielone migdały (osobiście nie mielę ich całkowicie, tylko roztłukuję na kawałki wyczuwalne pod zębem), i dolewamy tyle wywaru by otrzymać pożądaną konsystencję zupy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podgrzewamy ponownie, przelewamy do miseczek, i podajemy udekorowaną posiekaną kolendrą i pietruszką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-V-itNIDuv80/Thw4gxCPQII/AAAAAAAAKTY/ja7ySRZwg6w/s512/DSC_4825-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="340" src="https://lh3.googleusercontent.com/-V-itNIDuv80/Thw4gxCPQII/AAAAAAAAKTY/ja7ySRZwg6w/s512/DSC_4825-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Marchew jest źródłem przeciwutleniaczy opóźniających procesy starzenia się, natomiast migdały to prawdziwa kopalnia składników odżywczych, w tym magnezu, wspomagającego pracę nadnerczy. Niski poziom magnezu powoduje napięcie nerwowe, toteż migdały są naturalnym środkiem pomagającym zwalczać stres"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gillian McKeith - "Jesteś tym co jesz - książka kucharska"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-842834650042263447?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/842834650042263447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=842834650042263447&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/842834650042263447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/842834650042263447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/07/krem-marchwiowy-z-migdaami.html' title='Krem marchwiowy z migdałami'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-6gIWyY5JvHw/Thw4iuES49I/AAAAAAAAKTg/CkHBrEI-xHU/s72-c/DSC_4833-3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-8229583973431875114</id><published>2011-06-28T20:21:00.000+02:00</published><updated>2011-06-28T20:21:32.059+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Baklava</title><content type='html'>Baklawa, to nie jest słodki ulepek, sprzedawany w kebab barach.  To jest ambrozja, której słodycz jest złożona, syrop leje się po rękach a ciepło rozchodzi się po całym ciele. Baklawa odurza, a z szklanką mocnej tureckiej herbaty wręcz uwodzi.&lt;br /&gt;Muszę jednak przyznać, że był taki czas, kiedy za nią nie przepadałam, zjadłam, ale żeby się zachwycać. Sprzedawana w barach, za słodka, za sucha i mdła. Chyba przez wspomnienie tej pierwszej spróbowanej baklawy unikałam jej jak ognia. Wolałam inne desery (chociaż te orzechowe należą do moich ulubionych) i nie spróbowałam jej nawet na Bałkanach. Wstyd :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To się jednak zmieniło w momencie zrobienia pierwszej domowej baklawy. Z ciasta kora* przywiezionego od Babci Pana B. Ciasto wygląda jak domowy wyrób - jego płaty są nierówne, popękane, drą się w dłoniach, wysychają i zmuszają do traktowania ich z ogromną delikatnością a jednocześnie ze zdecydowaniem. Przygotowywanie czegokolwiek z tego ciasta jest zabawą w układankę - dosztukuję, uzupełnię, dokleję.&lt;br /&gt;Ciasto jest natomiast wspaniałe (chociaż muszę przyznać, że nie mam porównania, bo ciasto zawsze przyjeżdża do nas z Serbii), lubię z nim pracować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-sIx6CXhEyQg/TgoZHPkhzbI/AAAAAAAADj0/86mIe2zCRxs/s720/Wasabi%252520-%252520baklava.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-sIx6CXhEyQg/TgoZHPkhzbI/AAAAAAAADj0/86mIe2zCRxs/s720/Wasabi%252520-%252520baklava.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zresztą do tego ciasta mam stosunek osobisty. Z Babcią Pana B, przejeżdża pół Europy, starannie zapakowane, przewożone w ilościach hurtowych aby w żadnym z bliskich domów go nie zabrakło :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sama baklawa, jest inna niż te w kebabie - słodka, nawet bardzo, natomiast mniej ulepkowata. Dodaję do niej kardamon, wanilię, goździki, cynamon i odrobinę soku z cytryny. Dzięki temu ostatniemu, pomimo swojej ogromnej słodyczy deser jest wyrazisty i świeży - przepyszny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robiąc baklawę korzystam z połączenia z dwóch przepisów &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2010/01/baklava.html"&gt;Komorki&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://lawendowydom.blogspot.com/2010/06/baklava-czyli-sercowe-wybory.html"&gt;Beaty Lipov&lt;/a&gt;. Baklawę robię w dużej prostokątnej formie (30-40 cm), podwajam do niej ilość orzechów i syropu. Przepis przedstawiam jednak bez tych zmian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-VHYxOTOLHTo/TgoZGk1j3vI/AAAAAAAADjw/z1B3y1Z2WjU/s720/Wasabi%252520-%252520baklava2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-VHYxOTOLHTo/TgoZGk1j3vI/AAAAAAAADjw/z1B3y1Z2WjU/s720/Wasabi%252520-%252520baklava2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Baklava&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wg przepisów &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2010/01/baklava.html"&gt;Komorki&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://lawendowydom.blogspot.com/2010/06/baklava-czyli-sercowe-wybory.html"&gt;Beaty Lipov&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;500 g ciasta kora, kori lub filo.&lt;br /&gt;300 g roztopionego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;ok. 300 g orzechów (włoskich, pół na pół włoskich i migdałów lub pistacji)&lt;br /&gt;2 łyżki cukru,&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu,&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mielonego kardamonu,&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mielonych goździków&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Syrop:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;400 g cukru&lt;br /&gt;250 ml wody&lt;br /&gt;2 opakowania cukru waniliowego&lt;br /&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki mielonego cynamonu lub kawałek kory cynamonowej,&lt;br /&gt;5 goździków&lt;br /&gt;2 nasiona kardamonu - lekko rozgniecione&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Orzechy utłuc w moździerzu (lub zmielić), nie powinny jednak być zbyt drobne. Wymieszać z cukrem i przyprawami.&lt;br /&gt;Ciasto przyciąć do kształtu formy (okrągła o średnicy 30 cm, prostokątna 30/40 cm, lub blacha z piekarnika).&lt;br /&gt;Połowę** ciasta układać po jednym arkuszu w formie (nie trzeba jej wcześniej natłuszczać), każdy smarując roztopionym masłem.&lt;br /&gt;Najlepiej zacząć od całych płatów ciasta, następnie wykorzystać  okrawki, które zostały z przycinania, ostatnia warstwa to  znów cały  arkusz.&lt;br /&gt;Gdy połowa ciasta znajduje się już w formie, należy wyłożyć  orzechowe nadzienie i równo rozprowadzić je po całej powierzchni ciasta.&lt;br /&gt;Na orzechowe nadzienie ułożyć pozostałe ciasto, tak jak poprzednio, arkusz po arkuszu, smarując masłem.&lt;br /&gt;Gdy całe ciasto jest już wykorzystane, należy naciąć bakławę ostrym  nożem, w niewielkie romby. To ważny moment, wszystkie warstwy powinny  być dokładnie przecięte.&lt;br /&gt;W nacięcia wlać pozostałe masło, jeśli stężało, delikatnie je podgrzać, doprowadzając ponownie do stanu płynnego.&lt;br /&gt;Bakławę piec ok. 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. Po 15  minutach należy ją przykryć papierem do pieczenia, żeby zbyt się nie  przyrumieniła. Odstawić do całkowitego wystygnięcia.&lt;br /&gt;Zimną bakławę  zalewa się gorącym syropem. Żeby go przygotować, należy do garnka wsypać  cukier, zalać go wodą i doprowadzić do wrzenia. Gotować 3 minuty, dodać  sok z cytryny i cukier waniliowy, wymieszać, odstawić z ognia.&lt;br /&gt;Gorącym syropem zalać wystudzone ciasto. Zostawić na 2 dni, żeby bakława dobrze przeszła syropem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-NKu_VxT9DwM/TgobYuFuCQI/AAAAAAAADj8/2DtFDXm5vL0/s640/wakacje%2525202009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-NKu_VxT9DwM/TgobYuFuCQI/AAAAAAAADj8/2DtFDXm5vL0/s640/wakacje%2525202009.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* kora w Serbii, &lt;a href="http://lawendowydom.blogspot.com/2010/03/spanakopita-i-marteniczki.html"&gt;kori w Bułgarii&lt;/a&gt;, filo w Grecji&lt;br /&gt;** można też ciasto podzielić na 3 części  (czyli po 5 lub 7 płatów ciasta) i farsz na 2 tak jak w przepisie Komorki&lt;br /&gt;*** syrop i baklava. Są dwie metody (pisała o nich Komorka). Upieczone zimne ciasto zalewamy gorącym syropem lub gorące ciasto zalewamy syropem zimnym. Mi bardziej odpowiada opcja pierwsza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-8229583973431875114?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/8229583973431875114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=8229583973431875114&amp;isPopup=true' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8229583973431875114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8229583973431875114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/06/baklava.html' title='Baklava'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-sIx6CXhEyQg/TgoZHPkhzbI/AAAAAAAADj0/86mIe2zCRxs/s72-c/Wasabi%252520-%252520baklava.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-9114416959628773863</id><published>2011-06-21T23:34:00.001+02:00</published><updated>2011-06-21T23:34:26.489+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Ciasto nektarynkowe na drogę</title><content type='html'>Dłuuugi weekend za nami, jeszcze dłuższy przed nami. Weekend jakiego nie mieliśmy od dawna, razem, spokojnie. Nawet pogoda w kratkę była nam na rękę. Nic nie kusiło by iść na spacer, więc z pełną premedytacją była kanapa, kuchnia, leniwe chodzenie w piżamie, nawet spacery z psem były krótkie ;) A wieczorem koncert, spotkanie siostra-brat i rozmowy jakich nie miałam od dawna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-Wp_qW9X7kwg/TgENfj_1ZxI/AAAAAAAADjU/jlP_UFOA3-s/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Wp_qW9X7kwg/TgENfj_1ZxI/AAAAAAAADjU/jlP_UFOA3-s/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znowu jestem w drodze, ale za niecałą dobę będę w domu. W niedzielę rano upiekłam ciasto*, spiesząc się wieczorem na pociąg zabrałam ze sobą kawałeczek. Poniedziałkowe drugie śniadanie miało smak domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-XxC_43xIIH0/TgENgcHnOeI/AAAAAAAADjY/_9lb1AkH7uo/s720/Dom%252520-%252520czerwiec%2525202011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/-XxC_43xIIH0/TgENgcHnOeI/AAAAAAAADjY/_9lb1AkH7uo/s720/Dom%252520-%252520czerwiec%2525202011.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest wilgotne, konkretne a jednocześnie lekkie dzięki dodatkowi owoców. Świeże i pyszne. Mi przypomina trochę biszkopt, Panu B keks albo ciasto ucierane - trudno powiedzieć do czego jest podobne, dlatego najlepiej będzie jak sami spróbujecie. Dodałam mniej cukru i odrobinę mniej masła (tego drugiego zabrakło mi w domu) i to był dobry pomysł. Chciałabym wypróbować przepis z innymi owocami, ale nie wiem jeszcze jak  zastąpić miksowane nektarynki w wypadku np. truskawek czy malin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-I9Bus9rkiiw/TgENhbB0_6I/AAAAAAAADjc/KBWMP8xW9Fc/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-I9Bus9rkiiw/TgENhbB0_6I/AAAAAAAADjc/KBWMP8xW9Fc/s720/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto nektarynkowe (przepis z 29 czerwiec)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis pochodzi z książki &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/gp/product/1741969190/ref=pd_lpo_k2_dp_sr_1?pf_rd_p=103612307&amp;amp;pf_rd_s=lpo-top-stripe&amp;amp;pf_rd_t=201&amp;amp;pf_rd_i=174196234X&amp;amp;pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&amp;amp;pf_rd_r=0VSZ9GYEXFS93SPF4PE4"&gt;365 good reasons to sit down to eat, Stephane Reynaud's&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6 nektarynek (u mnie 6 małych moreli i 3 nektarynki)&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;25o g cukru (dodałam 200 i ciasto jest wystarczająco słodkie)&lt;br /&gt;15o g masła (dałam 120 i było ok)&lt;br /&gt;15o g mąki&lt;br /&gt;1oo g semoliny (średniej)&lt;br /&gt;5 g proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 nektarynki miksujemy na puree. Pozostałe tniemy na małe kawałki (u mnie nie za małe). Roztapiamy masło i odstawiamy na chwilę aby przestygło. Jajka ubijamy z cukrem (w przepisie nie napisano, ale ubiłam aż do uzyskania lekkiej, prawie białej masy).&lt;br /&gt;W misce mieszamy nektarynkowe puree, stopione masło, masę jajeczną, obie mąki i proszek do pieczenia. Owoce układamy w formie (ja wyłożyłam papierem formę 24x24 cm), zalewamy ciastem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy około 30 minut (u mnie 35 minut, ciasto dość długo w środku było miękkie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekamy aż przestygnie i podajemy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PYSZNIE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-JM6P2zbWqpc/TgENeWBq1iI/AAAAAAAADjQ/oCRm_ZOBRvc/s512/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-JM6P2zbWqpc/TgENeWBq1iI/AAAAAAAADjQ/oCRm_ZOBRvc/s512/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Poza ciastem upiekłam pizze, focaccia, zrobiłam tiramisu .... :]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-9114416959628773863?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/9114416959628773863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=9114416959628773863&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9114416959628773863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9114416959628773863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/06/ciasto-nektarynkowe-na-droge.html' title='Ciasto nektarynkowe na drogę'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-Wp_qW9X7kwg/TgENfj_1ZxI/AAAAAAAADjU/jlP_UFOA3-s/s72-c/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-9112008123968398999</id><published>2011-06-19T23:41:00.002+02:00</published><updated>2011-06-19T23:59:43.894+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Tiramisu...BOSKIE!!!</title><content type='html'>Tym razem zdjęcia brak, nie zdążyłam. :) W zamian prezentuje przepyszne peonie i przepis na cudowne tiramisu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakochałam się w tiramisu, zakochałam się w tym jakie jest proste*. Jest w tym deserze coś codziennego i odświętnego jednocześnie. Moja ulubiona wersja to wyjadane łyżkami z wspólnej miski, gdy siedzimy z nogami po turecku a rozmowa trwa i trwa i trwa.... Wersja w pucharkach na zakończenie wykwintnego obiadu też ma swój urok ;)&lt;br /&gt;Od pierwszego razu z tiramisu, wypróbowałam kilka przepisów. Prezentowane poniżej połączenie dwóch przepisów (Anny Del Conte i Liski z White Plate) stanowi dla mnie połączenie idealne. Zatopione w czekoladowo-kawowym "syropie" biszkopty i gesty a jednocześnie delikatny krem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-TiNjuXB0FK8/Tf5qbhJgKVI/AAAAAAAADio/_a7NmpBVV-k/s640/101NCD80.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-TiNjuXB0FK8/Tf5qbhJgKVI/AAAAAAAADio/_a7NmpBVV-k/s640/101NCD80.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tiramisu Anny Del Conte&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Classic-Italian-Recipes-Hamlyn/dp/0600621782"&gt;Anna Del Conte "Classic Italian Recipes"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki stołowe drobnego cukru&lt;br /&gt;4 łyżki stołowe brandy (używam Amaretto albo Kahlua)&lt;br /&gt;200 ml espresso&lt;br /&gt;60 g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;200 g savoiardi (użyłam tych firmy SAN)&lt;br /&gt;2 łyżeczki kakao&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krem*&lt;/span&gt;*&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;50 g cukru pudru&lt;br /&gt;400 g mascarpone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Drobny cukier, alkohol, czekolad i kawę podgrzać w rondelku aż cukier i czekolada się rozpuszczą. Pozostawić do wystygnięcia.&lt;br /&gt;Jajka ubić na puszystą masę*** i delikatnie połączyć a mascarpone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biszkopty delikatnie zanurzamy w chłodnym syropie kawowo-czekoladowym i układamy w formie. Na warstwę biszkoptów wykładamy masę.&lt;br /&gt;W zależności od tego czy lubimy wysokie czy niskie tiramisu wybieramy mniejszą bądź większą formę. Jeśli lubimy wyższe to krem przykrywamy kolejną warstwą biszkoptów, a te kremem. Ostatnia warstwa powinna być kremowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deser przykrywamy starannie folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na 5 godzin, chociaż najlepiej zrobić go dzień wcześniej.&lt;br /&gt;Przed podaniem posypujemy 2 łyżkami kakao (obsypując przez sitko)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-h0fpnJju0tA/Tf5qca1nUSI/AAAAAAAADis/DtA76h9BmrM/s512/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-h0fpnJju0tA/Tf5qca1nUSI/AAAAAAAADis/DtA76h9BmrM/s512/Wasabi%252520-%252520ciasto%252520nektarynkowo%252520morelowe.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Deser jest prosty, nieangażujący. Postępując krok za krokiem za przepisem (każdym przepisem z którego gotowałam) mamy gwarancję udanego smaku. I tu pojawia się moje pytanie - skąd w knajpkach i restauracjach tyle źle przyrządzonego tiramisu??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;** Dla tych, którzy wolą konkretniejsze kremy proponuję przepis Liski. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mój idealny krem do tiramisu. &lt;/span&gt;No i wychodzi go więcej :D&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis z &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/02/czekoladowy-weekend-i-tiramisu.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 2 żółtka&lt;br /&gt;- 3 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;- 500g mascarpone&lt;br /&gt;- ok. 150ml śmietanki 36%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Żółtka ubić z cukrem mikserem. Zagotować wodę w  rondelku i zdjąć z  ognia. Postawić miskę z ubitymi żółtkami na rondelku  i ubijać mikserem,  aż krem potroi objętość. Kontrolować temperaturę  kremu, żeby jajka się  nie ścięły. Gdy krem już będzie  gotowy, zostawić  na 2-3 minuty żeby zupełnie ostygł. Do miski dołożyć  mascarpone i  wymieszać drewnianą łyżką, aż dobrze się połączy  (absolutnie nie  mieszam mikserem, zmiksowane  mascarpone robi się zupełnie płynny i  później rzadko kiedy deser ma  konsystencję dobrą do krojenia ładnych  porcji). W drugiej misce ubić  śmietankę na sztywno, dodać ją do kremu z  mascarpone i wmieszać  delikatnie od dołu do góry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*** Ubijamy tak jak w przepisie Liski :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-9112008123968398999?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/9112008123968398999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=9112008123968398999&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9112008123968398999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9112008123968398999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/06/tiramisuboskie.html' title='Tiramisu...BOSKIE!!!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-TiNjuXB0FK8/Tf5qbhJgKVI/AAAAAAAADio/_a7NmpBVV-k/s72-c/101NCD80.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3731717809862174754</id><published>2011-06-09T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T22:28:24.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miejsca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Smażone kwiaty cukinii</title><content type='html'>Za co uwielbiam Toskanię i co powoduje, że chcę tam wracać co roku? - JEDZENIE! Sery, warzywa, owoce, wędliny i wino! (pieczywo niestety nie w moim guście). Czosnek, rozmaryn, bazylia ... ich aromaty unoszą się we wszystkich restauracjach. I chociaż miło jest usiąść po całym dniu przy nakrytym stole i próbując ogarnąć wszystkie smakowite propozycje w menu, skosztować w lokalu włoskiej kolacji ... to my z mężem jednak bardzo często woleliśmy poeksperymentować we własnej kuchni i samodzielnie od A do Z odkrywać toskańskie smaki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na każdym wyjeździe towarzyszy nam książka kucharska kuchni włoskiej. W tym roku zabraliśmy ze sobą "Smaki północnej Italii" Marleny De Blasi. M.in. wypróbowaliśmy &lt;b&gt;smażone kwiaty cukinii&lt;/b&gt;, które chodziły za mną już od jakiegoś czasu. Niestety w Polsce nie ma do nich dostępu, a tak się przytrafiło, że urlop wypadał nam w sam środek ich sezonowości :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To niesamowicie proste danie oczarowuje swoją wyjątkowością. Jest delikatne i wyraziste zarazem. Aksamitne ciasto piwne było najsmaczniejszą odmianą ciasta, które smażyłam na głębokim oleju. Kwiaty są soczyste i lekkie. Całość posypana solą morską i podana ze schłodzonym białym winem ... smakowite wspomnienie tegorocznego urlopu :) A o pozostałych smakach Toskanii w następnym poście :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. w Polsce nie udało mi się do tej pory spotkać z kwiatami cukinii. Ponieważ ciasto jest bardzo wyjątkowe, polecam zamianę w przepisie kwiatów na dowolne warzywo - wyjdzie równie pysznie (próbowałam na plastrach cukinii -  pycha!) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-zh6GJga8tOM/Te_n2R2xnyI/AAAAAAAAKO0/OiltCxQGPUY/s512/DSC_3567-10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="340" src="https://lh6.googleusercontent.com/-zh6GJga8tOM/Te_n2R2xnyI/AAAAAAAAKO0/OiltCxQGPUY/s512/DSC_3567-10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 kwiatów cukinii w idealnym stanie (lub inne warzywa)&lt;br /&gt;1,5 szklanki mąki uniwersalnej&lt;br /&gt;piwo (u mnie 3/4 butelki)&lt;br /&gt;sól morska&lt;br /&gt;olej arachaidowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-xh-ZMTU-ziE/Te_n0tJu9EI/AAAAAAAAKOs/KLjGpSa-GEs/s512/DSC_3541-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="351" src="https://lh4.googleusercontent.com/-xh-ZMTU-ziE/Te_n0tJu9EI/AAAAAAAAKOs/KLjGpSa-GEs/s512/DSC_3541-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy pomocy nożyczek nacinamy podstawę każdego płatka przy łodyżce, tak by kwiat bardziej się otworzył. Opłukujemy dokładnie kwiaty i układamy je na papierowym ręczniku do odsączenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W płytkim, szerokim naczyniu ucieramy mąkę z taką ilością piwa, by powstało ciasto o konsystencji gęstej śmietany. Przykrywamy miskę i odstawiamy na bok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-cDF_Ct6_WPU/Te_nzvYrUQI/AAAAAAAAKOo/M9iujCW3f4M/Desktop18.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="453" width="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-cDF_Ct6_WPU/Te_nzvYrUQI/AAAAAAAAKOo/M9iujCW3f4M/Desktop18.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rondel wypełniamy na 7,5cm olejem arachidowym i na małym ogniu podgrzewamy. Kwiaty cukinii zanurzamy w cieście, strząsamy jego nadmiar, następnie pojedynczo zanurzamy w rozgrzanym oleju i smażymy na ciemnozłoty kolor z każdej ze stron. Wyjmujemy szczypcami i przekładamy do odsączenia na papierowym ręczniku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy ciepłe, posypane solą morską, z kieliszkiem idealnie schłodzonego wina. Pycha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-nsE-N8JPhsY/Te_n1u8kFNI/AAAAAAAAKOw/kxnlj4Sd0qQ/s512/DSC_3553-5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="340" src="https://lh6.googleusercontent.com/-nsE-N8JPhsY/Te_n1u8kFNI/AAAAAAAAKOw/kxnlj4Sd0qQ/s512/DSC_3553-5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3731717809862174754?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3731717809862174754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3731717809862174754&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3731717809862174754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3731717809862174754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/06/smazone-kwiaty-cukinii.html' title='Smażone kwiaty cukinii'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-zh6GJga8tOM/Te_n2R2xnyI/AAAAAAAAKO0/OiltCxQGPUY/s72-c/DSC_3567-10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2577843961136548711</id><published>2011-06-02T14:52:00.000+02:00</published><updated>2011-06-02T14:53:33.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Imbirowa zupa z młodej marchewki :)</title><content type='html'>Planowanie posiłków o tej porze roku zdecydowanie mi się nie udaje. Schodzę do sklepu z myślą o tym co na obiad. Na liście zakupów poza tym co się skończyło w lodówce jest jeszcze ricotta, feta i młody szpinak. Wszystko do zdobycia w Warzywniaku....a tam okazuje się, że zamiast szpinaku kuszą pęczki młodej marchewki, pomarańczowe, wesołe i gotowe do zjedzenia. Kusiły też młode buraczki i truskawki...ale o nich kiedy indziej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-iWt-MzwKGHk/TeeDE24husI/AAAAAAAADh4/vjxQCSEE3cM/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-iWt-MzwKGHk/TeeDE24husI/AAAAAAAADh4/vjxQCSEE3cM/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widok marchewek (w jaskrawym pomarańczowym kolorze...śliczne) przypomniał mi zupę imbirową z młodych marchewek Liski. Dobrałam więc do tego młode ziemniaczki, młodą cebulkę i już z innej planety imbir i kolendrę. Obładowana i szczęśliwa wkroczyłam do kuchni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę mycia, trochę siekania, chwila gotowania i jest. Cudownie pomarańczowa, obłędnie smaczna i dziecinnie prosta - zupa z młodej marchewki :)&lt;br /&gt;Swojej zupie nadaliśmy indyjskiego charakteru - już w miseczkach dodawaliśmy kolendrę, jogurt i odrobinę soku z limonki. Po zjedzeniu dokładki doszliśmy do wniosku, że następnym razem dodamy świeżej papryczki chili - chrupkość, świeżość i odrobina szczypania na języku :)&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/--UE4oGKkklY/TeeDFXq3erI/AAAAAAAADh8/4lyp8dvjnPI/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa2.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-efdL4HmXvqw/TeeDEoWlTEI/AAAAAAAADh0/kf2_i0dYIL8/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/-efdL4HmXvqw/TeeDEoWlTEI/AAAAAAAADh0/kf2_i0dYIL8/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Imbirowa zupa z młodej marchewki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis za &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/06/wiosenny-krem-marchewkowo-imbirowy.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pęczek młodej marchewki&lt;br /&gt;3 średniej wielkości młode ziemniaki&lt;br /&gt;2 dymki (tylko bulwy), posiekane&lt;br /&gt;1 cm kawałek świeżego imbiru, obrany&lt;br /&gt;2 duże łyżki masła &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(u mnie ghee)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 litry wywaru warzywnego (lub wody i ekologiczna kostka rosołowa)&lt;br /&gt;4-5 łyżek ryżu (chętnie używam ryżu jaśminowego)&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do podania: kwasna smietana i koperek. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W naszej wersji jogurt grecki, kolendra, kropla soku z limonki i w przyszłości świeże chili.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masło  roztopić w rondelku. Dodać cebulę, poddusić 2 minuty, następnie  pokrojone w kostkę marchew i ziemniaki. Dusić na małym ogniu ciągle  mieszając, żeby warzywa się nie przypaliły. Dodać imbir, ryż - po ok. 2  minutach wlać wywar.&lt;br /&gt;Garnek przykryć, zmniejszyć ogień do minimum i gotować 30-40 minut aż warzywa będą zupełnie miękkie a ryż ugotowany.&lt;br /&gt;Zupę przetrzeć przez sito lub zmiksować. W razie potrzeby uzupełnić wodą, doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Podawać z wybranymi przez siebie dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-efdL4HmXvqw/TeeDEoWlTEI/AAAAAAAADh0/kf2_i0dYIL8/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/--UE4oGKkklY/TeeDFXq3erI/AAAAAAAADh8/4lyp8dvjnPI/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/--UE4oGKkklY/TeeDFXq3erI/AAAAAAAADh8/4lyp8dvjnPI/s512/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2577843961136548711?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2577843961136548711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2577843961136548711&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2577843961136548711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2577843961136548711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/06/imbirowa-zupa-z-modej-marchewki.html' title='Imbirowa zupa z młodej marchewki :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-iWt-MzwKGHk/TeeDE24husI/AAAAAAAADh4/vjxQCSEE3cM/s72-c/Wasabi%252520-%252520zupa%252520marchewkowa1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7070783284390678347</id><published>2011-05-20T22:22:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T22:23:07.761+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Dla moich kochanych Dziewczyn :)</title><content type='html'>Po tym weekendzie miałam zakwasy od śmiechu, bolały mnie mięśnie brzucha i poliki. Wróciłam cała pogryziona przez komary,  szczęśliwa, rozbawiona, wypoczęta. Naładowana pozytywną energią, zainspirowana i zmotywowana. Potrojona dawka tego &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2011/02/sone-przegryzki-na-babski-wieczor.html"&gt;wieczoru przy krakersach&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKHswgnCI/AAAAAAAADYs/2RmAh8Yep_I/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%2020111.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKHswgnCI/AAAAAAAADYs/2RmAh8Yep_I/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%2020111.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moje kochane Dziewczyny  i czas wypełniony prostymi i leniwymi rozrywkami - bujanie w hamaku, popijanie musującego wina, piwa z syropem, drinka z ogórkiem, wyleganie się na trawie, oglądanie mało ambitnych filmów i rozmowy, rozmowy, rozmowy ....i jedzenie. Jedzenie z lenistwa proste, nie wymagające pracy, robiące się same...wszystko by móc rozmawiać :)&lt;br /&gt;Weekend był dokładnie tydzień temu, a my już planujemy edycję jesienną wyjazdu :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKKIuLQHI/AAAAAAAADY0/MAQSHrkb6Kg/s640/Weekend%207-8.05.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKKIuLQHI/AAAAAAAADY0/MAQSHrkb6Kg/s640/Weekend%207-8.05.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na niedzielny poranek były placuszki na maślance :) Powiem szczerze, że chyba najlepsze paluszki jakie jadłam. Mięciutkie, puszyste, wspaniałe!!! Dodałam mniej cukru, więc pasował do nich słodki dżem a w czasie smażenia nie przypalały się. Cudowne!!! ale chyba to już pisałam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKLNTJ6XI/AAAAAAAADY4/4_4p5wbf6IY/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%2020113.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKLNTJ6XI/AAAAAAAADY4/4_4p5wbf6IY/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%2020113.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Placuszki na maślance&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;przepis z&lt;a href="http://moje-co-nieco.ge5.net/2010/08/13/puszyste-pancakes-na-maslance/"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Moje Co nieco&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;1 i 1/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 i 1/4 szklanki maślanki&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru pudru&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; /dałam jedną łyżkę/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1/4 szklanki oliwy&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Przygotowanie: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki dokładnie ze sobą  wymieszać. Ciasto nakładać łyżką na gorącą, natłuszczoną patelnię,  tworząc placuszki – wychodzi ok 2 łyżki na jeden pancake.  Smażyć z obu  stron na złoty kolor (czynność obracania może być na początku dość  trudna, gdyż placuszki są mięciutkie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKGVWIMBI/AAAAAAAADYo/vw6lnfxLIlE/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%202011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKGVWIMBI/AAAAAAAADYo/vw6lnfxLIlE/s720/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%202011.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7070783284390678347?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7070783284390678347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7070783284390678347&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7070783284390678347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7070783284390678347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/05/dla-moich-kochanych-dziewczyn.html' title='Dla moich kochanych Dziewczyn :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TdbKHswgnCI/AAAAAAAADYs/2RmAh8Yep_I/s72-c/Weekend%20na%20dzia%C5%82ce_wiosna%2020111.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3124901509158119739</id><published>2011-05-09T13:25:00.002+02:00</published><updated>2011-05-09T13:25:44.568+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Śniadanie.</title><content type='html'>Czas ostatnio nie leci, a gna...dni mijają tak szybko, że nie wiem kiedy  i co się działo. Wczoraj na chwilę się zatrzymaliśmy, wysiedliśmy z   pociągu spotkań towarzyskich i obowiązków. Zostawiliśmy dom, bałagan i nierozpakowane walizki,  odmówiliśmy spotkań z tymi których tak bardzo lubimy i cały dzień spędziliśmy  razem. Jedzenie, spacerowanie, zdjęcia, spacerowanie, jedzenie,  księgarnia jedna i druga. Calutki dzień na nogach aby potem paść na  kanapie o 21 i przetransportować się do łóżka o północy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEzFkrFrI/AAAAAAAADX8/D4jPU0QeDHs/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEzFkrFrI/AAAAAAAADX8/D4jPU0QeDHs/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przed nami w miarę spokojny tydzień przed kolejnymi trzema pełnymi pracy  i podróży. Nie będzie wspólnych weekendów, będą łapane w przelocie dni a czasami godziny. Śniadania w hotelach, kanapki w pociągach.....Kochamy to co robimy, ale te podróże, te powroty, te prania z  nimi związane, te rzeczy do poukładania, kurz do pościerania który gromadzi się w międzyczasie. Ta  codzienność i małe sprawy do pozałatwiania nim na spokojnie zaczniemy  cieszyć się domem...&lt;br /&gt;Nim nastąpią te 3 tygodnie świat będzie pędził wolniej, będą wspólne  kolacje i obiady. Będą spacery z psem i spotkania ze znajomymi :) A po drodze będzie niesamowity weekend z niesamowitym towarzystwie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEyL2djXI/AAAAAAAADX0/x8XPGsTEvck/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEyL2djXI/AAAAAAAADX0/x8XPGsTEvck/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prezentuję dziś kwintesencję lenistwa i wiosennych długich poranków, placuszki jak małe serniczki z przepisu Nigelli Lawson. Szybko, smacznie i domowo :) Przepis pochodzi z mojego ulubionego &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=j2fIAHyOLRQ&amp;amp;feature=related"&gt;morkiego odcinka&lt;/a&gt; Forever Summer - White (Co za fantastyczny dom!!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam serdecznie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEyjxFWwI/AAAAAAAADX4/J2XW1GrZw08/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEyjxFWwI/AAAAAAAADX4/J2XW1GrZw08/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Placuszki z ricotty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis za Nigellą Lawson&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;250 g serka ricotta&lt;br /&gt;125 ml mleka&lt;br /&gt;2 duże jajka&lt;br /&gt;100 g mąki&lt;br /&gt;1  łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 łyżeczki oleju  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ricottę, mleko oraz żółtka połączyć ze  sobą w misce. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, dokładnie  miksować aż powstanie gładka masa. Białka ubić na sztywno, dodać do masy  i delikatnie zmieszać.  Na patelni rozgrzać olej, surowe ciasto kłaść  łyżką na patelnię formując okrągłe placuszki. Smażyć na złoty kolor z  obu stron na małym ogniu &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(2 min z jednej strony i 0,5 minuty z drugiej).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Podawać z czym dusza zapragnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEx3tBCnI/AAAAAAAADXw/X0ldzfJAoJM/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEx3tBCnI/AAAAAAAADXw/X0ldzfJAoJM/s720/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3124901509158119739?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3124901509158119739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3124901509158119739&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3124901509158119739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3124901509158119739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/05/sniadanie.html' title='Śniadanie.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TceEzFkrFrI/AAAAAAAADX8/D4jPU0QeDHs/s72-c/Wasabi%20-%20placuszki%20ricotta4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2834444860981545865</id><published>2011-04-26T23:25:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T23:30:04.681+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Super miękkie bułeczki z dodatkiem smażonej cebulki.</title><content type='html'>Gdy po raz pierwszy zobaczyłam przepis na te bułeczki była zima i organizm domagał się rozgrzewaczy, ciepła i czegoś co otula. Już samo ich pieczenie podziałało jak koc - zapach wyrastającego drożdżowego ciasta, potem zapach podsmażanej cebulki by na końcu poczuć zapach samych bułeczek. A potem tylko lekko przestygniętą zjeść, z dobrym masłem i solą albo z makrelą. Tak z wędzoną makrelą były zimowym hitem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3EKEMWyI/AAAAAAAADXM/7_rNwQPh2W0/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%853.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3EKEMWyI/AAAAAAAADXM/7_rNwQPh2W0/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%853.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wiosą idealnie pasują do twarożków i kanapek z rzodkiewką lub rzeżuchą...chociaż i tak najlepiej smakują bez niczego, jeszcze ciepłe i popijane kefirem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od stycznia bułeczki piekłam już kilkakrotnie i to często z podwójnej porcji. Znikały bardzo, bardzo szybko. Ostatnio udało mi się kilka zamrozić i to był dobry pomysł - bułeczki przetrwały i chociaż straciły trochę na uroku to nadal były pyszne. W prezentowanej dziś wersji podmieniłam mak na sezam. Pasuje równie dobrze...chociaż pozbawia bułki uroczych piegów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3DZOaGOI/AAAAAAAADXE/kdYTJQY-vDk/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%85.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3DZOaGOI/AAAAAAAADXE/kdYTJQY-vDk/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%85.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki z makiem i smażoną cebulką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis autorstwa&lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2011/01/bueczki-z-makiem-i-smazona-cebulka.html"&gt; Patrycji, źródło Trufla&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zaczyn:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;5g świeżych drożdży&lt;br /&gt;120g ciepłej wody&lt;br /&gt;145g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, miskę przykryć szczelnie folią i zostawić w cieple na 3godz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto właściwe:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;185g wody&lt;br /&gt;2 łyżki maku (u mnie z sezamem)&lt;br /&gt;1 płaska łyżka soli morskiej&lt;br /&gt;450g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki syropu z agawy lub płynnego miodu&lt;br /&gt;1 średnia cebula, drobno pokrojona i zeszklona na oleju&lt;br /&gt;olej roślinny do posmarowania bułek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zaczynu dodać wszystkie składniki oprócz mąki, wymieszać. Dodać mąkę i miksować na średnich obrotach ok. 2-3min. Następnie ciasto wyłożyć na blat i krótko zagnieść, aż stanie się gładkie i elastyczne (ok. 1-2min). Przełożyć do lekko naoliwionej miski, szczelnie przykryć folią i odstawić na 1godz. w ciepłe miejsce. Po tym czasie, ciasto wyłożyć na blat,  króciutko zagnieść i podzielić na 9-10 równych części.&lt;br /&gt;Uformować bułeczki, ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i odstawić w ciepłe miejsce na 1godz. Wyrośnięte bułki posmarować olejem roślinnym i naciąć. Piec 15-17min. w 210st.C. Studzić na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3D2Tsz3I/AAAAAAAADXI/Nf3fHFC2GNU/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%852.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3D2Tsz3I/AAAAAAAADXI/Nf3fHFC2GNU/s720/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%852.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. A na blogu zmiany...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2834444860981545865?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2834444860981545865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2834444860981545865&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2834444860981545865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2834444860981545865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/04/super-miekkie-byeczki-z-dodatkiem.html' title='Super miękkie bułeczki z dodatkiem smażonej cebulki.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/Tbc3EKEMWyI/AAAAAAAADXM/7_rNwQPh2W0/s72-c/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20z%20cebulk%C4%853.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-876087986510057368</id><published>2011-04-14T09:40:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T22:34:01.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><title type='text'>Churros na deser i śniadanie....</title><content type='html'>Churros chodziło za mną już jakiś czas. Jadłam je dawno temu w jakiejś hiszpańskiej restauracji i zapamiętałam jako coś obłędnie przepysznego. Tak przepysznego, że na pewno trudnego. A jak sobie pomyślałam, że to trudne to nie podejmowałam tematu ich robienia w domu, czekając na kolejne restauracyjne wersje.&lt;br /&gt;Tak było aż do czasy gdy pojawiła się u mnie w domu &lt;a href="http://www.filo.com.pl/kuchnia.php"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kuchnia: przepisy z serca domu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Nigelli Lawson. Tam na dwóch stronach (dużo, dużo tekstu jest w tej książce) znajduje się instrukcja na wykonanie tego cuda. Cuda smacznego i prostego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sos czekoladowy...o rany, to jest pyszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JDGl0JOI/AAAAAAAADU4/eYfqx2tEnb8/s512/Wasabi%20-%20churros1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JDGl0JOI/AAAAAAAADU4/eYfqx2tEnb8/s512/Wasabi%20-%20churros1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Churros z sosem czekoladowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.filo.com.pl/kuchnia.php"&gt;Kuchnia: przepisy z serca domu&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Nigelli Lawson&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;50 g miałkiego cukru&lt;br /&gt;2 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;br /&gt;125 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;250 ml świeżo gotowanego wrzątku&lt;br /&gt;ok. 500 ml oleju kukurydzianego ( lub innego roślinnego ) do głębokiego smażenia*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Cukier i cynamon wsypujemy do szerokiego płytkiego naczynia. Mieszamy, odstawiamy - posłuży później do obtoczenia churros&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia, oliwą mieszamy aż do połączenia się składników. Do tak przygotowanego ciasta dolewamy wrzątek aż powstanie ciepłe, lepkie i gładkie ciasto. Tak powstałą masę pozostawiamy na 10  minut. W tym czasie do rondelka ( najlepiej niedużego - olej powinien  sięgać do 1/3 jego głębokości  ) wlewamy olej i stawiamy na gazie. Temperaturę oleju sprawdzamy wrzucając kawałek chleba, jeśli będzie skwierczał i zbrązowieje  temp. jest dobra. Jeśli ktoś posiada termometr kuchenny to powinno  wskazywać 170°C.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Gdy olej będzie już rozgrzany napełniamy szprycę ciastem (Nigella mówi o 8 mm*). Wyciskamy krótkie kawałki ( ok. 4-5cm ) ciasta  do gorącego oleju, odcinając je kuchennymi nożyczkami. Smażymy po 3 - 4  sztuki na złoty kolor. Po usmażeniu kładziemy je na papierowy ręcznik  aby ociekły z nadmiaru tłuszczu. Tak przygotowane churros obtaczamy we  wcześniej przygotowanym cukrze z cynamonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sos c&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zekoladowy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;100 g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;25 g mlecznej czekolady&lt;br /&gt;1 łyżka golden syropu&lt;br /&gt;150 ml śmietany kremówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Wszystkie składniki dipu wkładamy do rondla o grubym dnie i  wstawiamy na małym ogniu. Kiedy czekolada zacznie się topić, mieszamy  wszystko po czym zdejmujemy z palnika i odstawiamy w ciepłe miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JC5TKCvI/AAAAAAAADU0/KJD3npSszkc/s512/Wasabi%20-%20churros.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JC5TKCvI/AAAAAAAADU0/KJD3npSszkc/s512/Wasabi%20-%20churros.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;P.S. To nie jest moje ostatnie słowo jeśli chodzi o churros - u Dorotus znalazłam&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/01/Churros.html"&gt; inny przepis&lt;/a&gt;, tak więc już nie długo, kolejne śniadanie w hiszpańskich klimatach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* użyłam oleju ryżowego&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;** ja użyłam końcówki o mniejszej średnicy. Poszukuję teraz innej lepiej nadającej się do tego dania końcówki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-876087986510057368?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/876087986510057368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=876087986510057368&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/876087986510057368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/876087986510057368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/04/churros-na-deser-i-sniadanie.html' title='Churros na deser i śniadanie....'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JDGl0JOI/AAAAAAAADU4/eYfqx2tEnb8/s72-c/Wasabi%20-%20churros1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-8982072658450228906</id><published>2011-04-12T20:18:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Zupa meksykańska...kolejna na rozrzewkę.</title><content type='html'>Mam nadzieje, że to już ostatnia taka zupa w tym sezonie - rozgrzewająca i sycąca. Mam nadzieje, że za dzień lub dwa będzie można zacząć myśleć o lekkiej zupie jarzynowej czy szczawiowej.&lt;br /&gt;Tymczasem po męczącym dniu, po całym dniu na nogach i mówieniu do ludzi. Po walczeniu z wiatrem i przeszywającym zimnem. Bardziej niż wiosennej, świeżej i lekkiej kolacji potrzeba mi gorącej, gęstej i treściwiej zupy. Prezentuję więc danie pomiędzy zupą a gulaszem, które robi za cały obiad i stawia na nogi najbardziej zmęczonych. Mięsne, pikantne, z dodatkiem fasoli, kukurydzy a w mojej wersji soczewicy (uzależnienie, nie mam co na to poradzić). Podawane z podpiekaną kukurydzianą tortillą, kwaśną śmietaną, posypane natką z pietruszki, oregano albo kolendrą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JAIqQtTI/AAAAAAAADUY/Tf1S-4y0MAw/s512/Wasabi%20-%20zupa%20meksyka%C5%84ska2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JAIqQtTI/AAAAAAAADUY/Tf1S-4y0MAw/s512/Wasabi%20-%20zupa%20meksyka%C5%84ska2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak jak i &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2009/01/zupa-meksykaska.html"&gt;Komorka&lt;/a&gt; uważam nazywanie tej zupy meksykańską za pewne zapewne nadużycie, ale kto by się tym przejmował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby do wiosny i minimum + 15 stopni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa meksykańska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: blog &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2009/01/zupa-meksykaska.html"&gt;Every Cake You Bake&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/2 kg mięsa mielonego (u mnie chude mięso wołowe),&lt;br /&gt;2 duże cebule,&lt;br /&gt;puszka fasoli czerwonej,&lt;br /&gt;puszka kukurydzy,&lt;br /&gt;soja lub kiełki sojowe lub fasolowe (pominęłam)&lt;br /&gt;szklanka soczewicy (u mnie mieszanka zielonej i czarnej)&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku,&lt;br /&gt;ok. 80 g koncentratu pomidorowego (mały słoiczek),&lt;br /&gt;pół posiekanej papryczki chili *,&lt;br /&gt;1 litr bulionu,&lt;br /&gt;2 łyżki majeranku,&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Cebulę  i czosnek zeszklić na oliwie, dodać mięso mielone i smażyć mieszając.  Dodać koncentrat pomidorowy, wymieszać i chwilę smażyć, po czym wlać  bulion. Dodać szklankę soczewicy. Gotować do chili aż mięso i soczewica będą miękkie. Dodać fasolę,  kukurydzę** soję lub kiełki oraz papryczkę chili, wymieszać i gotować  razem ok. 15 minut. Dodać majeranek i doprawić do smaku solą i pieprzem.  Podawać na gorąco z bagietką i/lub kukurydzianymi tortillami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I_sb4O1I/AAAAAAAADUU/iCNuE8Cvu1g/s720/Wasabi%20-%20zupa%20meksyka%C5%84ska.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I_sb4O1I/AAAAAAAADUU/iCNuE8Cvu1g/s720/Wasabi%20-%20zupa%20meksyka%C5%84ska.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* ostrą paprykę można pominąć - wtedy uzyskacie łagodną wersję zupy meksykańskiej&lt;br /&gt;** Ponieważ nie wszyscy goście lubią kukurydzę nie dodałam jej bezpośrednio do zupy. Podawałam ją w osobnej miseczce i każdy mógł dodawać ją wg uznania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-8982072658450228906?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/8982072658450228906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=8982072658450228906&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8982072658450228906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8982072658450228906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/04/zupa-meksykanskakolejna-na-rozrzewke.html' title='Zupa meksykańska...kolejna na rozrzewkę.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JAIqQtTI/AAAAAAAADUY/Tf1S-4y0MAw/s72-c/Wasabi%20-%20zupa%20meksyka%C5%84ska2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6141694445931979872</id><published>2011-03-31T00:01:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T21:56:40.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczko o północy i przed piątą rano....</title><content type='html'>Czasami dzieje się tak, że nie możesz się oprzeć, że pomimo podpowiedzi rozsądku bierzesz się za coś co ewidentnie Ci nie służy....tak było ze mą, przed chwilą dosłownie. Czekoladowe ciasteczko o 23:40, bez względu na to jak zdrowe dobrym pomysłem nie jest. Ale...ale ono (TO ciasteczko) tak samotnie i smutno na dnie puszki sobie leżało, spoglądało i niemalże przemawiało do mnie... "&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;No weź mnie, no zjedz mnie,nie pozwól mi tu zostać samemu. Przecież wiem, przecież mnie nie oszukasz, no masz na mnie ochotę&lt;/span&gt;". Serio tak do mnie przemawiało. A ja słaba, nie miałam sił i uległam. Uległam ciasteczku! Ciasteczko kusiło mnie nie tylko ciemną nocą, kusiło i wczesnym porankiem (świtem dla ścisłości, o 5 rano) aby je zabrać ze sobą do pracy i posilić się nim w ramach drugiego śniadania. A kusiło skutecznie, bo musicie wiedzieć, że kakao + orzechy są diablo skuteczne o 5 nad ranem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I_fxX3zI/AAAAAAAADUQ/peH3IkgmDDM/s720/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I_fxX3zI/AAAAAAAADUQ/peH3IkgmDDM/s720/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Skąd to ciasteczko? spytacie. A z przypadku i potrzeby chwili. Potrzeba była taka, że należało zużyć białka, które zalegały w lodówce. W poszukiwaniu pomysłu na ich zużycie znalazłam najpierw &lt;a href="http://gotujebolubi.blox.pl/2010/05/Makaroniki-migdalowe.html"&gt;ciasteczka migdałowe&lt;/a&gt; &lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;i &lt;/span&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/08/Ciastka-Amaretti.html"&gt;amaretti&lt;/a&gt; (do których jednak nie miałam wszystkich składników, ale jeszcze tam wrócę) a zaraz potem znalazły się One, nazwane ciasteczkami brownie z orzechami włoskimi. Boskie i kusicielskie, uśmiechnęły się do mnie na blogu &lt;a href="http://readyforcooking.blogspot.com/2010/09/genialne-ciastka-czekoladowo-orzechowe.html"&gt;I'm ready for cooking&lt;/a&gt;. Są proste, 4 składnikowe, szybkie i przepyszne. Ich przygotowanie nie zajmuje więcej niż 25 minut (włączając w to opiekanie orzechów i pieczenie) a robią się właściwie bez wysiłku. Ciut odmierzania (szklanka) i mieszania.&lt;br /&gt;Ciasteczka nazwane brownie, dla mnie są bliższe orzechowej Pavlowej, mają konsystencję prawie bezy z orzechami o bardzo intensywnym smaku kakao. Z wierzchu skorupka a pod nią lekko ciągnące się, chrupiące orzechami wnętrze. Serdecznie je polecam...ja już się zastanawiam na co zużyć 4 żółtka :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I-3gD0HI/AAAAAAAADUM/ikldCnP-JIc/s720/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I-3gD0HI/AAAAAAAADUM/ikldCnP-JIc/s720/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasteczka orzechowe jak beza :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: blog &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://readyforcooking.blogspot.com/2010/09/genialne-ciastka-czekoladowo-orzechowe.html"&gt;I'm ready for cooking&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;﻿&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki na 15 dużych ciastek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;210g  orzechów włoskich, uprażonych na folii aluminiowej w 180 stopniach  przez ok 7-8 minut, a następnie bardzo drobno posiekanych*&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 i 1/2 szklanki cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;3/4 szklanki naturalnego kakao&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;szczypta soli &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;2-4 białka &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 łyżeczka aromatu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, blachę wykładamy papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;W dużej misce mieszamy razem  dokładnie cukier, kakao, sól oraz  orzechy. Dodajemy 2 białka oraz aromat waniliowy i mieszamy całość przy  pomocy łyżki - masa utworzy dość zwartą kulę ciasta. My chcemy uzyskać  ciasto podobne do ciasta na brownie - czyli gęstego ale jednak na tyle  mokrego, aby swobodnie dało się je nakładać łyżką na blachę,  dlatego dodajemy po trochu białka, po dodaniu mieszając składniki aż do  całkowitego połączenia - do momentu gdy ciasto osiągnie wyżej opisaną konsystencję (możliwe, że nie będziemy musieli dodać wszystkich białek  tylko np. 3 lub 3,5 białka).&lt;br /&gt;Nakładamy ciasto przy pomocy łyżki na przygotowaną blachę, tak, aby  tworzyło okrągłe kałuże, zostawiając między ciastkami odstęp ok. 2cm -  ciastka trochę urosną i rozejdą się na boki.&lt;br /&gt;Wstawiamy blachę do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 10 minut  (małe ciastka) - 14 minut (duże ciastka) aż będą lekko twarde na  wierzchu. Jeśli nie zjemy ich od razu po upieczeniu przechowujemy je w zamkniętym pojemniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I-H1TP8I/AAAAAAAADUE/qdUYiDRpxqE/s512/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I-H1TP8I/AAAAAAAADUE/qdUYiDRpxqE/s512/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* u mnie mieszanka orzechów włoskich, migdałów i orzechów laskowych&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6141694445931979872?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6141694445931979872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6141694445931979872&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6141694445931979872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6141694445931979872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/03/ciasteczko-o-ponocy-i-przed-piata-rano.html' title='Ciasteczko o północy i przed piątą rano....'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9I_fxX3zI/AAAAAAAADUQ/peH3IkgmDDM/s72-c/WAsabo%20-%20ciasteczka%20na%20bia%C5%82kach3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6497842218704472826</id><published>2011-03-27T17:42:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T22:00:22.428+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Zupa na zimny początek wiosny</title><content type='html'>Zupę z soczewicy pierwszy raz jadłam u mojej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cioci I&lt;/span&gt;, jeśli mnie pamięć nie myli był to noworoczny, poimprezowy obiad  :) Zmęczone i wybawione twarze, krótka noc, dłuuugi, może lekko bolesny poranek. Zupa była gęsta, gorąca, wsyrazista i niesamowicie sycąca. Na przemęczony i niewyspany organizm idealna. Powiem szczerze, że nie pamiętam co było poza zupą...bo zupa była wspaniała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JBsUPCCI/AAAAAAAADUo/sjDmuEPNWaA/s512/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JBsUPCCI/AAAAAAAADUo/sjDmuEPNWaA/s512/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teraz robię ją często, nie tylko wtedy gdy czeka mnie poimprezowy obiad, ale także wtedy gdy wracam z wczesnowiosennego (zimowego, jesiennego) lodowatego spaceru albo po długim dniu w pracy (bo zupa robi się szybko i bezproblemowo). Dodatkowym jej atutem jest to, że można ją zrobić z tego co jest w danej chwili w spiżarni zamieniając to to tamto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JCQWGSPI/AAAAAAAADUw/4AU7sqUSg30/s720/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JCQWGSPI/AAAAAAAADUw/4AU7sqUSg30/s720/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fakes - zupa z soczewicy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło:&lt;a href="http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Fakes___zupa_z_soczewicy,,5408287,9495.html"&gt; Agnieszka Kręglicka dla ugotuj.to&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;250 g zielonej soczewicy (u mnie mieszanka brązowej, zielonej i czarnej*)&lt;br /&gt;250 g dojrzałych pomidorów lub puszka pomidorów bez skórki&lt;br /&gt;1/2 szklanki oliwy&lt;br /&gt;2 marchewki pokrojone w kostkę**&lt;br /&gt;2 cebule pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;2 utarte ząbki czosnku&lt;br /&gt;łyżka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;listek laurowy&lt;br /&gt;sól pieprz oregano&lt;br /&gt;2 łyżki czerwonego octu winnego                                    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;          Na rozgrzanej oliwie w garnku chwilę przesmażyć  pokrojoną w kostkę cebulę i utarty czosnek. Dodać marchew, listek  laurowy i opłukaną soczewicę. Zalać zimną wodą (ok.1 l) i gotować pół  godziny, aż zmięknie. Dodać posiekane pomidory bez skórki, koncentrat,  sól, pieprz i oregano, gotować dalsze 15 minut.&lt;br /&gt;Przed podaniem doprawić zupę z soczewicy octem. Na stole dodatkowo postawić ocet, oliwę i kilka czarnych oliwek.                            ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JB5g4K0I/AAAAAAAADUs/96weGbnAAbM/s512/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JB5g4K0I/AAAAAAAADUs/96weGbnAAbM/s512/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* lubię mieszankę soczewic, dzięki temu, że każda z nich jest inna po ugotowaniu zupa ma fajną fakturę.&lt;br /&gt;** Sprawdźcie też soczewicę na &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96945,4806415.html"&gt;ostro z pomidorami&lt;/a&gt;. Bardzo podobny przepis, który inspiruje do zabawy smakami :) Ja często mieszam te dwa przepisy...&lt;br /&gt;*** a ja lubię dodać jeszcze gęstą kwaśną śmietanę. A do odgrzewanej, gdy zgęstnieje i stanie się prawie gulaszem odrobinę mozzarelli albo innego sera.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6497842218704472826?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6497842218704472826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6497842218704472826&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6497842218704472826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6497842218704472826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/03/zupa-na-zimny-poczatek-wiosny.html' title='Zupa na zimny początek wiosny'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TY9JBsUPCCI/AAAAAAAADUo/sjDmuEPNWaA/s72-c/Wasabi%20-%20zupa%20soczewicowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4826879143534523931</id><published>2011-03-18T11:05:00.003+01:00</published><updated>2011-04-26T22:00:59.440+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>My Cookie Town...jakie jest Twoje ulubione ciasteczko?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Amaretti do kawy, cantuccini maczane w winie, maślane ciasteczko do herbaty, czekoladowe z szklanką mleka, owsiane zabierane jako drugie śniadanie, parmezanowe podjadane do piwa, imbirowe jako przekąska w biegu, pierniki zimą, kruche przez cały rok, cynamonowe jesienią, waniliowe, maślane...o rany!!!. Mogą być bez dodatków albo  z owocami, czekoladą, przyprawami, groszkami, rodzynkami, na ostro, słono, słodko, gorzko, kwaskowato.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TX-q6ieRV7I/AAAAAAAAJ8k/xvDaAk8NeYQ/s512/DSC_2347-5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 340px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TX-q6ieRV7I/AAAAAAAAJ8k/xvDaAk8NeYQ/s512/DSC_2347-5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://mycookietown.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasteczka! &lt;/span&gt;nie da się przejść obok nich obojętnie. Kuszą ze sklepowych półek, z programów telewizyjnych i z książkowych kartek. Lubimy i marzymy o TYM JEDYNYM ciasteczku lub WŁAŚNIE TAKIM ciasteczku.&lt;br /&gt;Jeśli marzysz właśnie o TAKIM ciasteczku, albo TYM ciasteczku a nie możesz go znaleźć lub upiec, a może nawet nie wiesz jeszcze jak ONO smakuje, to zapraszam Cię w imieniu dwóch wspaniałych kobiet do &lt;a href="http://mycookietown.blogspot.com/2011/03/nasze-smaki.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MY COOKIE TOWN&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mycookietown.blogspot.com/"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 132px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-TlnvielCHGo/TYMtZcgqAYI/AAAAAAAAKKw/EfutelLbsNI/s400/mycookietown_brown_big.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585357878042689922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://mycookietown.blogspot.com/"&gt;My Cookie Town&lt;/a&gt; to miejsce pełne energii, błogości, słodyczy, z poczuciem humoru, z odrobiną pikanterii i ostrości dla równowagi. Miejsce stworzone przez &lt;a href="http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973"&gt;Grabiszkę&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(połówka Wasabi)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; i &lt;a href="http://www.blogger.com/profile/13433364535989390917"&gt;Patrylę&lt;/a&gt;, które postanowiły połączyć pasję pieczenia z pasją do  uszczęśliwiania ludzi i założyły team ciasteczkowy - &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://mycookietown.blogspot.com/2011/03/o-nas.html"&gt;My Cookie Town&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://mycookietown.blogspot.com/"&gt;My Cookie Town&lt;/a&gt; gdzie będzie  można poczęstować się najlepszym ciasteczkiem w mieście - domowym, bez sztucznych dodatków, stworzonym z najlepszych składników, według fantastycznych przepisów. Ciasteczka są nie tylko bardzo smaczne, ale i bardzo, bardzo śliczne. Starannie, po domowemu,  z uczuciem i pasją wykonane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TYFA4xHI_MI/AAAAAAAAJ98/Oqycy5UfJs4/s512/DSC_2552-1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 340px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TYFA4xHI_MI/AAAAAAAAJ98/Oqycy5UfJs4/s512/DSC_2552-1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyny w najbliższy weekend zaprezentują swoje dzieła na imprezie &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.planetadziecko.pl/"&gt;Planeta Dziecko&lt;/a&gt;. W sobotę albo w niedziele, przy okazji na spacerze, albo zamiast spaceru jeśli pogoda nie dopisze. Na Planecie Dziecko, nie tylko zjedzcie ciasteczko, będzie możliwość podyskutowania, porozmawiania, poszperania po stanowiskach innych wystawców. Ja tam będę w niedzielę, dziewczyny z My Cookie Town przez cały czas. Do zobaczenia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TYFJkM03p2I/AAAAAAAAJ_I/LNSSYsDg8FA/s512/DSC_2483-3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 340px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TYFJkM03p2I/AAAAAAAAJ_I/LNSSYsDg8FA/s512/DSC_2483-3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WAŻNE! Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony mycookietown.blogspot.com i są własnością twórców tej strony :)&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TX_k2NfXuPI/AAAAAAAAJ9c/yqClscSGGz8/s720/DSC_2455-1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4826879143534523931?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4826879143534523931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4826879143534523931&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4826879143534523931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4826879143534523931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/03/my-cookie-townjakie-jest-twoje-ulubione.html' title='My Cookie Town...jakie jest Twoje ulubione ciasteczko?'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TX-q6ieRV7I/AAAAAAAAJ8k/xvDaAk8NeYQ/s72-c/DSC_2347-5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7905044297183437249</id><published>2011-03-12T13:50:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:01:50.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Biszkopt - to przecież proste!</title><content type='html'>Na urodzinach &lt;a href="http://zuzugra.blogspot.com/2011/01/1-urodziny-zuzu.html"&gt;Zuzu&lt;/a&gt; był wspaniały tort od  &lt;a href="http://thecakegirl.carbonmade.com/"&gt;The Cakegirl&lt;/a&gt; - biszkopt z bitą śmietaną, kremem krówkowym i bananami. PYSZNY i śliczny :) W pewien niedzielny wieczór zatęskniliśmy za tym smakiem i upiekliśmy sobie torcik. Dla nas (Pana B i mnie) było wyzwanie, bo w końcu to biszkopt, a biszkopt to większa sprawa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfrL-bPWI/AAAAAAAADQk/ypILeREhaLc/s512/Wasabi%20-%20biszkopt3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfrL-bPWI/AAAAAAAADQk/ypILeREhaLc/s512/Wasabi%20-%20biszkopt3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że to jednak proste i przyjemne, przy pomocy miksera, odrobiny delikatności robi się zupełnie bezproblemowo. Na tyle bezproblemowo, że od tego pierwszego styczniowego razu piekliśmy biszkopt i zajadaliśmy się torcikiem już dwukrotnie zmieniając tylko kremy i dodatki.&lt;br /&gt;Przepis, który znajduje się poniżej jest znany, lubiany i wielokrotnie publikowany. W końcu to biszkopt genueński &lt;a href="http://merlin.pl/Jajka-130-prostych-przepisow_Michel-Roux/browse/product/1,586492.html"&gt;Michela Roux&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TXfFLj6qIzI/AAAAAAAADTA/9vXfsM8Zlcg/s720/Wasabi%20-%20biszkopt1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TXfFLj6qIzI/AAAAAAAADTA/9vXfsM8Zlcg/s720/Wasabi%20-%20biszkopt1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Biszkopt Genueński&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;u mnie tortownica o średnicy 21 cm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;75 g mąki pszennej (przesianej)*&lt;br /&gt;50 g kakao (przesianego)&lt;br /&gt;4 średnie jajka w temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;125 g drobnego cukru (ja dodaje domowy waniliowy)&lt;br /&gt;30 g - masła,rozpuszczonego ostudzonego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako dodatki tym razem wystąpiły:&lt;br /&gt;- bita niesłodzona śmietana&lt;br /&gt;- banany&lt;br /&gt;- krem krówkowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni, foremkę smarujemy masłem i oprószamy mąką, tak przygotowaną trzymamy w lodówce.&lt;br /&gt;Jajka  i cukier mieszamy w misce aż połączą się w gładką masę. Następnie ubijamy mikserem lub  trzepaczką aż masa będzie powoli spływała z trzepaczki (trwa to około 12 minut).  Mąkę z kakao przesiewamy do miski a potem delikatnie łączymy szpatułką z  masą jajeczną. Na koniec dolewałam roztopione masło  cienkim strumieniem, delikatnie mieszając cały czas.&lt;br /&gt;Masę przelewamy do formy i stawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 3o minut. Ciasto jest gotowe gdy środek jest sprężysty gdy go delikatnie naciśniemy.&lt;br /&gt;Studzę najpierw przez 10 minut w formie potem na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biszkopt przekroiłam na dwa placki, przełożyłam bitą śmietaną, bananami i odrobiną kremu krówkowego. Odstawiłam na chwilę (bardzo krótką, kto by wytrzymał) do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgftMJDQ-I/AAAAAAAADQs/KXZYEeZDt6U/s720/Wasabi%20-%20biszkopt.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgftMJDQ-I/AAAAAAAADQs/KXZYEeZDt6U/s720/Wasabi%20-%20biszkopt.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;* albo 125 mąki, jeśli nie dodajemy kakao.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7905044297183437249?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7905044297183437249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7905044297183437249&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7905044297183437249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7905044297183437249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/03/biszkopt-to-przeciez-proste.html' title='Biszkopt - to przecież proste!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfrL-bPWI/AAAAAAAADQk/ypILeREhaLc/s72-c/Wasabi%20-%20biszkopt3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6289865381446920913</id><published>2011-03-09T20:37:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:38:56.593+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron i ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><title type='text'>Makaron z sosem - klasycznie :D</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Drogie Domowe Jedzenie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Myślę o Tobie w moim hotelowym pokoju. Zimno za oknem odstraszyło mnie od poszukiwania konkurencji dla Ciebie na mieście. Jem co mają w hotelu, a musisz wiedzieć, że nie jest to dla Ciebie konkurencja.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kochane Domowe Jedzenie, tęsknie teraz za Tobą, za Twoja ogrzewającą naturą, za miksem smaków, które mogą powstać tylko wtedy gdy do produktów podchodzi się z uwagą i szacunkiem.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tęsknie za Twoją każdą odsłoną - słodką, pikantną, delikatną i wyrazistą. Za Domowym ciastem, zupą, kanapką, sałatką, ale najbardziej tęsknie za obiadem. Ciepłym, sycącym i przepysznym. Za takim jak to ragù alla bolognese. Oh! gotowanym długo, aż smaki wymieszają się, połączą i stworzą inną jakość - mięsno-pomidorowo-warzywną. Jesteś takie Pyszne!&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Do jutra, pamiętaj - jesteśmy umówieni na kolację :)&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;M&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfvFJAFHI/AAAAAAAADQ4/Da6GwudSWVI/s720/Wasabi%20-%20spaghetti%20bolognese.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfvFJAFHI/AAAAAAAADQ4/Da6GwudSWVI/s720/Wasabi%20-%20spaghetti%20bolognese.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tak na poważnie, sos jest pyszny, wyjadałam go z garnka jeszcze przed podaniem - pachnące, sycące (powtarzam się?)...o rany, jaka ja jestem głodna :)&lt;br /&gt;Aha, to jest też proste, nie da się zepsuć, coś pomylić. Tak sobie myślę, że nawet jeśli się o czymś zapomni, zmieni zioła to będzie jakby robiła to prawdziwa włoska mamma, która na bolognese ma swój własny niepowtarzalny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TXfVHzST2VI/AAAAAAAADTI/zlwTltgJDlI/s512/Wasabi%20-%20spaghetti%20bolognese2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh6.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TXfVHzST2VI/AAAAAAAADTI/zlwTltgJDlI/s512/Wasabi%20-%20spaghetti%20bolognese2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spaghetti bolognese&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;za przepisem z &lt;a href="http://www.kuchnianadatlantykiem.com/2007/03/gspaghetti-bolognese.html"&gt;Kuchni nad Atlantykiem&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;5 plastrów chudego bekonu pokrojonych w kostkę&lt;br /&gt;1 łyżka świeżego lub 1 łyżeczka suszonego rozmarynu&lt;br /&gt;1 duża cebula drobno posiekana&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę&lt;br /&gt;600g mielonego mięsa wołowego&lt;br /&gt;2 marchewki drobno utarte&lt;br /&gt;1 gałązka selera naciowego drobno posiekana&lt;br /&gt;4 suszone pomidory w oleju pokrojone w drobna kostkę&lt;br /&gt;1/2 szkl czerwonego wina&lt;br /&gt;400g puszka pomidorów&lt;br /&gt;200ml przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;1/2 szkl bulionu drobiowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka oregano&lt;br /&gt;świeżo starty parmezan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na  dużej patelni podsmażamy na oliwie bekon. Następnie dodajemy rozmaryn,  cebule i czosnek i nadal smażymy. Wrzucamy na patelnie mięso i mieszając  oraz rozdrabniając na małe kawałki  podsmażamy. Dodajemy utarte warzywa i suszone pomidory jeszcze chwile  podgrzewamy, a następnie wlewamy wino. Gdy prawie wyparuje dodajemy  puszkę rozdrobnionych pomidorów, przecier pomidorowy, bulion i oregano.  Przykrywamy pokrywką i na malutkim ogniu dusimy jeszcze 20-30min.  Podajemy ze spaghetti ugotowanym al dente, posypane parmezanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6289865381446920913?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6289865381446920913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6289865381446920913&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6289865381446920913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6289865381446920913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/03/makaron-z-sosem-klasycznie-d.html' title='Makaron z sosem - klasycznie :D'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfvFJAFHI/AAAAAAAADQ4/Da6GwudSWVI/s72-c/Wasabi%20-%20spaghetti%20bolognese.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5753940892300662486</id><published>2011-02-24T16:22:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:04:27.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Ciasto kokosowe z morelami</title><content type='html'>Błogie, spokojne i leniwe popołudnia ... należą do rzadkości, ale jednak czasami się zdarzają. Mąż na sofie pochłonięty literaturą, dziecko na dywanie zaangażowane zabawą, ja przed komputerem nadrabiająca zaległości na innych blogach. W filiżankach biała herbata z różą, a na stole to ciasto - idealne na podwieczorek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo łatwe w przygotowaniu, choć czas pieczenia nie należy do najkrótszych. Wilgotne, aromatyczne i kokosowe ;) Tym razem do podziału tylko na naszą dwójkę, więc dotrwało aż trzech dni na paterze ... i z dnia na dzień było coraz lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis znaleziony u &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liski&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNGYmQvuI/AAAAAAAAJ1Y/yjGDm-DgQ6s/s512/Ostatnio%20zaktualizowane3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNGYmQvuI/AAAAAAAAJ1Y/yjGDm-DgQ6s/s512/Ostatnio%20zaktualizowane3.jpg" border="0" width="342" height="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g miękkiego masła&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;150 g cukru&lt;br /&gt;100 g wiórków kokosowych&lt;br /&gt;150 g mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;150 ml mleka kokosowego&lt;br /&gt;200 g posiekanych suszonych moreli&lt;br /&gt;100 g rodzynek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNF-M30lI/AAAAAAAAJ1U/x2uJAgGBa-4/s512/Ostatnio%20zaktualizowane2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img src="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNF-M30lI/AAAAAAAAJ1U/x2uJAgGBa-4/s512/Ostatnio%20zaktualizowane2.jpg" border="0" width="342" height="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do temperatury 150 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki z wyjątkiem bakalii miksujemy na gładką masę. Następnie dodajemy morele i rodzynki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okrągłą formę o średnicy 20 cm wysmarowujemy masłem i wysypujemy tartą bułką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przelewamy do formy i pieczemy 90 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed wyjęciem z formy ciasto powinno być dokładnie wystudzone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNFTvHrCI/AAAAAAAAJ1Q/8Q-SscLARXw/s512/Ostatnio%20zaktualizowane1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNFTvHrCI/AAAAAAAAJ1Q/8Q-SscLARXw/s512/Ostatnio%20zaktualizowane1.jpg" border="0" width="342" height="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I jeszcze dwa zdania na temat suszonych moreli ... Ostatnio mój mąż przywiózł z zakupów na bazarze przepyszne morele, mięsiste, o miodowym smaku i nieco innym wyglądzie niż te zapakowane w torebkach na sklepowych półkach. Okazuje się, że producenci dodają do owoców sporo siarki i liczne konserwanty by uzyskać piękny morelowy kolor ... a my nieświadomi prawdy zajadamy się tymi smakołykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niektórych delikatesach można już bez problemu znaleźć suszone owoce BIO. Niestety czasami ich cena odstrasza :( Dlatego polecam w weekend zakupy na bazarze. Atrakcyjne ceny, ekologiczne uprawy i ta jedyna w swoim rodzaju atmosfera ... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNE7uDRYI/AAAAAAAAJ1M/-qd_eeZ7174/Desktop2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img src="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNE7uDRYI/AAAAAAAAJ1M/-qd_eeZ7174/Desktop2.jpg" border="0" width="640" height="360" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5753940892300662486?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5753940892300662486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5753940892300662486&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5753940892300662486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5753940892300662486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/ciasto-kokosowe-z-morelami.html' title='Ciasto kokosowe z morelami'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TWVNGYmQvuI/AAAAAAAAJ1Y/yjGDm-DgQ6s/s72-c/Ostatnio%20zaktualizowane3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4595359987808045639</id><published>2011-02-16T09:47:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.638+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Na szybko .. muffiny z migdałową kruszonką</title><content type='html'>Goście, goście jadą ... Przepis znaleziony, a w lodówce i szafce kuchennej pustki. Może nie całkowite, ale niektórych produktów brakuje ... czas na małą (wielką) improwizację. Lubię eksperymentować w kuchni, ale nie do końca w chwili, kiedy mam zabłysnąć przed gośćmi podanym daniem ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z lekką niepewnością dodawałam zastępcze składniki ... ale uff .. tym razem się udało - nawet bardzo. Muszę przyznać, że to jedne z lepszych muffinek jakie do tej pory zrobiłam. Rozpływały się w ustach ... a kruszonka była ich słodkim maślanym dopełnieniem. Polecam &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/08/Muffiny-migdalowe-z-czerwona-porzeczka-i.html"&gt;oryginalną&lt;/a&gt; i moją improwizowaną wersję :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf7vNCo_I/AAAAAAAAJv4/K3J-hnxgbbA/s512/muffiny3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="288" src="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf7vNCo_I/AAAAAAAAJv4/K3J-hnxgbbA/s512/muffiny3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka zmielonych migdałów&lt;br /&gt;pół szklanki mąki pszennej (&lt;i&gt;u mnie mąka razowa&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;pół szklanki płatków owsianych (&lt;i&gt;u mnie otręby pszenne&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej z lekkim czubem&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia z lekkim czubem&lt;br /&gt;2/3 szklanki drobnego cukru (lub mniej)&lt;br /&gt;1 duże jajko&lt;br /&gt;1 szklanka jogurtu naturalnego (&lt;i&gt;u mnie maślanka&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;45 ml oleju&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (&lt;i&gt;u mnie waniliowy&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;120 g mrożonej czerwonej porzeczki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kruszonka:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;pół szklanki zmielonych migdałów&lt;br /&gt;3 łyżki mąki&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki miękkiego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf6eS6pZI/AAAAAAAAJv0/s-cmzUdPsUI/s800/muffiny2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="450" width="800" src="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf6eS6pZI/AAAAAAAAJv0/s-cmzUdPsUI/s800/muffiny2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednym naczyniu mieszamy wszystkie suche składniki, w drugim mokre. Łączymy ze sobą zawartość obu naczyń a na końcu dorzucamy porzeczki*. Ciasto wykładamy do foremek na muffinki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robimy kruszonkę. Wszystkie składniki przekładamy do miski i opuszkami palców ugniatamy "zacierki".  Muffinki posypujemy gotową kruszonką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190ºC przez około 25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf_5xJ4PI/AAAAAAAAJv8/JgBaZ6ecuso/s800/muffiny4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="450" width="800" src="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf_5xJ4PI/AAAAAAAAJv8/JgBaZ6ecuso/s800/muffiny4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Do muffinek użyłam nierozmrożonych owoców. Dzięki temu podczas mieszania nie zafarbowały ciasta. Dotyczy to wszystkich owoców jagodowych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4595359987808045639?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4595359987808045639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4595359987808045639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4595359987808045639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4595359987808045639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/na-szybko-muffiny-z-migdaowa-kruszonka.html' title='Na szybko .. muffiny z migdałową kruszonką'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVRf7vNCo_I/AAAAAAAAJv4/K3J-hnxgbbA/s72-c/muffiny3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4165646929209548180</id><published>2011-02-15T10:34:00.000+01:00</published><updated>2011-02-15T10:34:42.119+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><title type='text'>Neapolitańskie ośmiorniczki w sosie pomidorowym</title><content type='html'>Ostatnio w księgarni z tanią książką znalazłam ciekawą kulinarną włoską pozycję: "Książka kucharska rodziny Soprano" :) Początkowo podeszłam do niej niepewnie ... kolejny serialowy tytuł pomyślałam, ale już pierwsze przepisy i cudownie sfotografowane dania krzyczały do mnie MUSISZ JĄ MIEĆ :) i tak książka wróciła ze mną do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię prostą kuchnię ... taka jest kuchnia neapolitańska. Brokuły, oliwki, pomidory, owoce morza, mozarella, anchois, oliwa z oliwek ... wszystko to co kocham! :). I to w Neapolu wynaleziono Margheritę! Z książkowych przepisów próbowalam już "Sosu na niedzielę" i Makaronu postina z serem ricotta. Tym razem wybór padł na polipetti in salsa di pomodoro - ośmiorniczki w sosie pomidorowym. Z ciepłymi grzankami, w towarzystwie idealnie schłodzonego białego wina ... polecam! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVkusmK4UeI/AAAAAAAAJwc/NrWZAdjuypA/s512/buty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="288" src="https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVkusmK4UeI/AAAAAAAAJwc/NrWZAdjuypA/s512/buty.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;900g ośmiorniczek&lt;br /&gt;1,5 szklanki pokrojonych w kostkę świeżych pomidorów (bez skórki i pestek) lub pomidorów z puszki&lt;br /&gt;1/4 szklanki oliwy&lt;br /&gt;1/4 szkalnki posiekanej natki pietruszki&lt;br /&gt;2 duże ząbki czosnku&lt;br /&gt;szczypta mielonej czerwonej papryki&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;6-12 grzanek z chleba włoskiego (u mnie razowa bagietka)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVkutdrKhNI/AAAAAAAAJwg/Dknd-qO0GN0/s800/Ostatnio%20zaktualizowane.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="450" width="800" src="https://lh5.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVkutdrKhNI/AAAAAAAAJwg/Dknd-qO0GN0/s800/Ostatnio%20zaktualizowane.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ośmiorniczki dokładnie myjemy i osuszamy. Wkładamy do szerokiego garnka, dodajemy pomidory, oliwę, 3 łyżki natki pietruszki, drobno posiekany czosnek, paprykę, sól i pieprz. Doprowadzamy do wrzenia. Następnie przykrywamy garnek i dusimy ośmiorniczki na wolnym ogniu przez 45 minut, co jakis czas mieszając. Po tym czasie zdejmujemy przykrywkę i gotujemy jeszcze 15 minut. Ośmiorniczki powinny być miękkie a sos gęsty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ośmiorniczki rozkładamy na grzankach, polewamy sosem i posypujemy resztą natki pietruszki. Palce lizać ... polecam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4165646929209548180?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4165646929209548180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4165646929209548180&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4165646929209548180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4165646929209548180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/neapolitanskie-osmiorniczki-w-sosie.html' title='Neapolitańskie ośmiorniczki w sosie pomidorowym'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_9AgEwE3osXA/TVkusmK4UeI/AAAAAAAAJwc/NrWZAdjuypA/s72-c/buty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7025525923837419147</id><published>2011-02-13T19:22:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.639+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><title type='text'>Karmelove :)</title><content type='html'>Jakoś tak wyszło, że nie obchodzę Walentynek, chociaż je lubię. Wśród wielu świąt smutnych, ważnych i poważnych, to landrynkowo-różowe wydaje się słodką odskocznią.&lt;br /&gt;Co do samego świętowania, to raz kiedyś spróbowaliśmy "obchodzić Walentynki", ale w tłoku innych par, w ścisku w restauracji i przy pełnej sali w kinie, na romantycznym spacerze przy - 10 (w sumie to nie wiem, co nas podkusiło na ten spacer), jakoś nie czuliśmy się romantycznie. Od tej pory Świętego Walentego wyciągamy z kapelusza wiele razy do roku i randkujemy na mieście albo w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfweeOD9I/AAAAAAAADRI/3vWOwkHbdNM/s720/Wasabi%20-%20karme_love1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfweeOD9I/AAAAAAAADRI/3vWOwkHbdNM/s720/Wasabi%20-%20karme_love1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś w ramach świętowania słodkiego lenistwa ograniczyliśmy nasze obowiązki domowe do minimum. Spacer w słońcu, pies, szybki obiad, wypożyczalnia filmów i do domu. Zmarznięci zafundowaliśmy sobie deser - kupne lody i coś do lodów.  Do lodów zrobiłam szybki sos toffi Nigelli Lawson. Wyszło słodko, karmelkowo i całkiem romantycznie*. A połączenie zimnych lodów i gorącego lepkiego sosu...O niebo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfwqOcOYI/AAAAAAAADRM/W1cmz48e-l8/s720/Wasabi%20-%20karme_love2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfwqOcOYI/AAAAAAAADRM/W1cmz48e-l8/s720/Wasabi%20-%20karme_love2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sos/polewa toffi do lodów :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Nigella-Ekspresowo_Nigella-Lawson/browse/product/1,624250.html;jsessionid=DDB7E9E58DAC6627AEFD8585AE650B16.LB4?gclid=CNfM7f7bhacCFckq3godk2gOdg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://vod.onet.pl/nigella-ucztuje,nigella-ucztuje-potrawy-na-pocieszenie,5876,0,5882,odcinek.html"&gt;"Nigella Ucztuje"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki**:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;175 g cukru muscovado&lt;br /&gt;75 g masła&lt;br /&gt;2 łyżki golden syrup&lt;br /&gt;150 ml śmietanki kremówki (u mnie 36%)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masło, cukier i golden syrup rozmieszaj w garnku i podgrzewaj na niewielkim ogniu. Poczekaj aż wszystko się roztopi, stworzy jednolity płyn i zacznie bulgotać. Dodaj śmietankę, energicznie zamieszaj i poczekaj znowu aż zacznie bulgotać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja podałam tak jak Nigella z lodami, ale do maczania owoców, ciasteczek albo do kawy z mlekiem - też będzie pasować:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego i romantycznego :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfv_3vu9I/AAAAAAAADRE/SWyl32dmBKE/s512/Wasabi%20-%20karme_love.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh3.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfv_3vu9I/AAAAAAAADRE/SWyl32dmBKE/s512/Wasabi%20-%20karme_love.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;* a do tego super szybko. Szybciej niż wyjście do sklepu :D&lt;br /&gt;** dla dwóch osób spokojnie starcza z połowy porcji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7025525923837419147?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7025525923837419147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7025525923837419147&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7025525923837419147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7025525923837419147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/karmelove.html' title='Karmelove :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVgfweeOD9I/AAAAAAAADRI/3vWOwkHbdNM/s72-c/Wasabi%20-%20karme_love1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4017667892639188737</id><published>2011-02-09T20:14:00.000+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.753+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><title type='text'>Słone przegryzki na babski wieczór.</title><content type='html'>Znaczy się upiekłam krakersy. Na szczególne spotkanie, w szczególnym towarzystwie. Na niektórych spotkaniach zmienia się rządy, rozwiązuje problemy tego świata, na niektórych rozmawia o pogodzie, na innych nudzi. Są jednak takie spotkania, kiedy energia aż kipi, pozytywne emocje unoszą i dodają skrzydeł. Kiedy planuje się przyszłość i dodaje sobie nawzajem odwagi. Kiedy siedzący na przeciwko mnie ludzie są dla mnie ogromną inspiracją.&lt;br /&gt;I takie to właśnie było spotkanie. Z wspaniałymi kobietami, przy cudownym jedzeniu (ta wspaniała pasta z żółtego sera) i dobrym winie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVLg5x6TAaI/AAAAAAAADP0/Ivv8r8BYjZs/s512/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVLg5x6TAaI/AAAAAAAADP0/Ivv8r8BYjZs/s512/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A krakersy to rzecz nie byle jaka. Gdy patrzyłam na te pakowane, równiusieńkie, smakowite (a także tłuste i bardzo, bardzo słone) miałam wrażenie, że jest to rzecz niwykonalna.&lt;br /&gt;Bo przecież takich rzeczy samemu w domu nie robi, przecież aby zrobić krakersy potrzebna jest maszyna, bo przecież po krakersy skacze się do sklepu a nie piecze się samemu.&lt;br /&gt;No i właśnie okazuje się, że nie. Takie małe cudeńka, to rzecz wielce prosta, przyjemna w wykonaniu i przy pomocy miksera/robota zajmuje tylko chwilkę.&lt;br /&gt;Przepisów znalazłam sporo i rożnych. Na pierwszy ogień poszły krakersy serowe z &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/01/Serowe-krakersy.html"&gt;przepisu Dorotus&lt;/a&gt;. Ser cheddar to jest to co tygryski uwielbiają,  więc krakersy z nim były koniecznością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Serowe krakersy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;8 tuzinów, &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/01/Serowe-krakersy.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis Dorotus&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mąki pszennej chlebowej lub mąki pszennej&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;75 g masła&lt;br /&gt;120 g startego na małych oczkach sera żółtego, np. cheddar&lt;br /&gt;1/2 szklanki zimnej wody&lt;br /&gt;sól, do oprószenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie  składniki umieścić w mikserze i zmiksować (najlepiej hakiem do ciasta  drożdżowego lub w malakserze). Ciasto powinno wyjść gładkie, elastyczne,  miękkie. Przykryć je folią spożywczą i umieścić w lodówce na godzinę. Po  tym czasie ciasto rozwałkować na nienatłuszczonej blaszce (lub na  papierze do pieczenia) na grubość około 1 mm (miejscami może nawet  prześwitywać papier); im ciasto cieniej rozwałkowane, tym krakersy  smaczniejsze i bardziej chrupiące. Można lekko podsypywać mąką, jeśli to  konieczne.&lt;br /&gt;Okrągłym nożem do pizzy (najlepszy do tego) lub zwykłym  pokroić ciasto na kwadraty lub prostokąty, ponakłuwać każdy krakers  widelcem*. Przed pieczeniem oprószyć solą.&lt;br /&gt;Piec w temperaturze 220ºC przez 5 - 10 minut, w zależności od grubości krakersa lub upodobań. Powinny się zezłocić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*  ciasto jest kurczliwe, więc po pokrojeniu na prostokąty może się  okazać, że się sporo 'zbiegnie'.., nie należy się tym martwić :)&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4017667892639188737?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4017667892639188737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4017667892639188737&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4017667892639188737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4017667892639188737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/sone-przegryzki-na-babski-wieczor.html' title='Słone przegryzki na babski wieczór.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_6_Mmb_mSQK0/TVLg5x6TAaI/AAAAAAAADP0/Ivv8r8BYjZs/s72-c/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6878216225524185710</id><published>2011-02-05T20:29:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Jego Czekoladowatość i czy rozmiar ma znaczenie!</title><content type='html'>Ile należy mieć w domu form do ciasta i w jakich wymiarach? A jeśli się ich nie ma to co z tym zrobić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio szukając przepisu na szybki deser zorientowałam się, że nie mam w domu żadnej z wymienianych przy przepisach form*. A przecież mam blachami wypakowaną całą szafkę - tortownica, kwadratowa, keksówki, na muffinki, do tarty, do mini tarty, jakąś jedną ogromną, 40x30 i pewnie coś jeszcze się tam pałęta.&lt;br /&gt;Ale niestety takich jakich życzyli sobie w przepisach, które mi się podobały, nie mam :(&lt;br /&gt;Niestandardowe rozmiary prawie doprowadziły mnie do łez, nie dałam jednak za wygraną, ruszyłam głową, wyciągnęłam z niej wzory na pole - koła, kwadratu i prostokąta. Policzyłam pole form jakie proponowali w przepisach a potem sprawdziłam jakie pole powierzchni mają moje i dopasowałam tą najodpowiedniejszą.&lt;br /&gt;Znaczy się bez matematyki w kuchni się nie obejdziesz :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YgwcccLI/AAAAAAAADNE/FBOpPzXFspM/s512/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YgwcccLI/AAAAAAAADNE/FBOpPzXFspM/s512/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YhFrMOKI/AAAAAAAADNI/cnsOaYOCIXA/s720/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;Dziś ciasto, z formy 24x24 centymetry, pieczone w okrągłej 26 cm. Ciasto jest PRZEPYSZNE! Czekoladowe, słodkie, orzechowe, sycące, ale nie za ciężkie. Z kolejnych już bardziej przyziemnych zalet - robi się łatwo, bardzo szybko, długo jest świeże (zawinięte w folię aluminiową), nie może się nie udać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YhFrMOKI/AAAAAAAADNI/cnsOaYOCIXA/s720/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YhFrMOKI/AAAAAAAADNI/cnsOaYOCIXA/s720/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Brownie bez mąki Nigelli Lawson**&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis pochodzi z książki &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.filo.com.pl/ekspresowo.php"&gt;Nigella Ekspresowo&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;225 g gorzkiej czekolady 70% kakao&lt;br /&gt;225 g masła&lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;200 g drobnego cukru (dodałam 15o g)&lt;br /&gt;3 roztrzepane jajka&lt;br /&gt;150 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;100 g pokruszonych orzechów włoskich (użyłam orzechów laskowych)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni. Nigella tego nie radzi, ale wyłóż formę papierem do pieczenia, albo użyj jednorazowej aluminiowej foremki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kąpieli wodnej topimy czekoladę z masłem. Gdy masło z czekoladą się rozpuszczą dodajemy ekstrakt waniliowy i cukier. Mieszamy i czekamy aż lekko się przestudzi. Do masy czekoladowej dodajemy roztrzepane lekko jajka, mielone migdały oraz pokrojone orzechy. Delikatnie mieszamy.&lt;br /&gt;Masę przelewamy do formy i pieczemy 25-30 minut. Pieczemy do momentu aż ciasto się zetnie, ale wierzch będzie jeszcze lekko klejący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Studzimy ciasto, delikatnie kroimy. Nigella podawała ciasto z sosem czekoladowym i lodami, ja podawałam ciasto bez dodatków i było pysznie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yho2pjvI/AAAAAAAADNM/LpKyHkxbFMg/s512/Warszawa%2027.121.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 370px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yho2pjvI/AAAAAAAADNM/LpKyHkxbFMg/s512/Warszawa%2027.121.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Przy wielu przepisach w ogóle nie było podanych wymiarów foremki&lt;br /&gt;** Nigella Lawson proponuje aby podawać to ciasto z gorącym sosem czekoladowym i lodami. Ja pominęłam te dodatki. Chociaż pewnego dania spróbuję tego sosu czekoladowego - brzmi fantastycznie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6878216225524185710?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6878216225524185710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6878216225524185710&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6878216225524185710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6878216225524185710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/02/jego-czekoladowatosc-i-czy-rozmiar-ma.html' title='Jego Czekoladowatość i czy rozmiar ma znaczenie!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YgwcccLI/AAAAAAAADNE/FBOpPzXFspM/s72-c/Wasabi%20-%20brownie%20bez%20m%C4%85ki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-978809791728002561</id><published>2011-01-31T17:25:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Makaron i ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><title type='text'>Pusta lodówka i pesto rukolowo-migdałowe.</title><content type='html'>Lodówka prezentuje się smętnie, niby coś jest, niby można coś zjeść...ale jakoś, tak...nie mam na to wszystko ochoty. Po niedzielnym wieczorze* zapragnęłam wiosny, łatwych, szybkich, świeżych,  intensywnych smaków.&lt;br /&gt;Tak więc po przeglądzie tego co mamy w spiżarni i lodówce, po konsultacji z Panem B decyzja zapadła - zutylizujemy rukolę, zamiast parmezanu użyjemy sera &lt;a href="http://www.seromaniacy.pl/seropedia/ser,Dziugas"&gt;dziugas&lt;/a&gt; a zamiast orzeszków piniowych blanszowanych migdałów. Zrobimy pesto z tego co mamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZaN7ldI/AAAAAAAADOs/_DieylS4v8s/s512/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZaN7ldI/AAAAAAAADOs/_DieylS4v8s/s512/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy chwila plus czas na ugotowanie się makaronu i danie gotowe. Jest pyszne, intensywne, ostre (pieprzowa rukola i mocny smak czosnku) i zielone!!!!. Przy ustalaniu proporcji kierowałam się przepisem Liski na &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/06/pesto-pistacjowe.html"&gt;pesto rukolowe z pistacjami&lt;/a&gt; (koniecznie do wypróbowania!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZKlMbLI/AAAAAAAADO8/o797GP8RvR4/s720/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZKlMbLI/AAAAAAAADO8/o797GP8RvR4/s720/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pesto rukolowo-migdałowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;75 g blanszowanych migdałów&lt;br /&gt;100 g rukoli&lt;br /&gt;80-100 ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;40 g tartego sera dziurgas&lt;br /&gt;1 lub 2 ząbki czosnki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Migdały zmiksować z rukolą, czosnkiem i serem powoli wlewając oliwę. Doprawić solą, pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać z makaronem, chlebem, grillowanym mięsem, warzywami albo innymi dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZKlMbLI/AAAAAAAADOo/6wOpLNXoTa0/s640/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZsuTYtI/AAAAAAAADOw/Hplg2I9Z4J8/s720/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZsuTYtI/AAAAAAAADOw/Hplg2I9Z4J8/s720/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Jeszcze raz dziękuję i szykujemy się na Wyjazd - edycję wiosenną :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-978809791728002561?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/978809791728002561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=978809791728002561&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/978809791728002561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/978809791728002561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/pusta-lodowka-i-pesto-rukolowo-migdaowe.html' title='Pusta lodówka i pesto rukolowo-migdałowe.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TUbgZaN7ldI/AAAAAAAADOs/_DieylS4v8s/s72-c/Wasabi%20-%20rukolowe%20pesto2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3818296096853216416</id><published>2011-01-27T12:40:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.756+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Pochwała prostoty: focaccia</title><content type='html'>Hotele na "końcu świata" mają to do siebie, że nie ma się jak z nich wydostać, że nie ma gdzie pójść i co zobaczyć, że jest w pokoju TV z ograniczoną liczbą kanałów i średniej jakości hotelowa restauracja*. Zdarza się, że nocuję właśnie w takich hotelach. Zazwyczaj wtedy, jednym okiem spoglądam na jakiś serial w TV&lt;span style="font-style: italic;"&gt; /nie mam siły czytać/&lt;/span&gt; i łapię się za głowę co też w tej TV mają, drugim okiem patrzę się na ekran i piszę te albo inne literki i układam je w zdania.&lt;br /&gt;Po dniu ciężkiej pracy, po średniej jakości śniadaniu, obiedzie i wczesnej kolacji w hotelowej restauracji ... tuż przed snem, "nosem wyobraźni" czuję zapach drożdżowego ciasta, rozmarynu i oliwy z oliwek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yh9J8c5I/AAAAAAAADNQ/SETnyBtmD2A/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 370px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yh9J8c5I/AAAAAAAADNQ/SETnyBtmD2A/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z focaccią miałam tak samo jak z wieloma podstawowymi przepisami. Niby proste, niby podstawowe a to jednak strach :]. Mam takie głębokie przekonanie, że te proste kilku składnikowe przepisy są największym wyzwaniem.&lt;br /&gt;Ale spróbowałam i spróbuję jeszcze nie raz - bo to jest pyszne, uniwersalne, proste, nawet szybkie, no i nie zapominajmy, że pyszne :)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YjduV2qI/AAAAAAAADNg/B4FNV5bF8p0/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YjduV2qI/AAAAAAAADNg/B4FNV5bF8p0/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy6.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Focaccia&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis pochodzi z &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/08/focaccia-schiacciata-placek-z-oliwkami.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;/2 sztuki/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;300 ml wody&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;10 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Drożdże mieszamy z 1 łyżeczką cukru.  Kiedy się roztopią, dodajemy 2 łyżki mąki i tyle wody, by powstała gęsta  pasta. Odstawiamy na 15 minut, aż rozczyn nieco urośnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Następnie łączymy go z pozostałymi składnikami i zagniatamy miękkie, sprężyste  ciasto, które może nieznacznie kleić się do rąk. Ciasto można zagnieść  ręcznie lub mikserem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Przełożyć do miski wysmarowanej oliwą z oliwek i zostawić na 30-40 minut do wyrastania.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Ciasto podzielić na dwie części i każdą rozwałkować na prostokąt lub owal grubości około 1 cm (u Liski 1/2 cm).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Liska w tym miejscu układała na focacciach nadzienie z czarnych oliwek. Ja zrobiłam troszkę inaczej inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Odstawiamy placki na około 20 minut, by lekko podrosły. W podrośniętych plackach w równych odległościach robimy małe wgłębienia, w które  najpierw wlewamy oliwę z oliwek (parę kropli) a następnie wkładamy czarne oliwki, gałązki rozmarynu, posypuję solą w płatkach (można też dodać małe pomidorki, pomidory suszone...albo co nam przyjdzie do głowy).&lt;/div&gt;Placki odstawiamy na ok. 15-20 minut, by lekko podrosły, a w tym czasie piekarnik nagrzewamy do 230 st C. Do gorącego piekarnika wstawiamy blachę i pieczemy ok. 15-25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy ciepłą, albo ostudzoną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* jest też jeszcze niewygodna poduszka, której skutki czuję teraz. Ból karku i marzenie o masażu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3818296096853216416?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3818296096853216416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3818296096853216416&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3818296096853216416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3818296096853216416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/pochwaa-prostoty-focaccia.html' title='Pochwała prostoty: focaccia'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yh9J8c5I/AAAAAAAADNQ/SETnyBtmD2A/s72-c/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3476659532759724573</id><published>2011-01-23T23:00:00.000+01:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.644+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Znikające muffinki czekoladowe.</title><content type='html'>Z muffinami do tej pory było nam nie po drodze. Pan B nie jest ich wielbicielem, ja też za nimi nie szaleję, mogę zjeść jedną może dwie (chyba, że to są &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/02/zamiast-paczka-tusty-czwartek-w-wersji.html"&gt;TE&lt;/a&gt; muffinki). Zjadamy więc jakieś cztery sztuki a pozostałe 8 (z 12 muffinkowej blachy) rozdajemy, wmuszamy w siebie, ale bez szczególnej przyjemności. Zazwyczaj ich po prostu nie robimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyiheLkvpI/AAAAAAAADOI/txvyd2lUHyc/s512/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyiheLkvpI/AAAAAAAADOI/txvyd2lUHyc/s512/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak było aż do tych małych babeczek. Miałam na nie ochotę od momentu, gdy zobaczyłam je na blogu &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/blog/files/7789fc74c119bfc4a7e84b71b06929a8-829.php"&gt;Kwestia Smaku&lt;/a&gt;. Przekonały mnie dodatkiem octu winnego do ciasta. Robiłam już kiedyś podobne babeczki i miałam przeczucie, że te będą jeszcze smaczniejsze.&lt;br /&gt;Przygotowane specjalnie na wizytę &lt;a href="http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973"&gt;Moniki&lt;/a&gt; i małej &lt;a href="http://zuzugra.blogspot.com/"&gt;Zuzu&lt;/a&gt;*.Czekoladowe, miękkie, lekkie, nie za słodkie, wciągające (nie da się zjeść tylko jednej). Te muffinki będziemy robić nie tylko od święta i dla gości. Będziemy je robić tak po prostu dla siebie, by się troszkę porozpieszczać.&lt;br /&gt;Z braku mascarpone w domu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/wyszedł, po prostu sam się skończył ;)/&lt;/span&gt; użyłam gotowej masy krówkowej a jako niespodziankę dodałam do środka orzeszek laskowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyirT3FSII/AAAAAAAADOU/ku_JJX_LURI/s720/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyirT3FSII/AAAAAAAADOU/ku_JJX_LURI/s720/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffiny czekoladowe z nadzieniem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.kwestiasmaku.com/desery/muffiny_cupcakes/muffiny_czekoladowe_z_masa_serowa/przepis.html"&gt;cytowane za Kwestia Smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 i 1/2 szklanki mąki               pszennej         &lt;br /&gt;         3/4 szklanki               cukru         &lt;br /&gt;         1/4 - 1/3               szklanki kakao         &lt;br /&gt;         1 łyżeczka sody               oczyszczonej         &lt;br /&gt;         1/3 łyżeczki               soli         &lt;br /&gt;         1/2 szklanki               wody         &lt;br /&gt;         1/2 szklanki               maślanki lub jogurtu naturalnego         &lt;br /&gt;         1/3 szklanki               oliwy lub oleju roślinnego         &lt;br /&gt;         1 łyżka rumu               (likieru smakowego lub octu winnego)         &lt;br /&gt;         1 łyżeczka               ekstraktu z wanilii (niekoniecznie)         &lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;         &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie z               kremowego serka:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;125 g serka mascarpone (lub cream cheese)         &lt;br /&gt;         2 łyżki cukru         &lt;br /&gt;         1 łyżeczka mąki               pszennej         &lt;br /&gt;         1 jajko               &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:               &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie z                 kremowego serka&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;Serek mascarpone wymieszać                 łyżką z cukrem, mąką i samym białkiem jaja (żółtko                 można dodać do ciasta na muffiny, ale                 niekoniecznie). Włożyć do zamrażarki na 60                 minut. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/Albo użyć innego nadzienia/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę na                 muffiny wyłożyć papilotkami o średnicy 5 cm                 (mierzonymi po dnie i o pojemności 80 ml - 1/3                 szklanki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto na                 muffiny: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać do miski, dodać                 cukier, kakao, sodę, sól, wymieszać. Zrobić                 wgłębienie i wlać w nie wodę, maślankę lub jogurt,                 oliwę lub olej oraz rum (likier lub ocet winny).                 Dodać ekstrakt z wanilii (jeśli go używamy) oraz                 ewentualnie żółtko, które pozostało z serowego                 nadzienia. Delikatnie połączyć składniki mieszając                 łyżką.Papilotki napełnić masą do 1/3 wysokości (po                 około 1 łyżce stołowej na 1 porcję). W środek                 nałożyć po 1 czubatej łyżeczce lekko zmrożonego                 nadzienia serowego i przykryć resztą masy (muffiny                 podrosną, więc foremki napełniamy mniej więcej do                 2/3 wysokości). Wstawić do piekarnika i piec przez                 25 minut. Po tym czasie patyczek wetknięty w środek                 będzie suchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyid7d1RnI/AAAAAAAADOE/Q_6DJjGPPBU/s640/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyid7d1RnI/AAAAAAAADOE/Q_6DJjGPPBU/s640/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;*Czy &lt;a href="http://zuzugra.blogspot.com/"&gt;Ona&lt;/a&gt; nie jest wspaniała?! I dziś obchodziła urodziny, na których ja byłam tort jadłam i..... I w ogóle było super! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Niedzielna błogość w piżamie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyikRBMTXI/AAAAAAAADOM/1ULLlFOfhh0/s720/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyikRBMTXI/AAAAAAAADOM/1ULLlFOfhh0/s720/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3476659532759724573?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3476659532759724573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3476659532759724573&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3476659532759724573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3476659532759724573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/znikajace-muffinki-czekoladowe.html' title='Znikające muffinki czekoladowe.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TTyiheLkvpI/AAAAAAAADOI/txvyd2lUHyc/s72-c/Wasabi%20-%20babeczki%20czekoladowe1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2755577190911356670</id><published>2011-01-20T19:06:00.000+01:00</published><updated>2011-04-26T22:37:27.328+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><title type='text'>Fasola i oliwki...czyli proste imprezowe pyszności.</title><content type='html'>&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;To była noc zbrodni, była ofiara, był morderca, walka o spadek i emocje. Był też detektyw, byli przystojni mężczyźni, piękne kobiety. Nocna gra w klimacie kryminału i detektywa Poirot.&lt;br /&gt;Mam nadzieje, że taka noc się jeszcze powtórzy. Że usiądziemy przy kominku, z winem w rękach, przebrani i będziemy szukać mordercy wśród nas.&lt;br /&gt;Taka noc pełna emocji wymaga czegoś do jedzenia - obok hummusu, świnek w cieście, sałatki śledziowej, owocowej, ciast i innych pyszności znalazły się moje dwie przekąski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yi69xagI/AAAAAAAADNc/h9YdQ7YDijQ/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yi69xagI/AAAAAAAADNc/h9YdQ7YDijQ/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam dipy, sosy, salsy, pasty i inne. Wystarczy dobre pieczywo, słupki  warzyw, grzanki, placki i można robić imprezę. Maximum smaku przy  minimum wysiłku. O tym co tym razem było podane do pasty i tapenade opowiem w następnym poście:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YihP6iYI/AAAAAAAADNY/-pk_0BfHINE/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 462px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YihP6iYI/AAAAAAAADNY/-pk_0BfHINE/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pasta z fasoli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/10/nie-mam-czasu-nic-zjesc.html#uds-search-results"&gt;cytowane za White Plate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 łyżka sezamu, uprażonego na suchej patelni&lt;br /&gt;1 łyżeczka kminu indyjskiego, delikatnie podprażonego na suchej patelni&lt;br /&gt;1 puszka (400 g) białej fasoli&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku, posiekany&lt;br /&gt;1 łyżeczka papryki w proszku (używam wędzonej)&lt;br /&gt;kilka gałązek świeżego tymianku&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;30-40 ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;sok z połowy cytryny&lt;br /&gt;1-2 łyżki jogurtu naturalnego lub jogurtu greckiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie  składniki oprócz jogurtu zmiksować. Doprawić jogurtem. Jeśli dip jest  za gęsty, można dodać więcej jogurtu lub trochę wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać posypany sezamem i papryką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YiQPl9TI/AAAAAAAADNU/frtKhs3RcVs/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 462px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9YiQPl9TI/AAAAAAAADNU/frtKhs3RcVs/s640/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tapenade&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="file:///C:/Users/Marta/AppData/Local/Temp/moz-screenshot.png" alt="" /&gt;&lt;img src="file:///C:/Users/Marta/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-1.png" alt="" /&gt;1 słoik czarnych oliwek&lt;br /&gt;+/- 50 ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;1 łyżka kaparów&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oliwki, kapary, czosnek, oliwę z oliwek (nie całą) wrzucamy do malaksera i miksujemy aż do uzyskania ulubionej konsystencji. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zależności od smaku i fantazji można dodać natkę z pietruszki, ostrą papryczkę, blanszowane migdały, zamiast kaparów zielone oliwki i inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2755577190911356670?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2755577190911356670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2755577190911356670&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2755577190911356670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2755577190911356670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/fasola-i-oliwkiczyli-proste-imprezowe.html' title='Fasola i oliwki...czyli proste imprezowe pyszności.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TS9Yi69xagI/AAAAAAAADNc/h9YdQ7YDijQ/s72-c/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7300512306605629910</id><published>2011-01-16T00:30:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Moja ulubiona kanapka</title><content type='html'>Planując ten wpis na bloga zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę jest w moim życiu kilka ważnych kanapek, które wspominam z sentymentem :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta z dzieciństwa, z białym chlebem, masłem i chudą szynką. Z pomidorem i ogórkiem. Bez soli i pieprzu. Z odciętymi twardymi skórkami i pokrojona w małe kwadraciki na jeden kęs ... musiałam mieć 2-3lata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta z dżemem truskawkowym. Bez masła. Z kajzerki. Na szybko. Po powrocie ze szkoły, po kryjomu przed obiadem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta z serkiem topionym. Z dwudniowym pieczywem. Na wyjazdach szkolnych, studenckich ... koniecznie w towarzystwie jogurtu truskawkowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta z chrupkim masłem orzechowym, Lemon Curd i powidłami śliwkowymi na razowym chlebie. Na dwa dni przed tym gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta z wędzonym łososiem, śmietaną i cytryną. Pierwsza kanapka z książki kucharskiej. Trochę mnie to śmieszyło, że ktoś wpadł na pomysł zamieszczania przepisów na kanapki w książce kucharskiej. Spróbowałam ... i nie żałuję. Jamie Oliver i ja mamy tą samą ulubioną kanapkę. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIkAjHkECI/AAAAAAAAJj8/j7qLLUTQA5w/s512/101NCD9033.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIkAjHkECI/AAAAAAAAJj8/j7qLLUTQA5w/s512/101NCD9033.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bagietka na zakwasie&lt;br /&gt;łosoś wędzony&lt;br /&gt;2 łyżki gęstej śmietany&lt;br /&gt;sok z połowy cytryny&lt;br /&gt;sól/pieprz&lt;br /&gt;skórka starta z cytryny&lt;br /&gt;masło&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIj_hKCt1I/AAAAAAAAJj0/euxJMObNV2Y/s640/101NCD9031.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIj_hKCt1I/AAAAAAAAJj0/euxJMObNV2Y/s640/101NCD9031.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bagietkę porcjujemy na kilka kromek. &lt;br /&gt;Każdą delikatnie smarujemy masłem. &lt;br /&gt;Na kromkę nakładamy postrzępione płaty wędzonego łososia. &lt;br /&gt;Przygotowujemy sos: śmietanę mieszamy z sokiem z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy. &lt;br /&gt;Kromki z łososiem pokrywamy śmietanowym sosem i oprószamy skórką z cytryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIkADjx4kI/AAAAAAAAJj4/oGLv6o1IRx4/s640/101NCD9032.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIkADjx4kI/AAAAAAAAJj4/oGLv6o1IRx4/s640/101NCD9032.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7300512306605629910?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7300512306605629910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7300512306605629910&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7300512306605629910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7300512306605629910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/moja-ulubiona-kanapka.html' title='Moja ulubiona kanapka'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TTIkAjHkECI/AAAAAAAAJj8/j7qLLUTQA5w/s72-c/101NCD9033.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3917718314584102694</id><published>2011-01-12T16:25:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.759+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Addio pomidory ... pieczone pomidory</title><content type='html'>Po wyjęciu pomidorów z piekarnika, zanurzeniu chleba w powstałym sosie i chwili delektowania się powstałymi smakami ... usiadłam z wrażenia, zapadłam się na miękkiej sofie i zadałam sobie pytanie - dlaczego wcześniej na to nie wpadłam! Soczyste, rozpływające się w ustach, słodkawe a jednak lekko kwaskowate. I rozmaryn ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3Cvc8l6QI/AAAAAAAAJg4/rygAlNSRq2k/s512/101NCD9027.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3Cvc8l6QI/AAAAAAAAJg4/rygAlNSRq2k/s512/101NCD9027.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500g pomidorów koktajlowych (na gałązce wyglądają efektowniej)&lt;br /&gt;sól/pieprz/rozmaryn&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CwIc01GI/AAAAAAAAJhA/Tz3RsGvhS6o/101NCD9029.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CwIc01GI/AAAAAAAAJhA/Tz3RsGvhS6o/101NCD9029.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy na 200 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidorki myjemy, osuszamy i układamy w żaroodpornym naczyniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa skrapiamy oliwą, doprawiamy solą, pieprzem i rozmarynem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy 20-30min (czas uzależniony od wielkości pomidorów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej smakują z ciemnym domowym chlebem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CwsLPlSI/AAAAAAAAJhE/L1PO_tENxzY/101NCD9030.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CwsLPlSI/AAAAAAAAJhE/L1PO_tENxzY/101NCD9030.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CvzH1_uI/AAAAAAAAJg8/3QQok5XUvrs/s512/101NCD9028.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3CvzH1_uI/AAAAAAAAJg8/3QQok5XUvrs/s512/101NCD9028.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3917718314584102694?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3917718314584102694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3917718314584102694&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3917718314584102694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3917718314584102694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/addio-pomidory-pieczone-pomidory.html' title='Addio pomidory ... pieczone pomidory'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TS3Cvc8l6QI/AAAAAAAAJg4/rygAlNSRq2k/s72-c/101NCD9027.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4510793298698150910</id><published>2011-01-10T08:47:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:51.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Fajitas czyli szybkie danie.</title><content type='html'>Wracam do domu, myję ręce, przebieram się z wersji "pracowej" na wersję domową, mijają minuty a z kuchni słychać stukot noża o deskę, radio, rozmowę Pana B z psem. Mijają minuty a w kuchni odbywa się mieszanie i smażenie. Patelnia na kuchence aż dymi, pachnie wędzoną papryką i kminem rzymskim.&lt;br /&gt;Pan B gotuje. Mija ciut więcej czasu niż obiecane w książce 19 minut, ale na tyle niewiele, że jem prawie od razu po wejściu do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSmvj8v4u1I/AAAAAAAADMs/xkDvVxXOlFU/s640/Wasabi%20-%20fajitas.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSmvj8v4u1I/AAAAAAAADMs/xkDvVxXOlFU/s640/Wasabi%20-%20fajitas.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nowa książka na półce - Jamie Oliver "&lt;a style="font-style: italic;" href="http://merlin.pl/Kazdy-moze-gotowac_Jamie-Oliver/browse/product/1,814508.html"&gt;Każdy może gotować&lt;/a&gt;", którą Pan B dostał na gwiazdkę, pełna jest prostych, szybkich, podstawowych przepisów, takich trochę "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zazwyczaj zamawiam to z dostawą do domu"&lt;/span&gt;.  Niby nic odkrywczego, żadnych wykwintnych dań, skomplikowanej listy produktów. To kuchnia domowa, dla tych, którzy nie są mistrzami noża i patelni, są zabiegani i nie zawsze im się chce gotować. Zamysł Jamiego jest taki, by zamiast zamawiać pizze czy kebaba ugotować domowy obiad - szybko i przy minimum wysiłku.&lt;br /&gt;Na początku książki znajduje się mini przewodnik po kuchni i gotowaniu, jest wypisana lista produktów, które powinno mieć się w spiżarni "na wszelki wypadek", po przejrzeniu, pozaznaczaniu okazało się, że żelazna lista Jamiego pokrywa się w większości z moją listą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSmvlH4hpwI/AAAAAAAADMw/wEJ3XwT4Pqk/s512/Wasabi%20-%20fajitas1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSmvlH4hpwI/AAAAAAAADMw/wEJ3XwT4Pqk/s512/Wasabi%20-%20fajitas1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fajitas z kurczaka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jamie Oliver "Każdy może gotować"&lt;br /&gt;2 porcje&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;1 zielona papryka /to już nasz dodatek/&lt;br /&gt;1 średnia cebula&lt;br /&gt;2 filety z kurczaka&lt;br /&gt;1 łyżeczka mielonej papryki /u nas średnio ostra wędzona/&lt;br /&gt;szczypta mielonego kminu /u nas 1/2 łyżeczki/&lt;br /&gt;2 limetki&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;sól morska i świeżo mielony pieprz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dodatki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;guacamole /my nie mieliśmy/&lt;br /&gt;100 g sera cheddar&lt;br /&gt;15o ml kwaśniej śmietany lub jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;salsa wg. przepisu Jamiego /nie robiliśmy, więc przepis dodamy kiedy indziej/&lt;br /&gt;4 tortille&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewam patelnię grillową (można też zwykłą dużą patelnię, albo wok).&lt;br /&gt;Paprykę kroimy na pół, oczyszczamy z pestek, myjemy i kroimy na cienkie paski. Cebulę kroimy na cienkie plasterki/piórka. Kurczaka kroimy wzdłuż na cienkie paski, mniej więcej takie jak papryka. Paprykę, cebulę i kurczaka wrzucamy do miski, dodajemy kmin, paprykę w proszku, skrapiamy sokiem z połowy limety, oliwą, dodajemy sól i pieprz - starannie mieszamy, tak by warzywa i kurczak pokryły się przyprawami. Odkładamy na 5 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczypcami wkładamy wszystkie kawałki na rozgrzaną patelnie. Przewracając i mieszając grillujemy około 6-8 minut, aż mięso nabierze złocistego koloru i będzie gotowe. Patelnia jest bardzo gorąca, należy więc cały czas przewracać składniki, mają się delikatnie gillować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotową fajitas stawiamy na stół na patelni na której była przygotowywana, przed samym podaniem skrapiamy sokiem z drugiej limety.&lt;br /&gt;Podajemy z podgrzanymi w mikrofali albo na suchej patelni tortillami oraz dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4510793298698150910?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4510793298698150910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4510793298698150910&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4510793298698150910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4510793298698150910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/fajitas-czyli-szybkie-danie.html' title='Fajitas czyli szybkie danie.'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSmvj8v4u1I/AAAAAAAADMs/xkDvVxXOlFU/s72-c/Wasabi%20-%20fajitas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-9047354579496499993</id><published>2011-01-07T22:44:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:41:09.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Pochwała prostoty: omlet grzybek</title><content type='html'>Święta już  dawno minęły, powoli zapominamy o Sylwestrze, żyjemy 2011 rokiem, trochę myślimy o karnawałowych imprezach, planujemy najbliższe dni, tygodnie, miesiące, nieśmiało zaczynamy rozmawiać o wakacjach i.....wyglądamy pierwszych oznak wiosny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCUGmJDbI/AAAAAAAADMM/vL2SKT3aVII/s512/Wasabi%20-%20omlet%20grzybek.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCUGmJDbI/AAAAAAAADMM/vL2SKT3aVII/s512/Wasabi%20-%20omlet%20grzybek.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W domu i w kuchni też jakby mniej świątecznie. Choinka rozebrana (podjedzona przez psa), w lodówce poświąteczne pustki i remanenty :) Znowu można jeść spokojnie, domowo smacznie. Z menu na jakiś czas wypadły grzyby, kapusty, mak i marcepan. Jemy prosto, nieskomplikowanie, szybko, smacznie.&lt;br /&gt;Kolejny podstawowy przepis z kajecika mamy czy babci omlet grzybek. Jest delikatny, lekki, ale treściwy, zrobiony z 3 jajek jest bardzo sytym śniadaniem. Nie można zapomnieć, że jest gotowy w kilka minut, awaryjne (przepyszne) śniadanie, gdy w lodówce naprawdę nic nie ma :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCUn5c-cI/AAAAAAAADMU/pI-0NOkbUUE/s512/Wasabi%20-%20omlet%20grzybek1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCUn5c-cI/AAAAAAAADMU/pI-0NOkbUUE/s512/Wasabi%20-%20omlet%20grzybek1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Omlet grzybek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;3 łyżki mąki&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;olej/klarowane masło do smażenia&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Należy zapamiętać jedną zasadę: na każde jajko przypada 1 łyżka mąki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Oddzielamy żółtka od białek, z białek ubijamy sztywną pianę dodając szczyptę soli. Do ubitej piany dodajemy żółtka i delikatnie mieszamy.&lt;br /&gt;Przesiewamy mąkę i dodajemy do masy jajecznej delikatnie mieszając.&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy odrobinę tłuszczu, omlet smażymy z obu stron na złoty kolor.&lt;br /&gt;Pomimo tego, że omlet jest delikatny nie rozpada się przy przewracaniu (dowodem niech będzie zdjęcie :]  )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekładamy na talerz i od razu podajemy. Dodatki? Według uznania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Prezentuję wykwalifikowaną pomoc kuchenną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCVUU4uQI/AAAAAAAADMY/lOBHYgsG0Sk/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCVUU4uQI/AAAAAAAADMY/lOBHYgsG0Sk/s512/Wasabi%20-%20focaccia%20i%20dipy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-9047354579496499993?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/9047354579496499993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=9047354579496499993&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9047354579496499993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9047354579496499993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2011/01/pochwaa-prostoty-omlet-grzybek.html' title='Pochwała prostoty: omlet grzybek'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TSeCUGmJDbI/AAAAAAAADMM/vL2SKT3aVII/s72-c/Wasabi%20-%20omlet%20grzybek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5773144056979518427</id><published>2010-12-21T23:52:00.000+01:00</published><updated>2011-04-26T22:22:59.427+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świątecznie'/><title type='text'>Ciasteczka korzenne</title><content type='html'>Te ciasteczka są stałym bywalcem naszych świąt już od kilku dobrych lat. Bardzo kruche, aromatyczne i długo przechowują się w puszkach. W mojej wersji są bardzo malutkie, takie na jeden kęs. Cudowna alternatywa dla pierniczków ... i nie muszą leżakować kilka tygodni przed świętami, czyli dla wszystkich spóźnialskich cukierników :). Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpe519HaI/AAAAAAAAJaI/DEjuvuRYTEs/s512/101NCD904.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpe519HaI/AAAAAAAAJaI/DEjuvuRYTEs/s512/101NCD904.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki&lt;br /&gt;100g cukru&lt;br /&gt;1 przyprawa do piernika&lt;br /&gt;1 łyżeczka suszonego imbiru&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 łyżeczka skórki cytryny&lt;br /&gt;szczypta proszku do pieczenia&lt;br /&gt;cukier waniliowy&lt;br /&gt;125g masła&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpfRB0wlI/AAAAAAAAJaM/F5yl4B_CrR4/101NCD905.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpfRB0wlI/AAAAAAAAJaM/F5yl4B_CrR4/101NCD905.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę, cukier i wszystkie przyprawy wymieszać w misce. Dodać pokrojone masło i dokładnie posiekać nożem lub plastikową szpatułką. Następnie wbić jajko i dokładnie wyrobić ciasto (powinno być twarde a zarazem sprężyste). Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na 30min do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schłodzone ciasto rozwałkować na 0,5cm i wycinać wykrawaczkami kształty (u mnie malutkie foremki 4-5cm). Układać na wyłożonej papierem blaszce. Piec 10min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. (czas pieczenia zależy od wielkości ciasteczek, przy większych wykrawaczkach będzie to 15min).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przestudzeniu przechowywać w puszkach (nawet do 2 tygodni)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpgE0CsgI/AAAAAAAAJaQ/LhckMyn9NFs/s512/101NCD906.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpgE0CsgI/AAAAAAAAJaQ/LhckMyn9NFs/s512/101NCD906.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z podanego przepisu wyszło mi 5 blach malutkich ciasteczek - cała duża okrągła puszka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5773144056979518427?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5773144056979518427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5773144056979518427&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5773144056979518427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5773144056979518427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-korzenne.html' title='Ciasteczka korzenne'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TREpe519HaI/AAAAAAAAJaI/DEjuvuRYTEs/s72-c/101NCD904.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5758185405290967013</id><published>2010-12-09T20:18:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:41:09.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Weekendowe poranki Skowronka i gofry dla Sowy :]</title><content type='html'>Należę do Umiarkowanych Skowronków,  na wakacyjnych wyjazdach, we wspólnych domkach, na łódce czy pod namiotem  dostawałam książki do czytania i polecenie - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Nie budź nas za wcześnie. Czytaj albo idź na spacer. Daj pospać!"&lt;/span&gt;. Tą samą prośbę mam teraz w domu, Pan B należy do Skrajnych Sów ;). Weekendowe wczesne poranki spędzam więc sama. Na początkowo buntowałam się przed tym, z czasem jednak polubiłam te kilka godzin z rana kiedy jestem sama, kiedy mogę gotować, czytać książki, oglądać zaległe filmy czy seriale, poszwendać się po sklepach. Kiedy zabieram psa na niekończący się spacer albo wypijam poranną kawę na mieście. Uwielbiam te poranki. Uwielbiam też to co następuje później. Wspólne bardzo późne śniadanie (chociaż dla mnie to bardziej &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brunch"&gt;brunch&lt;/a&gt;/lunch), przeciągające się i leniwe. Z zaspanym Panem B i (a to już ostatnio) kręcącym się psem pomiędzy stopami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn5ats94I/AAAAAAAADK0/bcqWgVTAyRs/s512/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn5ats94I/AAAAAAAADK0/bcqWgVTAyRs/s512/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatni weekend i śniadania należały do &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2010/11/Lekkie-gofry-maslankowe.html"&gt;gofrów na maślance&lt;/a&gt;. Delikatne, lekkie jak piórko, neutralne w smaku, proste w wykonaniu. Zauroczyły nas. Nie potrafimy zdecydować się które nam bardziej smakują - maślankowe czy &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/07/lovelovelove.html"&gt;M. Roux &lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn50wegfI/AAAAAAAADK8/k-jgUfSHgFI/s640/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn50wegfI/AAAAAAAADK8/k-jgUfSHgFI/s640/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lekkie gofry na maślance&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Znalezionego na blogu &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2010/11/Lekkie-gofry-maslankowe.html"&gt;Moje kucharzenie&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3/4 szkl. mąki pszennej&lt;br /&gt;1/4 szkl. mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki sody&lt;br /&gt;3/4 szkl. maślanki&lt;br /&gt;1/4 szkl. mleka&lt;br /&gt;6 łyżek oleju &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/topione masło albo ghee/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 łyżka cukru &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/ja dodaje płaską, a nawet niepełną/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W  misce wymieszać razem mąki , proszek do pieczenia , sodę i sól. Do  drugiego naczynia wlać maślankę , mleko , olej , dodać żółtko i też  wymieszać. Ubić białko, wsypać cukier i dalej ubijać , aż cukier się  rozpuści , dodać wanilię. Płynne składniki wlać do mieszanki mącznej ,  krótko wymieszać łyżką i dodać pianę , ponownie delikatnie wymieszać.  Piec w gofrownicy po kilka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;minut &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/u mnie 3 min/&lt;/span&gt;, studzić na kratce kuchennej, albo zjadać od razu (preferujemy :) )&lt;br /&gt;Można  razem z kratką wstawić do piekarnika nagrzanego do ok. 100 st.C. , do  czasu , aż wszystkie gofry będą gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn50wegfI/AAAAAAAADK8/k-jgUfSHgFI/s640/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe2.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn5rbK-wI/AAAAAAAADK4/kejxLUssEis/s720/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn5rbK-wI/AAAAAAAADK4/kejxLUssEis/s720/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5758185405290967013?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5758185405290967013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5758185405290967013&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5758185405290967013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5758185405290967013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/12/weekendowe-poranki-skowronka-i-gofry.html' title='Weekendowe poranki Skowronka i gofry dla Sowy :]'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TQEn5ats94I/AAAAAAAADK0/bcqWgVTAyRs/s72-c/Wasabi%20-%20gofry%20ma%C5%9Blankowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-1965107747472136985</id><published>2010-11-30T21:12:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:33:25.042+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>O zupie i nie tylko :]</title><content type='html'>Taka zupa to skarb - prosta, sycąca, konkretna, zdecydowana w smaku a jednocześnie lekka. Nic dodać nic ująć. Idealna po godzinach spędzonych w korkach lub na spacerze. Nie dość, że rozgrzewa smakiem i zapachem, to kolorem wspaniale kontrastuje się z wszechogarniającą bielą i całą gamą szarości.&lt;br /&gt;Nam zupa zasmakowała i wchodzi na stałe do repertuaru - pysznych, szybkich dań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPG9I6O-I/AAAAAAAADKQ/nJyKxte26HU/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%85.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPG9I6O-I/AAAAAAAADKQ/nJyKxte26HU/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%85.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis zalecał zmiksowanie zupy, ja jednak z tego zrezygnowałam. Kawałki selera, ciecierzycy nadają charakteru tej zypie i sprawiają, że jest ona bliska wegetariańskiemu gulaszowi na styl hinduski (kurkuma i kmin rzymski).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPIz770xI/AAAAAAAADKY/uG-lXE6BZXo/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%853.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPIz770xI/AAAAAAAADKY/uG-lXE6BZXo/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%853.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa pomidorowa z ciecierzycą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis Magazynu Kuchnia na ugotuj.to&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;250 g selera naciowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;/u mnie po oczyszczeniu/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;2 łyżeczki kurkumy&lt;br /&gt;2 łyżeczki kminu rzymskiego&lt;br /&gt;1 łyżka przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;1 puszka pomidorów bez skórki&lt;br /&gt;500 ml rosołu warzywnego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;/ekologiczna kostka/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 puszki ciecierzycy&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz kajeński &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;cukier&lt;br /&gt;kilka listków świeżej bazylii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Cebulę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Selera myjemy, kroimy w  plasterki, zielone części odkładamy na bok. Cebulę, czosnek i selera  dusimy na rozgrzanej oliwie.&lt;br /&gt;Posypujemy kurkumą i kminem rzymskim.  Dodajemy przecier pomidorowy, nadal dusimy na wolnym ogniu. Następnie  dodajemy pomidory (razem z sokiem) i gorący rosół. Zagotowujemy.  Ciecierzycę odcedzamy na sitku, płuczemy pod bieżącą wodą, osączamy.&lt;br /&gt;Połowę dodajemy do zupy, resztę odkładamy. Przyprawiamy zupę solą,  pieprzem kajeńskim, gotujemy przez 15 minut i miksujemy&lt;span style="font-style: italic;"&gt; /ja nie miksowałam/&lt;/span&gt;. Możemy jeszcze  na koniec doprawić solą i pieprzem oraz odrobiną cukru. Dorzucamy  pozostałą ciecierzycę. Posypujemy listkami bazylii i pokrojonymi w  cienkie paseczki zielonymi częściami selera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podjemy gorącą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPJuKeogI/AAAAAAAADKc/f_qOQuIPNbw/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%854.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPJuKeogI/AAAAAAAADKc/f_qOQuIPNbw/s512/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%854.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. A teraz trochę prywaty. Przedstawiam Wam Dychę - naszego nowego domownika :]&lt;br /&gt;Od miesiąca cieszy Nas i uczy, zabiera czas i rozbawia do łez, daje ciepło i pozwala oderwać się od codziennej bieganiny. Nasz ukochany łobuz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPKEM2BdI/AAAAAAAADKg/jF_7izXEKpo/s720/Dycha%20-%20zima.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPKEM2BdI/AAAAAAAADKg/jF_7izXEKpo/s720/Dycha%20-%20zima.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dycha odnalazła Nas w &lt;a href="http://www.psy-warszawa.pl/"&gt;Schronisku dla bezdomnych zwierząt w Józefowie&lt;/a&gt;. To straszne a jednocześnie piękne* miejsce, gdzie szczere i stęsknione serduszka czekają na miłość. A że wiedzą jak kochać, to pewne. &lt;br /&gt;Nie będę namawiać Was na wzięcie psa/kota ze schroniska. Posiadanie psa czy kota, to nie jest  prosta decyzja, to jest poważna decyzja. A przy zwierzaku ze schroniska ta decyzja staje się jeszcze trudniejsza. Jeśli jednak kiedyś przyjdzie  Wam do głowy myśl, aby mieć zwierzę w domu, zastanówcie się nad adopcją samotnego  psiego/kociego serduszka. Nie pożałujecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* To miejsce jest piękne dzięki pracownikom i wolontariuszom, którzy swoją pasją i zaangażowaniem znajdują domy dla zwierząt, a tym co zostają dają masę uczucia. Straszne nieszczęściem zwierząt, okrucieństwem i głupotą człowieka.&lt;br /&gt;&lt;div class="mobile_status"&gt;&lt;span id="profile_status"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-1965107747472136985?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/1965107747472136985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=1965107747472136985&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1965107747472136985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1965107747472136985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/o-zupie-i-nie-tylko.html' title='O zupie i nie tylko :]'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TPVPG9I6O-I/AAAAAAAADKQ/nJyKxte26HU/s72-c/Wasabi%20-%20pomidorowa%20z%20ciecierzyc%C4%85.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5455405628308399222</id><published>2010-11-29T08:43:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:23:56.234+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Pierwszy śnieg ... brownies z orzechami i migdałami</title><content type='html'>Za oknem pierwszy śnieg ... czas rozpocząć sezon na brownies :) Teoretycznie brownies jest ciastem całorocznym, ale dla mnie to wizytówka zimowych smakołyków :) Dlatego też powędrowało z nami na pierwszy prawdziwie zimowy spacer. W towarzystwie gorącej herbaty z termosu, ciepłych rękawiczek i skrzypiącego śniegu pod butami ... brownies rozpływało się w ustach. Miła rozgrzewająca niedziela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMnNOLWxI/AAAAAAAAJXI/eGQ49LKaceY/s512/WSFOTO5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMnNOLWxI/AAAAAAAAJXI/eGQ49LKaceY/s512/WSFOTO5.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;180g masła&lt;br /&gt;150g gorzkiej czekolady (85%)&lt;br /&gt;250g cukru pudru &lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;140g mąki &lt;br /&gt;szczypta proszku do pieczenia&lt;br /&gt;35g kakao&lt;br /&gt;50g posiekanej gorzkiej czekolady (85%)&lt;br /&gt;150g posiekanych orzechów i migdałów (proporcje wg uznania)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 160 stopni (bez termoobiegu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W garnuszku na małym ogniu rozpuszczamy czekoladę i masło (nie doprowadzając do zagotowania się). Przestudzamy.  Dodajemy cukier, jajka, ekstrakt, mąkę, proszek do pieczenia, kakao i dodatkowo posiekaną czekoladę. Dokładnie mieszamy (u mnie za pomocą miksera). Dodajemy orzechy i migdały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blaszkę (u mnie 20x30cm) wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy około 35 minut. Ciasto powinno mieć chrupiącą skórkę i być wilgotne w środku. Lekko przestudzone kroimy w kwadraty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMoSVSFRI/AAAAAAAAJXQ/Ii7H_81kfG4/WSFOTO6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 462px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMoSVSFRI/AAAAAAAAJXQ/Ii7H_81kfG4/WSFOTO6.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMn7OpjVI/AAAAAAAAJXM/jXXCfJRKZ0c/s512/WSFOTO2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMn7OpjVI/AAAAAAAAJXM/jXXCfJRKZ0c/s512/WSFOTO2.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMpLKsUZI/AAAAAAAAJXU/uTvLG0MS5_0/WSFOTO7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 462px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMpLKsUZI/AAAAAAAAJXU/uTvLG0MS5_0/WSFOTO7.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kawałeczek na dobranoc ... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMpzalmuI/AAAAAAAAJXY/oDSiTFDBz0I/WSFOTO3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMpzalmuI/AAAAAAAAJXY/oDSiTFDBz0I/WSFOTO3.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5455405628308399222?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5455405628308399222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5455405628308399222&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5455405628308399222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5455405628308399222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/pierwszy-snieg-brownies-z-orzechami-i.html' title='Pierwszy śnieg ... brownies z orzechami i migdałami'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TPKMnNOLWxI/AAAAAAAAJXI/eGQ49LKaceY/s72-c/WSFOTO5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-651748391707346071</id><published>2010-11-24T19:53:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.101+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Bułki najlepsze z najlepszych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw42F_pedI/AAAAAAAADJ0/VGoQugWGTtE/s512/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw42F_pedI/AAAAAAAADJ0/VGoQugWGTtE/s512/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znowu przepis na bułki. Nam się jeszcze nie znudziły, więc mam nadzieje, że Wam też się nie znudzą ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem inne - słodkawe, puszyste, duże, lekko orzechowe w smaku. Połączenie mąki orkiszowej i pszennej (użyłam razowej), to zestaw, który mnie zauroczył. W rozmiarze, w którym je robimy to nie bułeczki, to buły;) Posypane ziarnami zbóż. To najlepsze bułki jakie jadłam do tej pory.&lt;br /&gt;W dodatku są idealne dla tych co są w rozjazdach - długo zachowują świeżość i świetnie się mrożą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis, jakże by inaczej z &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/01/pszenno-orkiszowe-buy-z-ziarnami.html"&gt;Pracowni Wypieków&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw41OKQHlI/AAAAAAAADJw/tA6mvUMV4Hc/s720/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 499px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw41OKQHlI/AAAAAAAADJw/tA6mvUMV4Hc/s720/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pszenno-orkiszowe buły z ziarnami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;9 bardzo dużych lub 12-14 mniejszych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki orkiszowej zwykłej (użyłam typ 650)&lt;br /&gt;250 g mąki pszennej, dowolnej&lt;br /&gt;300 ml wody&lt;br /&gt;1 łyżka miękkiego masła&lt;br /&gt;20 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suszonych)&lt;br /&gt;opcjonalnie: 1 łyżeczka kminku&lt;br /&gt;opcjonalnie: 1 łyżeczka mielonego lub drobno utłuczonego anyżu&lt;br /&gt;1 łyżka miodu&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do posmarowania: 1 jajko rozbełtane z 1 łyżeczką śmietany, mleka lub wody&lt;br /&gt;do posypania: sezam, pestki słonecznika i dyni, płatki soli, kminek, itp&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Drożdże zasypać łyżeczką cukru. Wlać 3 łyżki letniej wody i odstawić na 10 minut, by drożdże "ruszyły".&lt;br /&gt;Następnie dodać pozostałe składniki, zagniatając gładkie ciasto.&lt;br /&gt;Ciasto przełożyć do miski delikatnie posmarowanej olejem roślinnym, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 1,5 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z  wyrośniętego ciasta uformować 14 małych bułeczek lub 9 dużych bułek.  Przykryć ściereczką i odstawić na 30-40 minut, by wyrosły.&lt;br /&gt;Każdą z nich posmarować jajkiem i posypać dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 st C.&lt;br /&gt;Piec bułki 12-15 minut (większe pieką się dłużej, małym może to zająć 10-12 minut).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw4z3P89VI/AAAAAAAADJs/VWpDtx2nk_g/s512/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw4z3P89VI/AAAAAAAADJs/VWpDtx2nk_g/s512/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-651748391707346071?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/651748391707346071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=651748391707346071&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/651748391707346071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/651748391707346071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/buki-najlpesze-z-najlepszych.html' title='Bułki najlepsze z najlepszych'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TOw42F_pedI/AAAAAAAADJ0/VGoQugWGTtE/s72-c/Wasabi%20-%20orkiszowe%20bu%C5%82ki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-1482300418399477107</id><published>2010-11-23T17:11:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.103+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świątecznie'/><title type='text'>Biały makowiec</title><content type='html'>Dziś biały makowiec. Dlaczego biały? Ponieważ w skład nadzienia wchodzi biały mak (pozostałość po tegorocznych &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2009/11/rogale-marcinskie-dla-marcina.html"&gt;Marcińskich Rogalach&lt;/a&gt;). Oprócz maku masa marcepanowa, migdały, orzechy włoskie ... to jedno z moich ulubionych nadzień. Muszę się przyznać, że to mój pierwszy makowiec i bardzo udany. Polecam wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast białego maku do nadzienia, można wykorzystać standardowy niebieski :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOu96IS5LHI/AAAAAAAAJWo/PIN0nNJH1HI/s512/100NCD9054.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOu96IS5LHI/AAAAAAAAJWo/PIN0nNJH1HI/s512/100NCD9054.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ciasto (na dwie rolady):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500g mąki pszennej&lt;br /&gt;7g drożdży instant&lt;br /&gt;4 łyżki cukru&lt;br /&gt;otarta skórka z 1 cytryny&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;200ml letniego mleka&lt;br /&gt;200g roztopionej margaryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;300g białego maku&lt;br /&gt;100g masy marcepanowej&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;100g orzechów włoskich&lt;br /&gt;100g zblanszowanych migdałów&lt;br /&gt;2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dodatkowo:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania&lt;br /&gt;1 szklanka cukru pudru wymieszana z 3 łyżkami gorącej wody na lukier &lt;br /&gt;prażone migdały do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOu96koHKEI/AAAAAAAAJWs/Km-j8NBoqCI/100NCD9053.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOu96koHKEI/AAAAAAAAJWs/Km-j8NBoqCI/100NCD9053.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiewamy, dodajemy do niej drożdże, sól i cukier, mieszamy suche składniki. Dodajemy otartą skórkę, jajko, mleko i tłuszcz. Wyrabiamy elastyczne ciasto, formujemy kulę i zostawiamy do wyrośnięcia (ok. 60min).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mak i orzechy sparzam gorącą wodą, po 15 minutach odcedzam i osączam. Mielę dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozcieram mikserem z cukrem pudrem, dodaję zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze mieszam, dodaję śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda i reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (bez termoobiegu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części, każdą wałkujemy, nakładamy nadzienie pozostawiając 2cm margines na każdym boku i zwijamy rolady. Tak przygotowane makowce układamy na blaszce, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia (ok. 40min). Podrośnięty makowiec smarujemy roztrzepanym jajkiem z 1 łyżką mleka, wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 40 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze ciepłe rolady polewamy lukrem i posypujemy uprażonymi płatkami migdałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-1482300418399477107?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/1482300418399477107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=1482300418399477107&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1482300418399477107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/1482300418399477107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/biay-makowiec.html' title='Biały makowiec'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOu96IS5LHI/AAAAAAAAJWo/PIN0nNJH1HI/s72-c/100NCD9054.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2359218785220988770</id><published>2010-11-17T11:00:00.003+01:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Bułeczki piknikowe</title><content type='html'>&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51M7USyhI/AAAAAAAADHI/mlzqeQLcnRg/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51M7USyhI/AAAAAAAADHI/mlzqeQLcnRg/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bułeczkowy szał mnie ogarną. Te małe formy pieczywa ostatnio sprawdzają się na medal w naszej kuchni. Robi się je szybko, smakują wybornie no i da się je mrozić. Tak jak zwykle szukam prostych i szybkich przepisów. Ostatnio do naszych ulubionych należą piknikowe -małe miękkie bułeczki. Pasują do wszystkiego - wytrawnych i słodkich kanapek, do wybierania resztek sosu z talerzyka a lekko czerstwe są fajne jako zapiekanki i tosty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis znaleziony u &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/07/bueczki-piknikowe.html"&gt;Liski u Pracowni Wypieków&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51NY3AtRI/AAAAAAAADHQ/azxthp9qWd8/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51NY3AtRI/AAAAAAAADHQ/azxthp9qWd8/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki piknikowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;350 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)&lt;br /&gt;2,5 łyżeczki drożdży suszonych instant&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru (opcjonanie)&lt;br /&gt;200 ml wody&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mąka do posypania bułek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę, sól, cukier i drożdże wymieszać. Powoli wlewać wodę, a na końcu oliwę. Wyrobić rękoma.&lt;br /&gt;Jeśli ciasto jest zbyt luźne, dosypać &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;trochę&lt;/span&gt; mąki. Odstawić na 1,5 - 2 godz przykryte ściereczką aż podwoi swoją objętość.&lt;br /&gt;Piekarnik  nagrzać do temp 230 st C. Z ciasta formować małe bułeczki, układać je  na dużej, wysmarowanej oliwą blaszce w kształcie okręgu, zostawiając 1  cm. odstępy m.dz bułeczkami.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Po uformowaniu bułeczek zostawiam je jeszcze na około 3o minut przykryte ściereczką aby urosły*.&lt;/span&gt; Bułeczki posmarować olejem/oliwą, posypać  mąką i wstawić do piekarnika na 5 min. Po tym czasie zmniejszyć temp. do  200 st C i piec kolejne 8-12 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51NH8mJJI/AAAAAAAADHM/VgQghWZupC4/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51NH8mJJI/AAAAAAAADHM/VgQghWZupC4/s512/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* drugie wyrastanie to mój dodatek do tego przepisu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2359218785220988770?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2359218785220988770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2359218785220988770&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2359218785220988770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2359218785220988770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/bueczki-piknikowe.html' title='Bułeczki piknikowe'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51M7USyhI/AAAAAAAADHI/mlzqeQLcnRg/s72-c/Wasabi%20-%20bu%C5%82eczki%20piknikowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4297925177015785274</id><published>2010-11-16T14:18:00.001+01:00</published><updated>2010-11-16T14:20:00.903+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racuchy bliny naleśniki'/><title type='text'>Placuszki kukurydziane z jagodami</title><content type='html'>Sobotni poranek w naszym wykonaniu to kubek ciepłej herbaty, "Sukces pisany szminką" w Radio PIN i ciepłe słodkie placuszki na talerzu. Tym razem w wersji z jagodami ... naprawdę wyjątkowe! Bardzo Wam polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis zainspirowany kukurydzianymi placuszkami &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liski&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOJ-He_OXBI/AAAAAAAAJV8/zX3-MEbqfC0/s512/kasztany4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 307px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOJ-He_OXBI/AAAAAAAAJV8/zX3-MEbqfC0/s512/kasztany4.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szklanka mąki pszennej &lt;br /&gt;1/2 szkl mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1,5 szkl maślanki&lt;br /&gt;1/4 szkl mleka&lt;br /&gt;1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;3 łyżki roztopionego masła&lt;br /&gt;1 szklanka mrożonych (nierozmrożonych) jagód*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOJ-GPh2axI/AAAAAAAAJV4/jLAInKWXl_k/WSFOTO1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 384px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOJ-GPh2axI/AAAAAAAAJV4/jLAInKWXl_k/WSFOTO1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki. W drugiej roztrzepujemy jajko, dodajemy maślankę, roztopione (przestudzone) masło, mleko i mieszamy. Płynną masę łączymy z suchymi składnikami (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;ja użyłam miksera&lt;/span&gt;). Na koniec dodajemy zamrożone jagody i delikatnie mieszamy (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;owoce powinny być zamrożone, ponieważ wtedy mamy pewność, że nie puszczą soków i nie zabarwią nam ciasta na fioletowo&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Placuszki smażymy na wolnym ogniu, nabierając ciasto łyżką stołową (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;placuszki można smażyć na maśle, ja osobiście smażąc je na patelni teflonowej, nie używam żadnego tłuszczu&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Kolejne partie przekładamy do żaroodpornego naczynia i podgrzewamy w nagrzanym do 100 stopni piekarniku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowe placuszki podajemy ze świeżą miętą i syropem klonowym (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;ewentualnie miodem&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* można użyć też borówki amerykańskiej (wtedy owoce nie muszą być zamrożone)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4297925177015785274?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4297925177015785274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4297925177015785274&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4297925177015785274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4297925177015785274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/placuszki-kukurydziane-z-jagodami.html' title='Placuszki kukurydziane z jagodami'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TOJ-He_OXBI/AAAAAAAAJV8/zX3-MEbqfC0/s72-c/kasztany4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6609880915754711649</id><published>2010-11-12T21:30:00.000+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.761+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miejsca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Zuzanna lubi je tylko jesienią ...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- W Paryżu najlepsze kasztany są na Placu Pigalle.&lt;br /&gt;- Zuzanna lubi je tylko jesienią.&lt;br /&gt;- Przesyła Ci świeżą partię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Stawka większa niż życie" (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1cMmC_tCgXo"&gt;youtube.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasztanów z Placu Pigalle nie jadłam, ale te z domowego piekarnika zrobiły na mnie tak niesamowite wrażenie, że przez chwilę zapomniałam się wędrując krętymi uliczkami Paryża. Zanurzając dłoń w papierowej torebce pełnej ciepłych kasztanów, znalazłam się wśród kramów przedświątecznego kiermaszu, pomiędzy migającymi lampkami zawieszonymi na latarniach, z ciepłą czapką na uszach i grubym szalikiem, ukrywając twarz przed mocnymi podmuchami śniegu ...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawski deszczowy wieczór upłynął nam w bardzo ciepłej atmosferze - przy pysznej przekąsce ... i ciekawych książkach*. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lce_XOtI/AAAAAAAAJVU/1bJO3Fcv4Hg/s512/100NCD9050.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 307px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lce_XOtI/AAAAAAAAJVU/1bJO3Fcv4Hg/s512/100NCD9050.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pieczone kasztany&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/2kg jadalnych kasztanów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. &lt;br /&gt;Kasztany nacinamy na wierzchołkach i przekładamy na blachę. &lt;br /&gt;Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok 20 minut. &lt;br /&gt;Upieczone kasztany jeszcze ciepłe obieramy ze skorupki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lbqn5q3I/AAAAAAAAJVQ/TSIVMTWJHEA/s512/100NCD9048.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 307px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lbqn5q3I/AAAAAAAAJVQ/TSIVMTWJHEA/s512/100NCD9048.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.pora.pl/venue/sklep-z-ksiazkami-jak-wam-sie-podoba"&gt;"Jak Wam się podoba"&lt;/a&gt; to cudowna mała księgarnia z dużym wyborem albumów o sztuce, fotografii, architekturze i modzie. Jakiś czas temu, po kilkuletniej przerwie odkryłam ją na nowo, zakupując kilka ciekawych, pięknie wydanych tytułów. Właściciel księgarni jest m.in. polskim przedstawicielem wydawnictwa TASCHEN, którego albumy polecam przede wszystkim. Mogą być cudownym prezentem dla najbliższych na zbliżającą się Gwiazdkę. Polecam! &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lc-kiKtI/AAAAAAAAJVY/fo3jjHaDQo8/100NCD9051.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 384px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lc-kiKtI/AAAAAAAAJVY/fo3jjHaDQo8/100NCD9051.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Ldr0qTQI/AAAAAAAAJVc/otGW_G3wpzA/100NCD9052.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 384px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Ldr0qTQI/AAAAAAAAJVc/otGW_G3wpzA/100NCD9052.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6609880915754711649?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6609880915754711649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6609880915754711649&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6609880915754711649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6609880915754711649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/zuzanna-lubi-je-tylko-jesienia.html' title='Zuzanna lubi je tylko jesienią ...'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TN2Lce_XOtI/AAAAAAAAJVU/1bJO3Fcv4Hg/s72-c/100NCD9050.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2202638258825822457</id><published>2010-11-12T12:50:00.002+01:00</published><updated>2011-04-26T22:23:56.236+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><title type='text'>Razowy bananowy chlebek</title><content type='html'>To jeden z tych poranków, które trwają i przeciągają się aż do południa, Gdy za oknem szaro i buro, w domu pachnie cynamonem, bananami i gałką muszkatołową. Po spacerze z psem zmoknięci i przemarznięci, zalegamy w domu otaczając się gazetami i książkami. Chwila oddechu. Gdy na kratce studzi się chlebek bananowy w garnuszku gotuje się mleko do wyboru samo z miodem albo kakao.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJox1CtQI/AAAAAAAADIo/4AhNQecClVQ/s720/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJox1CtQI/AAAAAAAADIo/4AhNQecClVQ/s720/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To była miłość od pierwszego wejrzenia, a właściwie przeczytania.  Znalazłam przepis u &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/desery/ciasta/razowy_chlebek_bananowy/przepis.html"&gt;Asi z Kwestii Smaku&lt;/a&gt;. Mąka razowa, banany i przyprawy. W tym nie mogło być ryzyka, to musiało być pyszne, chociaż smak mnie zaskoczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest słodki słodyczą bananów i miodu, pachnie piernikiem, ma konsystencje keksu. Idealny na śniadanie albo drugie śniadanie, sycący i przepyszny.  Robi się prawie tak samo jak muffinki, miesza mokre i suche składniki  by na końcu zamieszać wszytsko parę razy łyżką i przełożyć do formy  keksowej. W dodatku długo trzyma świeżość, co sprawia, że zrobiony w niedzielę będzie nas cieszył w tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJpeGbciI/AAAAAAAADIs/tU4tAqIWxcs/s720/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJpeGbciI/AAAAAAAADIs/tU4tAqIWxcs/s720/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJp9vsOpI/AAAAAAAADI0/-5F1afvQnbk/s512/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy3.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Razowy chlebek bananowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1               szklanka mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;3/4 szklanki mąki żytniej               razowej       &lt;br /&gt;       1/2 łyżeczki               soli       &lt;br /&gt;       1 łyżeczka sody       &lt;br /&gt;       1 łyżeczka               cynamonu (+ po szczypcie mielonej gałki               muszkatołowej, kardamonu, goździków)       &lt;br /&gt;       1/4 szklanki               brązowego cukru       &lt;br /&gt;       2 - 3 suszone               figi, drobno posiekane &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(dodałam rodzynki)               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;       1/2 szklanki               posiekanych orzechów włoskich       &lt;br /&gt;2 jajka       &lt;br /&gt;1/3 szklanki               oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia       &lt;br /&gt;1/4 szklanki               miodu       &lt;br /&gt;1/4 szklanki               jogurtu naturalnego       &lt;br /&gt;       1 łyżeczka               ekstraktu z wanilii (można pominąć)       &lt;br /&gt;       2 - 3 dojrzałe               banany (2 - 3 szklanki rozdrobnionych widelcem)       &lt;br /&gt;       &lt;span style="font-style: italic;"&gt;od siebie dodałam 1/2 szklanki gorzkiej i białej czekolady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Forma keksowa o wymiarach około 8,5 cm x 27 cm               (mierzona po dnie), posmarowana oliwą z oliwek z               pierwszego tłoczenia i wysypana otrębami żytnimi lub               pszennymi.       &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                       &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;        Piekarnik nagrzać do 165 stopni. Obydwie mąki                 przesiać do dużej miski i dodać wszystko co                 pozostało na sitku (otręby). Dodać sól, sodę,                 cynamon, gałkę, kardamon i goździki. Wymieszać,                 dodać cukier, figi, orzechy /dodałam wtedy też czekoladę/ i znów wymieszać.Do drugiej miski wbić jajka, dodać oliwę, miód,                 jogurt i ekstrakt z wanilii. Wymieszać rózgą na                 jednolitą masę, następnie dodać banany i wymieszać                 łyżką. Połączyć delikatnie łyżką z suchymi                 składnikami z drugiej miski.Masę wyłożyć do przygotowanej formy i wstawić                 do nagrzanego piekarnika na środkową kratkę. Piec                 przez 55 minut. Wyjąć z piekarnika,                 studzić przez 15 minut, następnie wyjąć z                 formy i ułożyć na metalowej kratce. Pokroić po                 około 30 minutach, gdy trochę ostygnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJp9vsOpI/AAAAAAAADI0/-5F1afvQnbk/s512/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJp9vsOpI/AAAAAAAADI0/-5F1afvQnbk/s512/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJpp2SNAI/AAAAAAAADIw/tE5ANNLHCps/s512/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy2.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2202638258825822457?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2202638258825822457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2202638258825822457&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2202638258825822457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2202638258825822457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/razowy-bananowy-chlebek.html' title='Razowy bananowy chlebek'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNhJox1CtQI/AAAAAAAADIo/4AhNQecClVQ/s72-c/Wasabi%20-%20razowy%20bananowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-674325478237715119</id><published>2010-11-05T19:09:00.000+01:00</published><updated>2010-11-05T19:09:09.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><title type='text'>Nie daj się listopadowej aurze!</title><content type='html'>No i stało się, zaczął się listopad i to taki przez duże "L" - LEJE!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaję rano i o parapet dzwonią krople. W kaloszach, z parasolem maszeruję przez ulicę, przy świetle żółtej lampki siedzę w pracy, wracając do domu patrzę na zalane deszczem miasto i czuję, że coś mnie łamie. W nosie kręci, w gardle drapie a głowa ciężka chyli się ku poduszce. Kuszące jest się rozchorować, zaszyć się w domu, obłożyć książkami, drapać za uchem psa i prosić "Zrobisz mi herbaty". Cóż, to nie jest najlepsza pora na  chorowanie i "słodkie" nic nie robienie. To jest pora na działanie. Nim jednak zacznę działać muszę zadbać o siebie, otulić się kocem, rozgrzać od środka, rozruszać wesołym filmem w kochanym towarzystwie, pobyć sama ze sobą, przeczytać artykuł w gazecie. Takie popołudnie i wieczór na regeneracje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNMdp0ahEmI/AAAAAAAADIE/UfqJCpNX9FY/s512/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNMdp0ahEmI/AAAAAAAADIE/UfqJCpNX9FY/s512/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51LmZ9nAI/AAAAAAAADHA/yQvURg5FaYw/s720/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;Rozgrzewam się imbirówką, która stawia na nogi. Jak piszą sami autorzy przepisu  to superrozgrzewający  napój na przeziębienie i grypę, a znajdziemy w nim majeranek który zmniejsza  temperaturę, tymianek co łagodzi kaszel, a imbir ma działanie rozgrzewające  i silnie bakteriobójcze*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis pochodzi z  książki Joli Słomy i Mirka Trymbulaka "&lt;a href="http://www.petlaczasu.pl/b05033821"&gt;Nakarmić duszę&lt;/a&gt;"**.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51MJQi05I/AAAAAAAADHE/ZPRmuV-u2o0/s512/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51MJQi05I/AAAAAAAADHE/ZPRmuV-u2o0/s512/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Imbirówka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;2 szklanki wody&lt;br /&gt;2 łyżki utartego świeżego imbiru&lt;br /&gt;2 łyżeczki suszonego majeranku&lt;br /&gt;1 łyżeczka suszonego tymianku&lt;br /&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;1 łyżka miodu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wodę w rondelku doprowadzamy do wrzenia, dodajemy imbir, majeranek i  tymianek, gotujemy na małym ogniu przez 5 min. Nalewamy do filiżanek,  przecedzając przez sitko. Kiedy ostygnie do temperatury ok 60 stopni C,  dodajemy sok z cytryny i słodzimy miodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdrowie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51LmZ9nAI/AAAAAAAADHA/yQvURg5FaYw/s720/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM51LmZ9nAI/AAAAAAAADHA/yQvURg5FaYw/s720/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Znam już 5 przypadków "uzdrowienia" po imbirówce&lt;br /&gt;** Monika dziękuję za książkę i za przypomnienie mi o niej tym przepisem :*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-674325478237715119?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/674325478237715119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=674325478237715119&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/674325478237715119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/674325478237715119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/nie-daj-sie-listopadowej-aurze.html' title='Nie daj się listopadowej aurze!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TNMdp0ahEmI/AAAAAAAADIE/UfqJCpNX9FY/s72-c/Wasabi%20-%20imbir%C3%B3wka5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6651408819892027270</id><published>2010-11-03T23:50:00.001+01:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Pszenny chleb ziołowy</title><content type='html'>Muszę się przyznać, że ostatnio zaniedbałam troszkę domowy ziołowy ogródek. Nie wiadomo kiedy soczysto-zielone doniczki zaczęły przybierać postać osuszonych gałązek. Z tą systematycznością podlewania kwiatów i ziół u mnie bywa różnie ... :) Ratując ostatnie zielone gałązki wyczarowałam w weekend aromatyczny chleb ziołowy. Ponownie wypiekany metodą garnkową. Dla osób korzystających z tradycyjnych foremek zamieszczam na końcu wskazówki od Liski z &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/"&gt;Pracowni Wypieków&lt;/a&gt;, od której również zaczerpnęłam ten przepis (u Liski w wersji z koperkiem). Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc9y13elI/AAAAAAAAJUE/FjGFsPKoa5s/s512/100NCD507.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 307px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc9y13elI/AAAAAAAAJUE/FjGFsPKoa5s/s512/100NCD507.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej&lt;br /&gt;280 g wody&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki soli (10 g)&lt;br /&gt;6 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;2 łyżeczki drobno posiekanych świeżych ziół (u mnie bazylia, rozmaryn i tymianek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc5VCLI3I/AAAAAAAAJT8/QB-kkc0_-d0/s512/100NCD505.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 307px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc5VCLI3I/AAAAAAAAJT8/QB-kkc0_-d0/s512/100NCD505.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy łyżką przez 30 sekund. Następnie miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 12-18 godzin do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę i formujemy okrągły bochenek. Przekładamy go na durszlak wyścielony ściereczkę solidnie oprószoną mąką i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie żeliwny garnek wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawiamy na 230stopni. Po upływie 30 minut zdejmujemy z garnka przykrywkę, przekładamy nasz wyrośnięty bochenek, przykrywamy przykrywką i pieczemy 20 minut. Po tym czasie zdejmujemy przykrywkę i pieczemy jeszcze 20-30 minut do zarumienienia skórki (wypieczony bochenek obstukiwany od spodu wydaje głuchy dźwięk). Wyjmujemy chleb z garnka i pozostawiamy do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc7tK3xEI/AAAAAAAAJUA/8mya4o3K5E0/100NCD506.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 384px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc7tK3xEI/AAAAAAAAJUA/8mya4o3K5E0/100NCD506.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Metoda bez garnka &lt;/span&gt;(&lt;span style="font-style: italic;"&gt;z Pracowni Wypieków&lt;/span&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Można też ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami, odstawić do wyrastania na ok. godzinę (ciasto powinno wypełnić formę) i piec w piekarniku nagrzanym do 230 st c przez 10 minut, następnie zmniejszyć temp. do 210 i dopiekać kolejne 20-30 minut.&lt;br /&gt;Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6651408819892027270?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6651408819892027270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6651408819892027270&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6651408819892027270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6651408819892027270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/11/pszenny-chleb-zioowy.html' title='Pszenny chleb ziołowy'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TNHc9y13elI/AAAAAAAAJUE/FjGFsPKoa5s/s72-c/100NCD507.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4135570160310614474</id><published>2010-11-01T09:54:00.003+01:00</published><updated>2011-04-26T22:39:14.762+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Chcesz gryza? Mam kanapkę :]</title><content type='html'>Czas biegnie nieubłaganie, dni mijają niezauważenie, za nimi tygodnie i właśnie patrzę na kalendarz z przerażeniem....już  listopad, a ostatni wpis kulinarny był 3 tygodnie temu?!?!?!&lt;br /&gt;W biegu, pośpiechu, wstając z kurami, wracając późnymi popołudniami, w kuchni bywam przelotem. Dopadam domu po 20tej. Nie narzekam, wręcz czuję, że żyje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jemy szybie dania, nadrabiamy w weekendy i gotujemy nasze sprawdzone domowe przepisy. W weekendy cieszymy się też sobą, jesienią i najbliższymi. Nie ma więc czasu na wpisy, chociaż czas jest na gotowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM54l_pHurI/AAAAAAAADHc/JMeIVz5tyyU/s512/Wasabi%20-%20kanapka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM54l_pHurI/AAAAAAAADHc/JMeIVz5tyyU/s512/Wasabi%20-%20kanapka.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś będzie o kanapce, szybkiej, prostej a przepysznej. Pierwszy raz taką kanapkę jadłam wieki /serio to pewnie mija jakieś 10 lat/ temu w jakiejś knajpce w na Chmielnej albo Żurawiej w Warszawie, pierwszy raz ktoś podał mi chleb a w środku grillowane warzywa. To było niesamowite, pamiętam dokładnie dresing - miodowo-musztardowy! Pyszne! Do tego tylko lekko przyprawiony kurczak, i warzywa o dymnym smaku i lekko przypalonej skórce.&lt;br /&gt;Tym razem chleb chociaż nie domowy był pyszny, niedawno otworzyła się koło naszego domu przepyszna piekarnia, nie najtańsza, ale cóż dobry chleb /w tym wypadku bagietka/ to podstawa tego dania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM54mQamGUI/AAAAAAAADHg/18neE5qjUWQ/s720/Wasabi%20-%20kanapka1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM54mQamGUI/AAAAAAAADHg/18neE5qjUWQ/s720/Wasabi%20-%20kanapka1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kanapka z grillowanym kurczakiem, warzywami i dresingiem miodowo-musztardowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 bagietka&lt;br /&gt;Grillowane warzywa / u mnie pół papryki czerwonej i połówka żółtej, parę plastrów grillowanego bakłażana/&lt;br /&gt;Grillowana pierś z kurczaka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;na dressing*&lt;/span&gt; (posłuży do polania kanapek i sałaty)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;2 łyżki stołowe musztardy&lt;br /&gt;1 łyżka stołowa płynnego miodu&lt;br /&gt;2 łyżki stołowe soku z cytryny&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;100 ml oleju z pestek winogron/oliwy z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dodatki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;sałata/rukola - u mnie mix&lt;br /&gt;1 mała cebulka pokrojona na cieniutkie krążki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy dressing mieszając wszystkie składniki aż do uzyskania emulsji. W dużej misce mieszam grillowane warzywa razem z piersią kurczaka. Polewam je 1/2 dressingu - delikatnie mieszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni grillowej/ w tosterze podpiekam bagietkę przekrojoną na pół. "Stostowana" bagietkę skrapiam oliwą z oliwek /albo smaruję masłem/smaruję dressingiem**, układam sałatę i piórka cebuli, na to układam warzywa i pierś z kurczaka, skrapiam jeszcze odrobiną sosu.. Przykrywam drugą połówką pieczywa. I gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kładę na talerzy, obok podaję sałatę z piórkami cebuli, polewam pozostałym dressingiem i podaję. Z kieliszkiem wina to naprawdę fajny lunch albo kolacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę dowolność składników, ich ilość, rodzaj sosu...to nie ważne, ważne jest jak się lubi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* ja mój sos robię na oko i na smak, bazuję jednak na proporcjach znalezionych "gdzieś-kiedyś" w internecie.&lt;br /&gt;** pełna dowolność, często wynikająca z zamyślenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S.&lt;br /&gt;W imieniu swoim i Bartka dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w badaniu! To na prawdę dla nas dużo znaczy! Do tych co nie brali jeszcze udziału - zapraszam do badania! Wystarczy kliknąć na obrazek, a aby dowiedzieć się więcej zapraszam do poprzedniego posta -&gt; &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/10/pomoz-napisac-doktorat-wez-udzia-w.html"&gt;TU&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://psych.uw.edu.pl/synestezja/?view,welcome&amp;amp;r=BL"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 197px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TM6B3IBH1eI/AAAAAAAAKEQ/XU_gi_c178A/s400/41570_157414534271600_698_n.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534503776129897954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4135570160310614474?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4135570160310614474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4135570160310614474&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4135570160310614474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4135570160310614474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/10/chcesz-gryza-mam-kanapke.html' title='Chcesz gryza? Mam kanapkę :]'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TM54l_pHurI/AAAAAAAADHc/JMeIVz5tyyU/s72-c/Wasabi%20-%20kanapka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3949914101943477329</id><published>2010-10-24T14:28:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:33:25.043+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywatnie'/><title type='text'>Pomóż napisać doktorat. Weź udział w badaniu :)</title><content type='html'>Zwracam się dziś do Was z nietypową prośbą :) Potrzebna jest pomoc, pomoc naukowa ;)&lt;br /&gt;W ramach doktoratu Pan B, prowadzi badania internetowe. Wystartował właśnie  z projektem, do udziału w którym chciałam Was serdecznie zaprosić.&lt;br /&gt;Myślę, że będzie to ciekawe doświadczenie (dla mnie było).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli możecie podzielcie się linkiem ze znajomymi, im więcej osób tym lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przesyłam wiadomość od Pana B., tak więc oddaje mu głos  :). I tak oto Pan B przestał być anonimowy ;) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję i pozdrawiam&lt;br /&gt;Marta&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt;Witam serdecznie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt;Jestem doktorantem Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; doktoratu prowadzę badania nad zjawiskiem synestezji, do udziału w których chciałbym Was serdecznie zaprosić. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; W badaniu proszę Was o wypełnienie kilku testów związanych z pamięcią i synestezją. Badanie podzielone jest na dwie części. Wypełnienie obydwu zajmuje łącznie około 30 minut. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; Proszę przekaż  tą wiadomość dalej. Może ktoś z Twoich znajomych też będzie miał ochotę  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; wziąć udział w badaniu? Każdy dodatkowy uczestnik jest na wagę złota. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt;http://psych.uw.edu.pl/synestezja/?view,welcome&amp;amp;r=BL&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; Z góry dziękuję! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 102); font-style: italic;"&gt; Bartłomiej Wrzałka  &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3949914101943477329?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3949914101943477329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3949914101943477329&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3949914101943477329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3949914101943477329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/10/pomoz-napisac-doktorat-wez-udzia-w.html' title='Pomóż napisać doktorat. Weź udział w badaniu :)'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7256955744303239075</id><published>2010-10-08T22:18:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.660+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Pochwała prostoty - zupa ziemniaczana</title><content type='html'>Nim przejdę do wychwalania zupy zacznę wychwalanie Marty Gessler. Ostatnio jej przepisy z &lt;a href="http://merlin.pl/Kuchnia-Marty-Kolory-smakow_Marta-Gessler/browse/product/1,567354.html"&gt;książki&lt;/a&gt; czy serwisu ugotuj.to są stałym elementem naszego menu. Zachwycam się ich wyrafinowaną prostotą - bez kombinowania, udawania, przesytu formy nad smakiem. Zazwyczaj to kilka składników w idealnych proporcjach. Brownie, &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/09/to-chyba-juz-jesien.html"&gt;ciasteczka marchwiow&lt;/a&gt;e, prosty kurczak z trawą cytrynową, &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/09/sobota-na-miescie-niedziela-w-domu_27.html"&gt;zapiekanka bakłażanowa&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/06/idealne-poaczenia-czyli-hummus-i.html"&gt;hummus&lt;/a&gt;....cóż mam powiedzieć, &lt;a href="http://merlin.pl/Kuchnia-Marty-Kolory-smakow_Marta-Gessler/browse/product/1,567354.html"&gt;Kolory Smaków&lt;/a&gt; są ostatnio najczęściej używaną książka kucharska w domu&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; /a na ugotuj.to kieruję się do zakładki &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/0,88737,4993063.html"&gt;M. Gessler&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xjfjs25I/AAAAAAAADEk/TKdj3SozxW0/s720/zupa%20ziemniaczana%20M.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xjfjs25I/AAAAAAAADEk/TKdj3SozxW0/s720/zupa%20ziemniaczana%20M.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wracając do zupy, długo czekała na swój swój debiut na Wasabi. Prosta, pożywna, uzależniająca zbyt szybko znika z garnka. Trudno byłą ją uchwycić nie wsadzając obiektywu w talerze najbliższych. Jest gęsta, kremowa, z charakterem ale delikatna. Obłęd! I wiedziałam o tym, odkąd zobaczyłam ją u Liski na &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/02/ziemniaczana-oso-qchnia-artystyczna.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xjpdO0hI/AAAAAAAADEo/cp3lg1ophwM/s512/zupa%20ziemniaczana%20M2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xjpdO0hI/AAAAAAAADEo/cp3lg1ophwM/s512/zupa%20ziemniaczana%20M2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa ziemniaczana z łososiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis M. Gessler, widziany po raz pierwszy u Liski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3 duże cebule&lt;br /&gt;1 łyżka masła&lt;br /&gt;około 1 kg ziemniaków*&lt;br /&gt;ok. 1,5 l bulionu warzywnego&lt;br /&gt;1 pęczek szczypiorku&lt;br /&gt;150 ml śmietany 30%&lt;br /&gt;150 ml mleka &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;/ewentualnie/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;plastry wędzonego łososia &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/1 na porcję/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;mój alternatywny dodatek - cieniutkie pilastru wędzonego boczku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/1 na porcję/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na  maśle podsmażamy cebulę. Gdy się ze złoci wrzucamy pokrojone w kostkę  ziemniaki. Zalewamy bulionem warzywnym (5 cm nad ziemniaki) i gotujemy, aż  ziemniaki będą prawie rozgotowane. Do zupy dodajemy posiekany szczypiorek,  śmietanę i całość miksujemy w blenderze. Jeśli zupa jest zbyt gęsta,  rozrzedzamy mlekiem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Podajemy w miseczkach, plastry łososia &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/chipsy z boczki/ &lt;/span&gt;układamy na zupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla bardziej mięsożernych przygotowuję chipsy z boczku. Cieniutkie plastry boczku podsmażam na patelni mocno przyciskając do niej, aby się nie zwijały. Co pewien czas "osuszam" go ręcznikiem papierowym z tłuszczu. Przewracam na drugą stronę i powtarzam aż do uzyskania prawie chrupkich plastrów. Zdejmowany z patelni nie powinien być zupełnie gotowy, odłożony na papierowy ręcznik sam dojdzie. Plastry takiego boczku są wtedy jak chipsy.&lt;br /&gt;Drugi sposób na idealnie chrupki boczek, to metoda z kuchenką mikrofalową (której nie posiadam, ale może ktoś spróbuje). Plastry boczku umieszczamy pomiędzy dwoma kawałkami ręczników papierowych (bez nadruku) i nastawiamy kuchenkę na 3 minuty. Po tym czasie boczek powinien być gotowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xj6q2e2I/AAAAAAAADEs/DThINtaOWwo/s720/zupa%20ziemniaczana%20M1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xj6q2e2I/AAAAAAAADEs/DThINtaOWwo/s720/zupa%20ziemniaczana%20M1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* moja uwaga co do ziemniaków, wg mnie najlepsze są takie, które po ugotowaniu są suche i rozpadają się - czego oczywiście w zupie nie sprawdzimy. Przydarzyło mi się gotować tą zupę z jakiejś szalonej mieszanki ziemniaków, może była w niej przewaga ziemniaków sałatkowych, nie wiem. Wyszła wtedy bardziej jak puree niż zupa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7256955744303239075?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7256955744303239075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7256955744303239075&amp;isPopup=true' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7256955744303239075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7256955744303239075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/10/pochwaa-prostoty-zupa-ziemniaczana.html' title='Pochwała prostoty - zupa ziemniaczana'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9xjfjs25I/AAAAAAAADEk/TKdj3SozxW0/s72-c/zupa%20ziemniaczana%20M.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5448624270591954659</id><published>2010-10-01T12:00:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:22:38.632+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>O mój rozmarynie...</title><content type='html'>a właściwie rozmarynowy chlebku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym chlebie zadebiutował mój nowo wyhodowany zakwas. Musze przyznać, że zakwas spisał się znakomicie, przepis też.  Chleb pojechał ze mną aż na wieś i zachwycił gości i domowników. Jak przypominam sobie o nim to mi cieknie ślinka :)&lt;br /&gt;Ten chleb sprawdzi się jako dodatek do gęstego i aromatycznego gulaszu na bazie czerwonego wina, wytarcie talerza kawałkiem skórki to iście rozpustne zakończenie posiłku (chociaż niezbyt eleganckie ;)). A kanapka z majonezem, sałatą i grillowanym kurczakiem...proszę Państwa, czego chcieć więcej :D&lt;br /&gt;Chleb najlepszy pierwszego dnia, cudownie smakował następnego dnia po stostowaniu (czy jest takie słowo?!? ;] ).&lt;br /&gt;Przepis jak zwykle z &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/"&gt;Pracowni wypieków&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI04Ub82vcI/AAAAAAAADBc/SOCJWQ2nVPo/s512/chleb%20z%20rozmarynem.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI04Ub82vcI/AAAAAAAADBc/SOCJWQ2nVPo/s512/chleb%20z%20rozmarynem.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pszenny chleb z rozmarynem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki i przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień przed pieczeniem &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/u mnie bardzo rano 6:30!!, przed wyjściem do pracy/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;50 g zakwasu żytniego&lt;br /&gt;100 g wody&lt;br /&gt;150 g mąki żytniej *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki wymieszać, przykryć folią spożywczą lub ściereczką i odstawić na 12-18 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 12/18 godzinach dodać&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;/u mnie  po 12 godz, było około 18tej po powrocie z pracy/&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30 g oliwy z oliwek&lt;br /&gt;180 g wody&lt;br /&gt;1 łyżeczkę soli&lt;br /&gt;6 g świeżych drożdży (lub 1/3 łyżeczki suszonych)&lt;br /&gt;400 - 420 g mąki pszennej (mąkę należy dodawać do ciasta stopniowo, jej ilość zależy od tego, jak gęste jest ciasto)&lt;br /&gt;1 łyżkę drobno posiekanego świeżego rozmarynu (jeśli chcemy użyć suszonego, należy dodać max 1 łyżeczkę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki ciasta dokładnie wyrobić, można mikserem. Ciasto będzie gładkie i nie powinno kleić się do rąk.&lt;br /&gt;Uformować  z niego kulę  delikatnie posmarować oliwą, przełożyć do miski, przykryć  folią i odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić  swoją objętość. Jeśli tak nie jest, należy odstawić je do wyrastania na  dłużej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wyrośniętego ciasta uformować bochenek lub bułeczki. Odstawić do wyrastania a ok. 30-40 minut (do godziny).&lt;br /&gt;Bochenek najlepiej przełożyć do koszyczka oprószonego mąką lub durszlaka wyłożonego ściereczką oprószoną mąką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli pieczemy w garnku żeliwnym (do tej wielkości bochenka najlepiej się przyda garnek o pojemności ok. 3 - 3,5 litra):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;garnek żeliwny wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać piekarnik do 230 st C.&lt;br /&gt;Po ok. pół godzinie zdjąć przykrywę garnka, przełożyć wyrośnięty chleb do garnka, przykryć przykrywką i piec 20 minut.&lt;br /&gt;Po tym czasie zdjąć przykrywkę i dopiekać kolejne 15-30 minut. Skórka powina być brązowa i chrupiąca.&lt;br /&gt;Po upieczeniu wyjąć chleb z garnka na kuchenną kratkę i ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metoda bez garnka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli  mamy kamień, można go rozgrzać w piekarniku do temperatury 230 st C.  Jeśli nie, blachę wykładamy papierem do pieczenia, nagrzewamy piekarnik i  wyrośnięty chleb przekładamy na gorącą blachę.&lt;br /&gt;Po 10 minutach,  zmniejszamy temperaturę do 210 st C i pieczemy kolejne 25-40 minut (czas  pieczenia zależy od stopnia zrumienienia chleba - upieczony chleb,  popukany od spodu, wydaje głuchy odgłos).&lt;br /&gt;Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bułeczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bułeczki  wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st C i pieczemy ok. 12-20  minut (długość pieczenia zależy od wielkości bułeczek).&lt;br /&gt;Przed wstawieniem do piekarnika bułeczki można posmarować oliwą, mlekiem, jajkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI04VEDDqUI/AAAAAAAADBg/ULVDV1X-Vbs/s640/chleb%20zio%C5%82owy%20-%20garnek1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI04VEDDqUI/AAAAAAAADBg/ULVDV1X-Vbs/s640/chleb%20zio%C5%82owy%20-%20garnek1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;* Jeśli mamy bardzo aktywny zakwas żytni, można po prostu użyć 250-300 g zakwasu, bez zostawiania zaczynu na no. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przypis Liski &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5448624270591954659?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5448624270591954659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5448624270591954659&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5448624270591954659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5448624270591954659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/10/o-moj-rozmarynie.html' title='O mój rozmarynie...'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI04Ub82vcI/AAAAAAAADBc/SOCJWQ2nVPo/s72-c/chleb%20z%20rozmarynem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3181937998866079676</id><published>2010-09-28T12:00:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Rabarbar i truskawki pod kruszonką...</title><content type='html'>czyli jak rozjaśnić pochmurny dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rabarbar to czerwiec, a w ogródku mojej babci rabarbar wyrósł na jesieni. Cóż zwariował i uszczęśliwił mnie niesamowicie. Śmiesznie było zobaczyć jego rozłożyste liście w tym samym czasie co dynię ;]&lt;br /&gt;Mam nadzieje, że w przyszłym roku uszczęśliwi nas też późną wiosną. Tymczasem należało go wykorzystać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u-rjtowI/AAAAAAAADEM/s9JJ9rnJ1DM/s720/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u-rjtowI/AAAAAAAADEM/s9JJ9rnJ1DM/s720/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak wykorzystać takie cudo? Oczywiście jak najprościej. Po sukcesie gruszkowego crumble, nie miałam wątpliwości w którym kierunku się udać.&lt;br /&gt;O ile po rabarbar udałam się do babcinego ogródka to po kruszonkę poszłam do Pierre Herme. Przepis na kruszonkę z dodatkiem płatków migdałowych, okazał się strzałem w dziesiątkę. W połączeniu z kwaskowatym rabarbarem i słodkimi truskawkami stanowił zgrabny zespół. Od siebie dodałam jesienny akcent, czyli orzechy włoskie. Nie wiem jak to opisać, ale ten dodatek to było to :) Ich gorzkawy, orzechowy smak dodał nowego wymiaru temu daniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u-OmnsoI/AAAAAAAADEI/7KJnauhFedo/s512/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 341px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u-OmnsoI/AAAAAAAADEI/7KJnauhFedo/s512/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rabarbar i truskawki pod kruszonką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kruszonka migdałowa &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Desery" Pierre Herme&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;porcja 500g, przygotowałam moją z połowy porcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;125 g masła, oziębionego&lt;br /&gt;125 g cukru kryształu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;125 g mąki&lt;br /&gt;125 g utartych migdałów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Około 800 g owoców /u mnie 600g rabarbaru i około 200 g truskawek/&lt;br /&gt;łyżka cukru&lt;br /&gt;garść orzechów włoskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Rabarbar  pokroić na 2 centymetrowe kawałki, przełożyć do żaroodpornego naczynia,   wymieszać z cukrem, przykryć folią aluminiową. Włożyć do nagrzanego  piekarnika i piec około 20 minut.&lt;span&gt; Rabarbar zmięknie, ale nie rozgotuje się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym  czasie przygotowujemy kruszonkę. Masło pokroić w kostkę o boku około 1,5 cm. Włożyć do salaterki, dodać cukier, sól, mąkę i utarte migdały. Rozcierać drewnianą łyżką (ja to robię nożem), aż utworzą się grudki zbliżonej wielkości. Składniki można również rozcierać palcami, aż drobinki masła pokryją się mąką i migdałami. Jednak ciepło rąk sprawi, że masło częściowo się roztopi i kruszonka będzie bardziej twarda a nie kruc&lt;/span&gt;ha.&lt;br /&gt;Kruszonkę przełożyć na talerz i wstawić do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do podpieczonego i przestudzonego rabarbaru dodajemy truskawki, posypujemy orzechami a następnie kruszonką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstawiamy wszystko do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25/30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy crumble będzie gotowe, wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do przestygnięcia (dosłownie na 2/3 minuty).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy ciepłe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 51, 153);" href="http://grabtika.blogspot.com/2010/05/wielce-udany-eksperyment-rabarbarowe.html#ixzz10hpYYPIm"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u9_FsvaI/AAAAAAAADEE/ZnI9X3pPh9A/s640/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u9_FsvaI/AAAAAAAADEE/ZnI9X3pPh9A/s640/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3181937998866079676?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3181937998866079676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3181937998866079676&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3181937998866079676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3181937998866079676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/rabarbar-i-truskawki-pod-kruszonka.html' title='Rabarbar i truskawki pod kruszonką...'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9u-rjtowI/AAAAAAAADEM/s9JJ9rnJ1DM/s72-c/crumble%20truskawkowo-rabarbaROWE2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-142199176054140369</id><published>2010-09-26T18:00:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:16.230+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Sobota na mieście, niedziela w domu...</title><content type='html'>Co to za wspaniały weekend :) Słoneczny, prawdziwie letnio wrześniowy.  Chodzę po Warszawie, wyglądam za okno i zachwycam się niesamowicie. Jest  pięknie!&lt;br /&gt;A jeszcze sobota, którą spędziłam z &lt;a href="http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973"&gt;Moniką&lt;/a&gt;  a następnie z Panem B i znajomymi. Szwendanie się po Warszawie,  popijając kawę, jedząc ciasteczka, odwiedzając miejsca znane i nieznane.  Zdarzyło mi się zasiedzieć i nie patrzeć na zegarek, zignorować  upływający czas i cieszyć się chwilą. W sobotę wyszłam o 14:00 wróciłam  koło 2 w nocy - czyż życie nie jest fajne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kC6vUToI/AAAAAAAADDo/hHPGuuGF1-8/s640/a%27la%20mussaka2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kC6vUToI/AAAAAAAADDo/hHPGuuGF1-8/s640/a%27la%20mussaka2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W niedziele po spacerze i szybkich zakupach (ciesząc się sobotą  wyrzuciłam je z listy "do zrobienia") ciesze się słonecznym domem. Do  dużego pokoju wpadają wesoło promienie słońca, okna pootwierane więc  otaczają mnie dźwięki miasta. W kuchni gra radio a ja mieszam, kroję i  nagradzam siebie za ciężki i wspaniały miniony tydzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj  będzie o pysznym i niefotogenicznym daniu. Zapiekanka bakłażanowa a'la  mussaka to jedno z moich ulubionych dań, które robię dość regularnie,  ale nie za często by się nie znudziło.&lt;br /&gt;Zapiekankę z bakłażanem jadłam dawno, dawno temu na wieczorze  panieńskim znajomej. Poprosiłam o przepis, który nawet dostałam, potem  zgubiłam kartkę, a potem postanowiłam ze smaku i pamięci odtworzyć. Tak  też powstała zapiekanka bakłażanowa, która swój rodowód ma w greckiej  mussace. Jest jednak od niej lżejsza &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/bez beszamelu, za którym nie przepadam/ &lt;/span&gt;i szybsza w przygotowaniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/mniej garnków, nie obsmażamy bakłażana  tylko grillujemy/&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Bakłażan, pomidory i mięso to jedno z moich ulubionych połączeń, a w tej zapiekance komponują się bezbłędnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kCFD50JI/AAAAAAAADDc/st3og5w2y3A/s640/a%27la%20mussaka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kCFD50JI/AAAAAAAADDc/st3og5w2y3A/s640/a%27la%20mussaka.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapiekanka bakłażanowa a'la mussaka*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 niewielkie bakłażany pokrojone w cienkie (ok 0,5 cm) plastry**.&lt;br /&gt;2 cebule pokrojone w kosteczkę&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę albo roztarte&lt;br /&gt;400 g krojonych pomidorów z puszki&lt;br /&gt;łyżka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;400 g mielonej wołowiny&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;oregano&lt;br /&gt;wędzona papryka (czasami słodka, czasami ostra)&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;gałka muszkatołowa (szczypta)&lt;br /&gt;ser żółty (starty mazdamera lub cheddara albo jaki lubicie. Mozzarella wydaje mi się do tego dania zbyt łagodna&lt;br /&gt;2 roztrzepane żółtka&lt;br /&gt;2 małe pojemniki jogurtu naturalnego (u mnie grecki )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy  od bakłażanów. Każdy plaster bakłażana smarujemy delikatnie z obu stron  oliwą z oliwek (najlepiej pędzelkiem). Grilluję w piekarniku, albo na  patelni grillowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie w piekarniku - plastry bakłażan  układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, wkładamy do  rozgrzanego do 15o piekarnika (opcja grill). Zostawiamy aż plastry się  zarumienią i trochę "zwiędną" &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/nie wiem jak to lepiej nazwać/.&lt;/span&gt; U mnie z dwóch bakłażanów wyszły dwie blachy - piekłam je oddzielnie.&lt;br /&gt;Instrukcji do patelni grillowej  - układamy bakłażany i grillujemy aż pojawią się brązowe paski z obu stron ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grillowane bakłażany odstawiamy na bok. Zaczynamy przygotowywać mięsny sos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewamy  na patelni /duża i głęboka/ oliwę z oliwek i wrzucamy na nią cebulę i  czosnek - podsmażamy aż cebula się zarumieni. Wrzucamy mięso smażymy  cały czas mieszając i rozdzielając je jednocześnie widelcem, żeby nie  tworzyły się grudki. Po chwili dodajemy pomidory i koncentrat. Mieszamy i  doprawiamy (oregano, papryka, szczypta cynamonu, pieprz i sól). Farsz  dusi się pod przykryciem jakieś 15-20 minut.&lt;br /&gt;Odstawiamy aby sos odrobinę przestygł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naczynie  żaroodporne smarujemy oliwą z oliwek. Na samym dnie układamy bakłażany  (blisko siebie), na to cienką warstwę mięsa i żółtego sera, na to  bakłażan, znowu mięso i ser żółty itd. Ostatnią warstwę stanowi  bakłażan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naczynie przykrywamy przykrywką albo folią aluminiową  pieczemy pieczemy 30 minut***. Po tym czasie  przygotowujemy jogurt  zmieszany z żółtkami doprawiony szczyptą gałki muszkatołwej. Polewamy  potrawę, posypujemy odrobiną sera, nie przykrywamy. Dopiekamy 15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjmujemy  z piekarnika i podajemy na stół. Zapiekanka smakuje równie dobrze a  może i lepiej następnego dnia gdy podgrzejemy ją w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kCXzlvTI/AAAAAAAADDg/dr23-DiPze8/s640/a%27la%20mussaka1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kCXzlvTI/AAAAAAAADDg/dr23-DiPze8/s640/a%27la%20mussaka1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Jakiś czas temu znalazłam przepis który jest jej pierwowzorem mojej zapiekanki- &lt;a href="http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Musaka,,5408649,9495.html"&gt;Musaka Marty Gessler&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://ugotuj.to/"&gt;ugotuj.to&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**  Bakłażany bywają gorzkawe. Jeśli tak jest należy pokroić je na plastry,  oprószyć solą i odstawić na jakieś 30 minut aby puściły wodę. Po tym  czasie bakłażany płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. gorzkawe, a  wtedy trzeba ułożyć je w durszlaku, posolić i odstawić, żeby obciekły z  gorzkiego soku. Po pół godzinie opłucz je pod bieżącą zimną wodą i osusz  na papierowym ręczniku. Takie przygotowanie bakłażana skraca  grillowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*** Czas pieczenia uzależniony jest w dużej mierze  od tego jak cienkie były plastry bakłażana i jak mocno się grillowały. A  także od tego w jaki dużym naczyniu zapiekamy. Czasami używam dwóch  mniejszych naczyń, wtedy piekę - 20 min pod przykryciem i 10 min bez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9oeiV-NsI/AAAAAAAADDw/3nmoyOjADQc/s640/Warszawa%20jesie%C5%84%202010.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9oeiV-NsI/AAAAAAAADDw/3nmoyOjADQc/s640/Warszawa%20jesie%C5%84%202010.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9oeiV-NsI/AAAAAAAADDw/3nmoyOjADQc/s640/Warszawa%20jesie%C5%84%202010.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9oeiV-NsI/AAAAAAAADDw/3nmoyOjADQc/s640/Warszawa%20jesie%C5%84%202010.jpg"&gt; &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-142199176054140369?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/142199176054140369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=142199176054140369&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/142199176054140369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/142199176054140369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/sobota-na-miescie-niedziela-w-domu_27.html' title='Sobota na mieście, niedziela w domu...'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TJ9kC6vUToI/AAAAAAAADDo/hHPGuuGF1-8/s72-c/a%27la%20mussaka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-532434371739152596</id><published>2010-09-25T22:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:29:34.910+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Jednogarnkowe danie Jamie'go</title><content type='html'>Mamy jesień. Na pierwszy plan wysuwają się kabaczki, dynie, patisony ... Jesień to dla mnie także sezon ziemniaczany. Mimo, że ziemniak jest u nas dostępny przez dwanaście miesięcy w roku, w mojej kuchni króluje głównie od września do listopada. Jesień to warzywa podawane na ciepło ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednogarnkowe danie Jamie'go jest dla mnie wizytówką jesiennego menu. Kolorowe warzywa, aromatyczny sos na winie, rozpływające się mięso. Wszystko w jednym garnku doprawione świeżymi ziołami. Jamie proponuje to danie wszystkim zabieganym, niekoniecznie wykwalifikowanym kucharzom. Potwierdzam, gulasz jest bardzo łatwy w przygotowaniu ... mięso i warzywa kroimy w grubą kostkę, wrzucamy do garnka, przyprawiamy i wsadzamy do piekarnika na 6 godzin! Uwaga! Długi czas pieczenia może odstraszać, ale uwierzcie mi na słowo - naprawdę warto. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przepis inspirowany "Gulaszem wołowym - ulubioną potrawą Jools" z książki "Jamie Oliver Moje Obiady."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPoa9HS8I/AAAAAAAAJJQ/jVzxO_2JVQU/s512/100NCD9045.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPoa9HS8I/AAAAAAAAJJQ/jVzxO_2JVQU/s512/100NCD9045.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki (dla 4 osób):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;1 grudka masła&lt;br /&gt;1 cebula obrana i posiekana&lt;br /&gt;garść świeżych listków szałwii&lt;br /&gt;800g mięsa wołowego na gulasz&lt;br /&gt;sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;br /&gt;mąka do obtoczenia mięsa&lt;br /&gt;2 pietruszki obrane i pokrojone w grubą kostkę&lt;br /&gt;4 marchewki obrane i pokrojone w grubą kostkę&lt;br /&gt;1 patison pokrojony w grubą kostkę&lt;br /&gt;300g małych ziemniaków obranych i pokrojonych w grubą kostkę&lt;br /&gt;3 słodkie ziemniaki obrane i pokrojone w grubą kostkę&lt;br /&gt;2 łyżki przecieru pomidorowego&lt;br /&gt;1/2 butelki czerwonego wina&lt;br /&gt;280ml bulionu wołowego&lt;br /&gt;skórka z 1 cytryny otarta na tarce&lt;br /&gt;garść listków rozmarynu&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku obrany i drobno posiekany&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPpbhKjlI/AAAAAAAAJJY/AMZ9BHCuKD0/s512/100NCD9047.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPpbhKjlI/AAAAAAAAJJY/AMZ9BHCuKD0/s512/100NCD9047.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 140stopni. &lt;br /&gt;Do garnka* wlewamy oliwę i dorzucamy masło. Dorzucamy cebulę i szałwię i podsmażamy przez 4minuty. &lt;br /&gt;Mięso pokrojone w grubą kostkę obtaczamy w mące wymieszanej z solą i świeżo zmielonym pieprzem. Dorzucamy do garnka razem ze wszystkimi warzywami, przecierem pomidorowym, winem i bulionem. Delikatnie wszystko mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem i doprowadzamy do zagotowania się.  &lt;br /&gt;Garnek przykrywamy przykrywką i  wstawiamy do piekarnika na 6 godzin**. Co jakiś czas zaglądamy pod przykrywkę i mieszamy danie.&lt;br /&gt;Gotowe danie tuż przed podaniem posypujemy mieszanką startej skórki z cytryny, posiekanym czosnkiem i rozmarynem. Mniaaaaaami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPo1bl5zI/AAAAAAAAJJU/2rK--qVIS0U/100NCD9046.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPo1bl5zI/AAAAAAAAJJU/2rK--qVIS0U/100NCD9046.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;* Do dań palnikowo/piekarnikowych używam garnka żeliwnego. Jeżeli takiego nie posiadacie, przygotujcie danie w zwykłam garnku, a następnie do piekarnika przełóżcie całość potrawy do żaroodpornego naczynia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Jeżeli zależy Wam na czasie, piekarnik można nagrzać do 180stopni. Wtedy czas pieczenia wynosi 3 godziny. Polecam jednak metodą 6godzinną. Potrawa ma wtedy wystarczająco dużo czasu by nabrać odpowiedniego aromatu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-532434371739152596?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/532434371739152596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=532434371739152596&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/532434371739152596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/532434371739152596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/jednogarnkowe-danie-jamiego.html' title='Jednogarnkowe danie Jamie&apos;go'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJkPoa9HS8I/AAAAAAAAJJQ/jVzxO_2JVQU/s72-c/100NCD9045.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-951051801349655985</id><published>2010-09-21T12:33:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.107+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Pod kruszonką ...</title><content type='html'>U niektórych w kuchni już &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/09/to-chyba-juz-jesien.html"&gt;jesiennie&lt;/a&gt;, a ja jeszcze chwilkę pomęczę letnie smaki. Wszytko za sprawą kilkunastu woreczków w zamrażalniku, które po tegorocznym lecie zostały napełnione truskawkami, jagodami, malinami i porzeczkami ... Lubię mieć takie zapasy. W jesienno/zimowe wieczory pozwalają na chwilę wrócić do słonecznych wspomnień i orzeźwić kulinarne smaki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;drożdżowy placek z jagodami&lt;/span&gt; ... koniecznie z kruszonką. Uwielbiam desery z kruszonką. Może być na bazie mąki albo otrębów. Najbardziej przypadł mi do gustu przepis przedstawiony poniżej, znaleziony u &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liski&lt;/a&gt;. Trzy proste składniki, drewniana łyżka i miseczka ... polecam do drożdżowego placka i nie tylko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJT2tYmZ3lI/AAAAAAAAJIE/-uzQQE8gSXI/s512/100NCD9039.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJT2tYmZ3lI/AAAAAAAAJIE/-uzQQE8gSXI/s512/100NCD9039.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej&lt;br /&gt;7g suchych drożdży&lt;br /&gt;2 łyżki miodu&lt;br /&gt;2 łyżki drobnego cukru&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;40g miękkiego masła&lt;br /&gt;125ml letniego mleka&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;300g jagód&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kruszonka:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;50g mąki&lt;br /&gt;25g cukru&lt;br /&gt;25g zimnego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJT2sozfeoI/AAAAAAAAJIA/IQ8S8j1jp3E/100NCD9038.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Letnie mleko, miód, cukier i jajko mieszamy razem. Dodajemy mąkę wymieszaną z drożdżami, miękkie masło i sól. Wyrabiamy gładkie ciasto, które następnie przekładamy do miski. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (ok 60 minut).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagody mieszamy z cukrem i pozostawiamy w miseczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki kruszonki rozcieramy za pomocą drewnianej łyżki w miseczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 190 stopni. Wyrośnięte ciasto wykładamy do wysmarowanej masłem foremki (u mnie okrągła 22cm). Na wierzch wysypujemy jagody (bez powstałego soku). Ponownie przykrywamy ciasto ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok 40min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięty placek posypujemy obficie kruszonką i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 40-50min (po 35 minutach proponuję sprawdzić ciasto metodą suchego patyczka). Po upieczeniu pozostawiamy do lekkiego wystygnięcia ... chociaż czy ja wiem, przecież najlepiej smakuje na ciepło ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJeOILBSH5I/AAAAAAAAJI0/KtZ5ugo_Oyo/100NCD9043.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJeOILBSH5I/AAAAAAAAJI0/KtZ5ugo_Oyo/100NCD9043.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-951051801349655985?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/951051801349655985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=951051801349655985&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/951051801349655985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/951051801349655985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/pod-kruszonka.html' title='Pod kruszonką ...'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TJT2tYmZ3lI/AAAAAAAAJIE/-uzQQE8gSXI/s72-c/100NCD9039.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-2578621839266083986</id><published>2010-09-13T14:00:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T22:22:59.429+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>To chyba już jesień...</title><content type='html'>bo jak inaczej wytłumaczyć powrót cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej do mojej kuchni. Nie mówiąc o herbacie z cytryną, wyjętym z szafy ciepłym szlafroku i skarpetkach w paski, które jesienią/zimą służą mi za kapcie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI01owZdL7I/AAAAAAAADBQ/H9iWeoh_4ws/s640/Wie%C5%9B%2011-12.09.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI01owZdL7I/AAAAAAAADBQ/H9iWeoh_4ws/s640/Wie%C5%9B%2011-12.09.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i znowu zaczęły uśmiechać się do mnie pomarańczowe desery - pomarańczowe w wyglądzie nie koniecznie w smaku. Na fali jesiennej pogody prezentuję - zdrowe jak marchewka, pyszne jak ciasteczka, łatwe jak raz, dwa, trzy :) Ciastka znalezione w Kolorach Smaku Marty Gessler, czekały od lipca na swoją kolej. I są :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie są? Są słodkie, ale nie za bardzo, miękkie, pachną jesienią, ale nie zimą (czyli nie ma tego piernikowego wrażenia), a marchewka tak delikatnie drapie w język :) Jak dla mnie idealne aby zabrać ze sobą do pracy, schować do plecaka na wycieczkę. Zjeść zamiast drugiego śniadania albo na podwieczorek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI01pnksOYI/AAAAAAAADBU/spE3W1pnPuE/s640/Wie%C5%9B%2011-12.091.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI01pnksOYI/AAAAAAAADBU/spE3W1pnPuE/s640/Wie%C5%9B%2011-12.091.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id=":qx" class="p9" tabindex="0" role="link"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasteczka Marchewkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;z przepisu Marty Gessler&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;1 szkl. brązowego cukru &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/spokojnie można dodać mniej cukru/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;1 kostka masła &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/w temperaturze pokojowej/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1 op. cukru waniliowego&lt;br /&gt;1 3/4 szkl. mąki &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/dodałam mąki pszennej razowej/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki imbiru w proszku&lt;br /&gt;1 szkl. migdałów w płatkach&lt;br /&gt;1 3/4 szkl. drobno startej marchwi&lt;br /&gt;1/2 szkl. rodzynek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wykonanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Blachę wykładamy pergaminem, odstawiamy na bok. W misce ubijamy (najlepiej mikserem) cukier i masło. Dodajemy jajka i cukier waniliowy. Składniki ubijamy aż dobrze się połączą. W dużej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól, cynamon, gałkę i imbir. Sypkie składniki dodajemy do masy maślanej. Miksujemy na wolnych obrotach aż do uzyskania jednolitej masy. Na końcu łączymy z płatkami migdałów, marchwią i rodzynkami.&lt;br /&gt;Ciasto wkładamy do lodówki na 30 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.&lt;br /&gt;Lekko spłaszczone małe kulki układamy na blasze i pieczemy na brązowo 10 - 12 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekładamy na kratkę, studzimy. Wystudzone ciasteczka możemy przełożyć serkiem homogenizowanym robiąc malutkie kanapeczki. Ja z tego zrezygnowałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smakujemy wystudzone :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-2578621839266083986?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/2578621839266083986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=2578621839266083986&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2578621839266083986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/2578621839266083986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/to-chyba-juz-jesien.html' title='To chyba już jesień...'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TI01owZdL7I/AAAAAAAADBQ/H9iWeoh_4ws/s72-c/Wie%C5%9B%2011-12.09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-9135102820811101743</id><published>2010-09-09T00:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:16.231+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miejsca'/><title type='text'>Libańskie Lahem Mechwi (szaszłyki wołowe)</title><content type='html'>Jest taka restauracja w Warszawie, gdzie jako zimne przystawki dostajemy m.in. tabbouleh - libańską sałatkę z natki pietruszki, hommous (najlepszy jaki jadłam do tej pory), pastę z pieczonych bakłażanów z sosem sezamowym, duszone kawałki kurczaka z warzywami, czy domowy ser libański na ostro. Następnie pojawiają się małe talerzyki z gorącymi przekąskami: Fatayer – ciasto francuskie nadziewane szpinakiem, Sambousik Jebne - ciasto smażone nadziewane serem, Lahem Bel’ajin - pieczone ciasto nadziewane mielonym mięsem. W tym momencie mój żołądek mówi "litości" ale oczy jadłyby już główne danie, którym jest półmisek z faszerowaną cukinią w sosie pomidorowym, szaszłyki z kawałków kurczaka czy gołąbki z białej kapusty, nadziewane mięsem, duszone w sosie czosnkowo-cytrynowym. Błogość .... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie koniec atrakcji. Przenosimy się do wydzielonej loży z tysiącami miękkich poduszek, ciężkich zasłon i dużego okrągłego stołu. Na stole czeka na nas talerz libańskich deserów (baklawa, Lajali Lebnan, oryginalna arabska chałwa), herbata przyprawiona w charakterystyczny sposób oraz rozpalona szisza ... mhhhh niezapomniana kolacja zaaranżowana przez męża.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Po przestudiowaniu internetu okazało się, że kuchnia libańska jest bardzo przystępna dla takiego laika jak ja :) Dziś pierwsze podejście (nie licząc stałego bywalca naszego stołu jakim jest hommous) - szaszłyki wołowe. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIf-ADnjXaI/AAAAAAAAJFs/Cv0e5l_odB0/s512/100NCD9033.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIf-ADnjXaI/AAAAAAAAJFs/Cv0e5l_odB0/s512/100NCD9033.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki (dla 4 osób):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;800g mielonego mięsa wołowego&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;1 pęczek kolendry&lt;br /&gt;kolendra w ziarnach&lt;br /&gt;suszony imbir&lt;br /&gt;suszony tymianek&lt;br /&gt;sól/pieprz&lt;br /&gt;1 łyżka mąki&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;2 pomidory&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIf9_qq47EI/AAAAAAAAJFo/atblPi1IGSA/100NCD9032.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIf9_qq47EI/AAAAAAAAJFo/atblPi1IGSA/100NCD9032.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obraną cebulę kroimy w kostkę i szklimy na 1 łyżce oliwy. Dodajemy posiekaną kolendrę, mieszamy i pozostawiamy do przestygnięcia. Mięso przekładamy do miski. Dodajemy cebulę, mąkę i przyprawy (ilość wg uznania). Dodatkowo doprawiamy solą i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Z gotowego mięsa formujemy walcowate kotleciki o długości ok 10cm, nadziewamy na wykałaczki i odstawiamy na 1 godzinę do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 180stopni. Po godzinie szaszłyki wyjmujemy z lodówki i przekładamy do żaroodpornego naczynia delikatnie natłuszczonego oliwą. Pomidory kroimy w plastry i układamy na przemian z poukładanym mięsem. Podlewamy delikatnie oliwą. Pieczemy ok 30 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-9135102820811101743?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/9135102820811101743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=9135102820811101743&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9135102820811101743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/9135102820811101743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/libanskie-lahem-mechwi-szaszyki-woowe.html' title='Libańskie Lahem Mechwi (szaszłyki wołowe)'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIf-ADnjXaI/AAAAAAAAJFs/Cv0e5l_odB0/s72-c/100NCD9033.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7360250921109295905</id><published>2010-09-08T07:40:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T22:21:39.208+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świątecznie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieta Dr Dukana - II faza'/><title type='text'>Zupa rybna - wyborna!</title><content type='html'>Dostałam lina - świeżego, wspaniałego, gotowego do przygotowania. Pamiętacie, Monika jakiś czas temu też &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/search/label/ryby%20i%20owoce%20morza"&gt;dostała lina&lt;/a&gt; i szukała na niego pomysłu. Dokonałam tych samych poszukiwań co i ona. Z badań tych wyszło, że lina można: usmażyć, podać w śmietanie, ewentualnie w śmietanie z grzybami albo w galarecie. Rozszerzyłam więc moje poszukiwania uznając, że lin to prawie jak karp, więc szukałam przepisów na karpia, które można zaadoptować na lina.&lt;br /&gt;Trwało to chwilkę, ale znalazłam zupę rybną autorstwa &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/zupy/zupa_rybna/przepis.html"&gt;Asi z Kwestii Smaku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak tylko zobaczyłam zdjęcie i przeczytałam przepis wiedziałam, że to jest to :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupa jest delikatna, smak ryby jest akurat, dzięki czemu przekonała do siebie nawet największych przeciwników ryby, zachwyciła moja mamę, oczarowała mnie.&lt;br /&gt;W zimne i deszczowe dni zeszłego tygodnia rozgrzewała mnie i stawiała na nogi. Mojego lina było więcej niż podawał przepis, podwoiłam więc ilość składników. Dzięki temu zupy wystarczyło na dłużej i przez dodatkowe dwa dni w pracy miałam pożywny i rozgrzewający posiłek. I trzeba Asi po raz kolejny przyznać rację - następnego dnia zupa jest jeszcze lepsza :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze, to jest zupa dla tych co się boją rybnych zup - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;że trudne&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;że zupa w rybie, ale jak to?&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;że nie lubią&lt;/span&gt;. Jak spróbują to polubią :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6yWt0kE4I/AAAAAAAAC_s/TEQieYizWco/s512/zupa%20rybna1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6yWt0kE4I/AAAAAAAAC_s/TEQieYizWco/s512/zupa%20rybna1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa rybna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/zupy/zupa_rybna/przepis.html"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis Kwestia Smaku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6 szklanek wody&lt;br /&gt;włoszczyzna: 1 marchewka, 1 pietruszka, 1 mała cebula, kawałeczek selera, 1/4 pora, gałązka natki pietruszki&lt;br /&gt;1/3 szklanki białego wina*&lt;br /&gt;po 4 ziarenka ziela angielskiego i czarnego pieprzu, 2 listki laurowe&lt;br /&gt;2 dzwonka karpia ze skórką, po około 150 g każde **&lt;br /&gt;8 - 9 łyżek gęstego przecieru pomidorowego z kartonika&lt;br /&gt;2 plasterki cytryny&lt;br /&gt;sól, świeżo zmielony czarny pieprz&lt;br /&gt;gałązka świeżego rozmarynu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zagotować  wodę, włożyć umytą włoszczyznę: obraną marchewkę, pietruszkę, cebulę,  selera, pora i natkę pietruszki. Posolić i gotować przez 15 - 20 minut,  aż warzywa będą miękkie. Wyjąć je łyżką cedzakową z wywaru i pokroić w  słupki, odłożyć (cebulę i natkę można wyrzucić).Do wywaru z  jarzyn wlać wino, dodać ziele angielskie, pieprz w ziarenkach, listki  laurowe oraz włożyć umyte dzwonka ryby. Gotować na wolnym ogniu przez 10  - 15 minut, aż ryba będzie ugotowana. Pod koniec dodać przecier  pomidorowy i plasterki cytryny. Zupę doprawić solą i świeżo  zmielonym czarnym pieprzem. Włożyć gałązkę rozmarynu i warzywa pokrojone  w słupki. Następnie zupę podgrzać i podawać od razu lub schłodzić i  przechowywać w lodówce. Zupa najlepsza jest następnego dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6yV9LoadI/AAAAAAAAC_o/TsrbNhWMh78/s640/zupa%20rybna.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 640px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6yV9LoadI/AAAAAAAAC_o/TsrbNhWMh78/s640/zupa%20rybna.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Pomijając wino, albo i nie może to być zupa II fazy Dukana. Jeśli się mylę - dajcie znać. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przypis Marty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;** Karpia z powodzeniem można zastąpić inną rybą, np. łososiem, linem czy szczupakiem. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przypis Asi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jeszcze raz dziękuję za prezent :]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7360250921109295905?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7360250921109295905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7360250921109295905&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7360250921109295905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7360250921109295905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/zupa-rybna-wyborna.html' title='Zupa rybna - wyborna!'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6yWt0kE4I/AAAAAAAAC_s/TEQieYizWco/s72-c/zupa%20rybna1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3174417045028846665</id><published>2010-09-05T23:17:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:23:56.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><title type='text'>Ciasto z gazety</title><content type='html'>Najczęściej inspiracją do gotowania są dla mnie przepisy znalezione w zgromadzonych książkach kucharskich oraz te podpatrzone na internetowych blogach. Wiem, że na rynku jest sporo prasy kulinarnej, ale ja z niej prawie nie korzystam. Piszę "prawie", ponieważ muszę się przyznać, że w swojej kuchennej biblioteczce posiadam cztery numery różnych kulinarnych pism. Już nie pamiętam jak się tam znalazły ... najstarszy jest z 2004 roku (wtedy w kuchni potrafiłam jedynie podgrzać parówki). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród tych czterech tytułów jest zeszłoroczny listopadowy numer "Kuchni". Przeglądając ją rok temu, żaden zawarty w niej przepis nie wzbudził mojego zainteresowania ... "Kuchnia" trafiła szybko na kuchenną półkę. Przy ostatnich porządkach zerknęłam do niej na chwilę ... i odkryłam na nowo ... rozgrzewające zupy, dania kuchni żydowskiej i TO ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Holenderskie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;CIASTO FIGOWE&lt;/span&gt; zauroczyło mnie swoim nadzieniem. Figi w połączeniu ze śliwkami brzmiały kusząco. I warstwa różanej konfitury ukryta pod drugim dnem ciasta ... mniam. Po upieczeniu byłam jeszcze bardziej nim zachwycona. Aromat owoców unosił się po cały domu, a maślane w smaku kruche ciasto było cudownym ich dopełnieniem. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;CIASTO FIGOWE&lt;/span&gt; Przepis cytowany za magazynem "Kuchnia" nr 11-2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38lFdJoI/AAAAAAAAJEw/DEWkNPnJyh0/s512/100NCD9026.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38lFdJoI/AAAAAAAAJEw/DEWkNPnJyh0/s512/100NCD9026.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;250g masła&lt;br /&gt;100ml zimnej słodkiej śmietanki 18% (UHT)&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki na nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1kg dużych, ciemnych śliwek*&lt;br /&gt;6 łyżek cukru&lt;br /&gt;150g konfitury różanej (ucieranej) &lt;br /&gt;5-6 dużych fioletowych fig&lt;br /&gt;1 op cukru waniliowego&lt;br /&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP37KX-ErI/AAAAAAAAJEo/q8xetKeysKE/s512/100NCD9024.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP37KX-ErI/AAAAAAAAJEo/q8xetKeysKE/s512/100NCD9024.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mąki, masła, śmietanki, jajek, cukru pudru i soli zagniatamy szybko ciasto, formujemy kulę i odstawiamy na godzinę do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śliwki kroimy na ćwiartki, drylujemy, zasypujemy 3 łyżkami cukru i również odstawiamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjęciu z lodówki ciasto dzielimy na dwie części. Pierwszą rozwałkowujemy w taki sposób, by wyłożyć nią dno i boki okrągłej formy (24cm średnicy). Spód ciasta smarujemy konfiturą różaną. Z drugiej części ciasta oddzielamy 1/3, rozwałkowujemy na cieniutką warstwę i przykrywamy nią konfiturę. Na to wykładamy odsączone z soku śliwki, posypujemy je cukrem waniliowym i resztą zwykłego cukru. Na śliwkach układamy figi pokrojone na 8 części. ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38NfziMI/AAAAAAAAJEs/eAqM2rvirAU/100NCD9025.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38NfziMI/AAAAAAAAJEs/eAqM2rvirAU/100NCD9025.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;... Całość przykrywamy resztą rozwałkowanego ciasta. Sklejamy brzegi, tworząc nieregularny wzorek. Wierzch ciasta nakłuwamy widelcem. Pieczemy 2 godziny w temp. 180 stopni. Po 40 minutach przykrywamy folią, by się nie przypiekło. Po upieczeniu przestudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38_FLvSI/AAAAAAAAJE0/Hlds7nRaKyQ/100NCD9027.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38_FLvSI/AAAAAAAAJE0/Hlds7nRaKyQ/100NCD9027.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Do tego ciasta polecam śliwki Węgierki. Są najmniej soczyste, przez co podczas pieczenia nie będą puszczać dużo soku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3174417045028846665?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3174417045028846665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3174417045028846665&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3174417045028846665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3174417045028846665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/ciasto-z-gazety.html' title='Ciasto z gazety'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TIP38lFdJoI/AAAAAAAAJEw/DEWkNPnJyh0/s72-c/100NCD9026.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-601129268327268042</id><published>2010-09-04T07:30:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:36:42.826+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Zmysłowość gruszki</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Seth: What's that like? What's it taste like? Describe it like Hemingway. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Maggie: Well, it tastes like a pear. You don't know what a pear tastes like? &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Seth: I don't know what a pear tastes like to you. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Maggie: Sweet, juicy, soft on your tongue, grainy like a sugary sand that dissolves in your mouth. How's that? &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Seth: It's perfect.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym razem gdy czytam, słyszę czy nawet przypomnę sobie dokładnie ten fragment z &lt;a href="http://www.filmweb.pl/Miasto.Aniolow"&gt;Miasta Aniołów&lt;/a&gt; mam wrażenie, że wyostrzają mi się zmysły. Przypominam sobie jak to dobrze być uważnym na małe, powszednie cuda, które zdarzają się nam na każdym kroku. Smakowanie życia, tak powoli i z uwagą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam też ochotę na gruszki na ich lepką słodycz, na ziarnistość, zapach. Po wakacjach, w czasie których wszystko smakowało, było inne, nowe, przykuwało uwagę zmysły mam wyostrzone. Więc gdy w zwykłym polskim sklepie zobaczyłam gruszki, w głowie pojawiła się scena z filmu a zaraz po niej przepis na czekoladowy deser babiego lata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q--n6W3I/AAAAAAAAC_Y/N1hmJdvPM9g/s512/czekoladowe%20z%20gruszkami.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q--n6W3I/AAAAAAAAC_Y/N1hmJdvPM9g/s512/czekoladowe%20z%20gruszkami.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaczarowując pogodę, zapraszając babie lato zrobiłam prosty czekoladowy deser z gruszkami. Pomysł Nigelli Lawson z Nigella Ekspresowo. Ja zmieniłam ekspresowość przepisu ponieważ zamiast użyć gruszek z puszki sama ugotowałam je w syropie. Ciasto &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/nie wiem czy to jest ciasto, Nigella nazywa ten deser &lt;a href="http://www.bbc.co.uk/food/recipes/chocolatepearpudding_87398"&gt;puddingiem&lt;/a&gt;/ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;wyszło niesamowite, kakaowe, wręcz czekoladowe, pachnące, nie za słodkie. Gruszki były słodkie, nadal jędrne ale delikatne z tą wspaniałą ziarnistością, która przełamywała fakturę ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q_zeIPJI/AAAAAAAAC_g/xXadk_VJaQ4/s720/czekoladowe%20z%20gruszkami2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q_zeIPJI/AAAAAAAAC_g/xXadk_VJaQ4/s720/czekoladowe%20z%20gruszkami2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pudding czekoladowy z gruszkami*.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Nigella Lawson, &lt;a href="http://www.bbc.co.uk/food/recipes/chocolatepearpudding_87398"&gt;Nigella Express&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 puszki gruszek w zalewie (lub kompot).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mój sposób przygotowania znajdziecie poniżej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;125g mąki pszennej&lt;br /&gt;125g cukru (może być cukier puder)&lt;br /&gt;25g kakao&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;¼ łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;150g miękkiego masła&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 220°C&lt;br /&gt;Gruszki odsączamy z zalewy i układamy w formie do zapiekania, wypukłą stroną do góry.&lt;br /&gt;Wszystkie składniki ciasta mieszamy za pomocą miksera na jednolitą masę. Gotową masę rozprowadzamy równomiernie po gruszkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy na dolnej półce przez 25/30 minut.  Gotowy deser odstawiamy na 5-10 minut /jeśli potrafimy ;)/ Podobno podajemy z sosem czekoladowym. Wg mnie nie potrzebne są żadne dodatki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gruszki w zalewie waniliowej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis Tadeusz Pióro w &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.styl.pl/pani"&gt;Pani 09.10.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;1,5 kg gruszek&lt;br /&gt;0.5 l wody&lt;br /&gt;500 g cukru trzcinowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/z braku z domu demarary wymieszałam pół na pół biały cukier z muscavado/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;laska wanilii przecięta wzdłuż&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gruszki obieramy**, wrzucamy do garnka razem z cukrem, wanilią i wlewamy wodę. Gotujemy na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu.&lt;br /&gt;Po 10-20 minutach &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/ja gotowałam około 30 min/&lt;/span&gt; lub jak gruszki będą miękkie i wchłoną sok, przekładamy je do wyparzonego słoja i zalewamy syropem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje gruszki zbytnio nie nastały się w syropie, bo jak widać przy pierwszej nadarzającej się okazji zostały zjedzone. Na szczęście to nie koniec a początek gruszek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q_TRnGRI/AAAAAAAAC_c/KdCj7vB4gHc/s720/czekoladowe%20z%20gruszkami1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh3.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q_TRnGRI/AAAAAAAAC_c/KdCj7vB4gHc/s720/czekoladowe%20z%20gruszkami1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Deser znikną szybciej niż udało mi się zrobić chociaż jedno dobre zdjęcie.&lt;br /&gt;**Ja gruszki nie tylko obrałam, ale i przecięłam na pół i usunęłam gniazda nasienne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-601129268327268042?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/601129268327268042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=601129268327268042&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/601129268327268042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/601129268327268042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/zmysowosc-gruszki.html' title='Zmysłowość gruszki'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH6q--n6W3I/AAAAAAAAC_Y/N1hmJdvPM9g/s72-c/czekoladowe%20z%20gruszkami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4976259202312112371</id><published>2010-09-03T09:03:00.002+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:16.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Tarta pomidorowa</title><content type='html'>Mrożone ciasto francuskie nie raz uratowało mi życie. Niespodziewani goście, szybka kolacja czy popołudniowe "zjadłabym coś słodkiego...". Dlatego prawie zawsze mam je w zamrażalniku. I chociaż domowej roboty (polecam &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2009/10/warkocz-z-morelami-i-domowym-marcepanem.html"&gt;ten&lt;/a&gt; przepis) smakuje o niebo lepiej, częściej wybieram mrożoną opcję ekspresową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tarta pomidorowa królowała na wczorajszym obiedzie dla Gościa, który co prawda nie był niezapowiedziany, ale tym razem moja lodówka świeciła pustkami i nic innego poza tym daniem nie udało mi się wyczarować. Kilka plasterków sera  żółtego, ostatnie 3 pomidory, oraz oliwki i musztarda diżońska (stali bywalcy lodówki). Najdłużej trwało rozmrożenie ciasta, reszta jest banalnie łatwa i szybka do zrealizowania .... polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_foWhGngI/AAAAAAAAJD4/VnhMKxtPnkY/s512/100NCD9022.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_foWhGngI/AAAAAAAAJD4/VnhMKxtPnkY/s512/100NCD9022.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 op. mrożonego ciasta francuskiego&lt;br /&gt;3 pomidory&lt;br /&gt;6 gałązek tymianku&lt;br /&gt;300g żółtego sera (np. gruyere)&lt;br /&gt;garść zielonych oliwek&lt;br /&gt;3 łyżki musztardy diżońskiej&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku &lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;świeżo mielony pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_fn3ik_RI/AAAAAAAAJD0/Swyt3R56JOc/100NCD9020.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_fn3ik_RI/AAAAAAAAJD0/Swyt3R56JOc/100NCD9020.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto francuskie wyciągamy z zamrażalnika i pozostawiamy do rozmrożenia. W tym czasie pomidory kroimy w plastry, podobnie ser żółty i oliwki. Czosnek miażdżymy i dodajemy do oliwy - mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 200 stopni (180 stopni z termoobiegiem). Formę do tarty natłuszczamy delikatnie oliwą z oliwek i wykładamy w niej rozmrożone ciasto (dokładnie na dnie i bokach foremki). Na cieście rozsmarowujemy cienką warstwę musztardy, na nią układamy plasterki sera, a następnie pomidory. Posypujemy całość oliwkami. Tartę przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i listkami tymianku. Na koniec skrapiamy czosnkową oliwą. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy 25-30minut. Po tym czasie pozostawiamy do lekkiego przestygnięcia. Podajemy np. z zieloną sałatą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_fo50HBZI/AAAAAAAAJD8/kFyMdTg8XaU/100NCD9023.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_fo50HBZI/AAAAAAAAJD8/kFyMdTg8XaU/100NCD9023.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4976259202312112371?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4976259202312112371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4976259202312112371&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4976259202312112371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4976259202312112371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/tarta-pomidorowa_03.html' title='Tarta pomidorowa'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH_foWhGngI/AAAAAAAAJD4/VnhMKxtPnkY/s72-c/100NCD9022.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-3463986312488168545</id><published>2010-09-01T16:49:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:16.234+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso i Drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieta Dr Dukana - I faza'/><title type='text'>Soczyście ziołowy kawał mięsa</title><content type='html'>Gotowanie moją pasją ... co do tego nie muszę chyba nikogo przekonywać. Uwielbiam godzinami krzątać się po kuchni, zanurzać ręce w misce z mąką, szatkować warzywa, podsłuchiwać skwierczenia czosnku na rozgrzanej oliwie, delektować się maślano/cynamonowym zapachem wyjmowanych brioszek z piekarnika, podglądać pod ściereczką proces wyrastania drożdżowego ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim urodziła się Zu, z dużym balastem w postaci ciążowego brzucha spędzałam w kuchni nawet pół dnia. Gdy przyszła wena zaczynałam rano od śniadania, następnie podczas nieobecności męża szykowałam coś zaskakującego na obiad, nie mogło oczywiście zabraknąć ciasta na popołudniową przekąskę, a o kolacji chyba wspominać nie muszę. Wtedy na WASABI wpisy pojawiały się co dwa dni, a czasami nawet codziennie. To były czasy ... ;) Kiedyś na pewno wrócą, ale na chwilę obecną moja obecność w kuchni sprowadza się do minimum. Także potrawy które mogą zaoferować moim domownikom nie wymagają ode mnie już takiego poświęcenia jak kiedyś. Są tego plusy i minusy: więcej czasu dla Zu, mniej czasu na pasję, którą jest gotowanie. Wiem, że to przejściowy okres, i że kiedyś jeszcze wrócę do kuchni na kilka godzin dziennie ... odliczam dni haha :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczony schab z ziołami to danie, którego przygotowanie zajmuje 5 minut, następnie wkładamy go na kilka godzin do lodówki, godzina w piekarniku, a na koniec delektujemy się soczyście ziołowym kawałem mięsa ... polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis zaczerpnięty od &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/"&gt;Komarki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZX7eP9uI/AAAAAAAAJC0/EzVuVjTGTqo/s512/wasabi%20tosk19.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZX7eP9uI/AAAAAAAAJC0/EzVuVjTGTqo/s512/wasabi%20tosk19.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;50 dkg młodego schabu bez kości,&lt;br /&gt;12 dkg masła (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;u mnie wersja light z kubeczkiem gęstego naturalnego jogurtu greckiego&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku,&lt;br /&gt;gałka muszkatołowa,&lt;br /&gt;świeże zioła z parapetowego ogródka - bazylia, tymianek, rozmaryn, szałwia, majeranek, cząber, lubczyk, &lt;br /&gt;natka pietruszki,&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZYZDyIrI/AAAAAAAAJC4/lH3-4wMrdaE/s512/wasabi%20tosk20.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZYZDyIrI/AAAAAAAAJC4/lH3-4wMrdaE/s512/wasabi%20tosk20.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso myjemy, nacieramy solą, pieprzem i roztartą w dłoniach bazylią. Owijamy szczelnie w folię aluminiową i wkładamy do lodówki przynajmniej na kilka godzin (najlepiej na dobę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zioła z domowego ogródka dokładnie przepłukujemy chłodną wodę. Następnie razem z czosnkiem i natką pietruszki dokładnie wszystko siekamy. Miękkie masło (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;u mnie jogurt&lt;/span&gt;) mieszamy z ziołami i startą gałką muszkatołową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. Wyjmujemy mięso z lodówki. Dzielimy je na plastry, ale tak, aby schab nie został przecięty do końca. Następnie każdy plaster smarujemy dokładnie ziołowym masłem (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;jogurtem&lt;/span&gt;). Ponownie zawijamy w folię, przekładamy do żaroodpornego naczynia i podlewamy szklanką wody (należy zwrócić uwagę, by mięso było szczelnie zawinięte uniemożliwiając wypłynięcie ziołowego sosu). Pieczemy godzinę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjęciu z piekarnika mięso kroimy na osobne plastry, a powstały sos (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;u mnie z jogurtu nic nie powstało&lt;/span&gt;) przelewamy do sosjerki i wykorzystujemy podczas podania dania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZZZGARLI/AAAAAAAAJC8/9SnHeKlOiQA/s512/wasabi%20tosk21.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZZZGARLI/AAAAAAAAJC8/9SnHeKlOiQA/s512/wasabi%20tosk21.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-3463986312488168545?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/3463986312488168545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=3463986312488168545&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3463986312488168545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/3463986312488168545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/09/soczyscie-zioowy-kawa-miesa.html' title='Soczyście ziołowy kawał mięsa'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TH5ZX7eP9uI/AAAAAAAAJC0/EzVuVjTGTqo/s72-c/wasabi%20tosk19.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5169949821256137266</id><published>2010-08-31T20:58:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T22:31:57.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Pogoda na deser...</title><content type='html'>Na coś co rozgrzewa, jest słodkie, ale nie za bardzo i proste, co można przyrządzić w przelocie czekając aż zaparzy się herbata. Na "coś" takiego miałam dziś ochotę. Bo niby nadal mamy kalendarzowe lato a temperatury i aura starają nam przypominać o październiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano nałożyłam kalosze, wyciągnęłam szal&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; /nie użyję słowa szalik!!/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; i odrobinę cieplejszą kurtkę. Zabrałam parasol i w takim jesiennym (na)stroju ruszyłam do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem obrałam gruszki i nektarynki, odszukałam w czeluściach szafki cynamon oraz imbir i zrobiłam crumble gruszkowo-nektarynkowe. Przygotowanie trwało krócej niż nagrzanie piekarnika, pieczenie ciut dłużej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QQBUbc1I/AAAAAAAAC_E/-u3KWG9h1vc/s720/crumble%20gruszkowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QQBUbc1I/AAAAAAAAC_E/-u3KWG9h1vc/s720/crumble%20gruszkowe2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kruszonka się kruszy i lekko ciągnie, owoce pod nią są gorące, słodko-kwaskowate miękkie. A połączenie gruszki i nektarynki, wymuszone tym, że takie a nie inne owoce miałam - cudowne, zaskakująco cudowne. Całość rozgrzewa i sprawia, że w domu jest jeszcze cieplej. I tak się zastanawiam dlaczego ja wcześniej tego nie zrobiłam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QP-35fRI/AAAAAAAAC_A/wuP-6OjubSk/s512/crumble%20gruszkowe1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QP-35fRI/AAAAAAAAC_A/wuP-6OjubSk/s512/crumble%20gruszkowe1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Crumble gruszkowo-nektarynkowe z nutą imbirową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Około 300 g owoców - u mnie 3 duże gruszki i 2 nektarynki.&lt;br /&gt;nie dodawałam cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kruszonka&lt;/span&gt;*&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis na kruszonkę zaczerpnięty z &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/04/jagodowo-imbirowy-crumble.html"&gt;White Plate&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;50 g miękkiego masła&lt;br /&gt;50 g mąki pszennej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/użyłam chlebowej/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;50 g cukru demarara &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/następnym razem do gruszek dam mniej - są słodkie/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;20 g drobnych płatków owsianych&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;szczypta cynamonu&lt;br /&gt;łyżeczka imbiru&lt;br /&gt;6 pokruszonych ciasteczek amaretti&lt;span style="font-style: italic;"&gt;  /pominęłam&lt;/span&gt;/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.&lt;br /&gt;Obieramy owoce i kroimy w kostkę. Przekładamy do żaroodpornego naczynia.&lt;br /&gt;Przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki zagniatamy ręcznie albo przez minutę mieszamy w malakserze.&lt;br /&gt;Gotową kruszonką posypujemy owoce.&lt;br /&gt;Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20/25 minut w zależności od wielkości naczynia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy gorące z kulką lodów, bitą śmietaną lub bez dodatków :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QPpdCnHI/AAAAAAAAC-8/NVmlKbs6UsM/s512/crumble%20gruszkowe.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QPpdCnHI/AAAAAAAAC-8/NVmlKbs6UsM/s512/crumble%20gruszkowe.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* przygotowałam z podwójnej ilości, więc dietetyczność deseru była średnia :p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5169949821256137266?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5169949821256137266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5169949821256137266&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5169949821256137266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5169949821256137266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/pogoda-na-deser.html' title='Pogoda na deser...'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TH1QQBUbc1I/AAAAAAAAC_E/-u3KWG9h1vc/s72-c/crumble%20gruszkowe2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-5850125999897535632</id><published>2010-08-28T08:54:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T22:41:09.193+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieta Dr Dukana - I faza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><title type='text'>Na sobotnie śniadanie ... omlet z łososiem</title><content type='html'>Dziś szybki wpis na szybkie śniadanie. Dla dukanowców i nie tylko :) Pyszny, puszysty, biszkoptowy omlet z otrębami i łososiem. Bardzo sycący i aromatyczny ... w sam raz na sobotnie śniadanie. Polecam :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZmIxun1I/AAAAAAAAJBI/-fxPJGORWJA/s512/100NCD9011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZmIxun1I/AAAAAAAAJBI/-fxPJGORWJA/s512/100NCD9011.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki (dla 2 osób):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;4 łyżki otrąb&lt;br /&gt;sól/pieprz&lt;br /&gt;wędzony/pieczony łosoś (ilość wg uznania)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZl62LpKI/AAAAAAAAJBE/j-YwD5Twavg/s512/100NCD9010.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZl62LpKI/AAAAAAAAJBE/j-YwD5Twavg/s512/100NCD9010.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy żółtka, otręby, sól, pieprz i delikatnie mieszamy. Na koniec dorzucamy skrawki wędzonego łososia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rozgrzaną dużą patelnię wlewamy kilka kropel oliwy. Za pomocą kawałka ręcznika papierowego rozprowadzamy oliwę po całej powierzchni. Na tak przygotowaną patelnię wylewamy ciasto z łososiem. Smażymy po jednej stronie do momentu, aż omlet się zetnie. Przewracamy na drugą i powtarzamy czynność. Podajemy ciepły ... np. z pesto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZnNqLpxI/AAAAAAAAJBM/TWs7BMsZZgU/s512/100NCD9012.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZnNqLpxI/AAAAAAAAJBM/TWs7BMsZZgU/s512/100NCD9012.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-5850125999897535632?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/5850125999897535632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=5850125999897535632&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5850125999897535632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/5850125999897535632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/na-sobotnie-sniadanie-omlet-z-ososiem.html' title='Na sobotnie śniadanie ... omlet z łososiem'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/THgZmIxun1I/AAAAAAAAJBI/-fxPJGORWJA/s72-c/100NCD9011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-8256246529590647160</id><published>2010-08-22T14:00:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.109+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Nadal mnie tu nie ma. Bułeczki dla Pana B</title><content type='html'>Nie napisałam tego w poprzednim poście, więc napiszę teraz. Moje wakacje, to babskie wakacje. Z plecakami na plecach, na wariackich papierach, z trasą tworzącą się w na bieżąco. Dawno nie podróżowałam w ten sposób (pociągami, po hostelach, namiotach, bez planowania) i dawno nie podróżowałam bez Pana B.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak będzie? Będzie inaczej.&lt;br /&gt;Jak się z tym czuje? Dziwnie, trochę mi smutno i tęskno, ale czuję też zew przygody. W końcu podróżuję z &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2009/11/imprezowe-brokuy-doroty.html"&gt;Panią Dorotą&lt;/a&gt; :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKhb-rc43I/AAAAAAAACgk/QHk5KRNOCjA/s720/Bu%C5%82eczki%20pszenne%20Liski1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKhb-rc43I/AAAAAAAACgk/QHk5KRNOCjA/s720/Bu%C5%82eczki%20pszenne%20Liski1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aby Panu B nie było smutno samemu w domu, zostawiłam mu prezent. Prezent w zamrażalniku. Między różnymi smakołykami (które najlepiej smakują po odgrzaniu) znalazły się też &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/02/o-chlebie-od-pocztku.html"&gt;pszenne bułeczki z White Plate&lt;/a&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/przejrzałam moje "chlebowe" posty, większość z nich jest na podstawie przepisów Liski :)/&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie smakują i dobrze się mrożą, a co najważniejsze ich przygotowanie jest zupełnie bezproblemowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKhbTOSzOI/AAAAAAAACgg/5f8XPLCk_DE/s512/Bu%C5%82eczki%20pszenne%20Liski.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKhbTOSzOI/AAAAAAAACgg/5f8XPLCk_DE/s512/Bu%C5%82eczki%20pszenne%20Liski.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki pszenne Liski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 małe jajko&lt;br /&gt;200 ml zimnego mleka&lt;br /&gt;8 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;50 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła&lt;br /&gt;340 g białej mąki&lt;br /&gt;7 g soli morskiej&lt;br /&gt;do posypania: co kto lubi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mąkę+sól+masło  utrzeć ręką. W małej miseczce rozkruszyć drożdże, wsypac do nich cukier  i 4 łyżki zimnego (!) mleka. Dokładnie wymieszać i wlać do mąki. Powoli  wlewać pozostałe mleko, a na końcu lekko rozbełtane jajko. Wyrobić  rękoma.&lt;br /&gt;Jeśli jest zbyt luźne, dosypać trochę mąki. Odstawić na 1,5 - 2 godz przykryte ściereczką aż podwoi swoją objętość.&lt;br /&gt;Piekarnik  nagrzać do temp 230 st C. Z ciasta formować małe bułeczki, układać je  na dużej, wysmarowanej oliwą blaszce, zostawiając 5 cm. odstępy m.dz  bułeczkami. Bułeczki posmarować mlekiem lub jajkiem, posypać czym się  lubi i wstawić do piekarnika na 5 min. Po tym czasie zmniejszyć temp. do  200 st C i piec kolejne 5-10 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym jak się bawiłyśmy, co widziałyśmy i co jadłyśmy napiszę po powrocie...a do powrotu jeszcze 3 dni :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-8256246529590647160?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/8256246529590647160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=8256246529590647160&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8256246529590647160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8256246529590647160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/nadal-mnie-tu-nie-ma-bueczki-dla-pana-b.html' title='Nadal mnie tu nie ma. Bułeczki dla Pana B'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKhb-rc43I/AAAAAAAACgk/QHk5KRNOCjA/s72-c/Bu%C5%82eczki%20pszenne%20Liski1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-4217692462018124728</id><published>2010-08-15T09:43:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:37:14.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb i bułeczki'/><title type='text'>Co by tu zjeść na śniadanie - chleb tostowy</title><content type='html'>Nie ma mnie tu, jestem  na wakacjach daleko od domu. Nim jednak spakowałam się i wyjechałam upiekłam chleb. Prosty, lekki, bułkowy - chleb tostowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKRm4mwFKI/AAAAAAAACgI/UHm4m7aMub8/s512/Chleb%20tostowy1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKRm4mwFKI/AAAAAAAACgI/UHm4m7aMub8/s512/Chleb%20tostowy1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chleb tostowy kojarzył mi się z torebką foliowa wypełnioną watowatą zawartością. Nie ważne czy miał ziarna, czy był maślany czy żytni zawsze smakował tak samo. Chleb z przepisu, który zacytowała &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/01/chleb-tostowy.html"&gt;Liska&lt;/a&gt; jest inny - jest delikatny, ślicznie pachnie i delikatnie smakuje. Ma neutralny smak, smak tosta :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis zaczerpnięty z &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/"&gt;Pracowni Wypieków&lt;/a&gt;, jak zwykle wyszedł niesamowity.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chleb tostowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;20 g świeżych (lub 1 łyżeczka suszonych instant) drożdży&lt;br /&gt;250 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;1 łyżeczka miodu&lt;br /&gt;1 łyżeczka golden syrup (jeśli nie mamy, można zastąpić miodem)&lt;br /&gt;50 ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;60 g semoliny, drobno mielonej&lt;br /&gt;350 g mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Drożdże wkruszyć do miseczki, dodać wodę, miód, syrop, oliwę i sól.&lt;br /&gt;Dodać  mąkę i zagnieść ciasto. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Można  zagnieść je również mikserem, najlepiej przy pomocy haka.&lt;br /&gt;Przełożyć do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na ok. 40 minut.&lt;br /&gt;Formę keksową (o długości 26 cm) posmarować oliwą lub masłem. Wysypać tartą bułką/otrębami/makiem.&lt;br /&gt;Przełożyć ciasto, wierzch obsypać płatkami soli (opcjonalnie). Odstawić, by jeszcze podrosło (ok. 30 minut).&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 st C.&lt;br /&gt;Wstawić chleb i piec ok. 30-35 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKRnO9i_MI/AAAAAAAACgM/m7UDPDWrYTY/s720/Chleb%20tostowy2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh5.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKRnO9i_MI/AAAAAAAACgM/m7UDPDWrYTY/s720/Chleb%20tostowy2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-4217692462018124728?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/4217692462018124728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=4217692462018124728&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4217692462018124728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/4217692462018124728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/co-by-tu-zjesc-na-sniadanie-chleb.html' title='Co by tu zjeść na śniadanie - chleb tostowy'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGKRm4mwFKI/AAAAAAAACgI/UHm4m7aMub8/s72-c/Chleb%20tostowy1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-7562761718722933774</id><published>2010-08-09T21:46:00.000+02:00</published><updated>2010-08-09T21:46:23.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieta Dr Dukana - II faza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Bulion warzywny wg Gordona Ramsey'a</title><content type='html'>Bulion to podstawa. Przekonałam się gdy robiąc po raz kolejny zupę cebulową użyłam kiepskiej kostki rosołowej. Zupa straciła cały swój smak a właściwie zyskała nowy - chemiczny posmak soli. Nie ma się co oszukiwać odkąd przeczytałam u &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/04/bulion-warzywny-wg-gordona-ramsaya.html"&gt;Małgosi z Pieprz czy Wanilia&lt;/a&gt; o bulionie wg G. Ramsey'a, nie mogłam przestać o nim myśleć. Myślenie to jedno, a robienie to drugie. Od przeczytania posta i zapoznania się z przepisem do zrobienia bulionu minęło duuuużo czasu (wstyd).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale się poprawiłam i jest i już ze mną pozostanie. Idealny bulion warzywny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZzWvsG1I/AAAAAAAACfk/LZr6Tvh9wnc/s720/bulion%20warzywny.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZzWvsG1I/AAAAAAAACfk/LZr6Tvh9wnc/s720/bulion%20warzywny.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co mogę powiedzieć na temat tego bulionu? Jest inny, słodki i pikantny, PACHNIE!!! niesamowicie. Gotuje się powoli i smaku też nabiera powoli, tak samo i koloru. Dziś przygotowałam na jego bazie sos do gołąbków zrobiony przez moją mamę. Do filiżanki pomidorów dodałam chochelkę bulionu, zagotowałam i sos zrobił się sam - serio. Jego wyrazisty smak nie przytłacza innych smaków. Jest super, jest prosty i jest bardzo smaczny. No i to białe wino!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 3 pojemniczkach 0,5 litrowych czeka teraz na swój moment. A powoli zbliża się babie lato - pora na zupy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od siebie dodałam pietruszkę i tak jak Małgosia zamiast selera naciowego dodałam korzeniowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZzg8r-LI/AAAAAAAACfs/jJCIbaqWKnc/s720/bulion%20warzywny1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZzg8r-LI/AAAAAAAACfs/jJCIbaqWKnc/s720/bulion%20warzywny1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bulion warzywny wg, Gordona Ramsay'a &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/04/bulion-warzywny-wg-gordona-ramsaya.html"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;cytowane za Małgosią.dz&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;proporcje na ok. 1,5 l bulionu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3 cebule – obrane i pokrojone&lt;br /&gt;1 por - umyty i posiekany&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego – pokrojone &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/u mnie korzeniowy/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6 marchwi – obranych i pokrojonych&lt;br /&gt;2 duże pietruszki - obrane i pokrojone &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/mój dodatek/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 główka czosnku – przekrojona w poprzek na pół&lt;br /&gt;1 łyżeczka ziaren białego pieprzu&lt;br /&gt;1 liść laurowy&lt;br /&gt;kilka gałązek świeżego tymianku, estragonu, bazylii, kolendry, natki pietruszki&lt;br /&gt;200 ml wytrawnego białego wina&lt;br /&gt;sól morska, czarny pieprz – do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie  warzywa, czosnek, liść laurowy, całe ziarna pieprzu włożyć do dużego  garnka. Zalać ok. 2 litrami wody. Zagotować, po czym zmniejszyć ogień i  gotować na małym ogniu przez ok. 20 min. Zdjąć bulion z ognia i dodać do  niego świeże zioła, wino. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. Zamieszać i odstawić do ostygnięcia.&lt;br /&gt;Przecedzić bulion przez drobne  sitko. Przechowywać w lodówce do 5 dni lub w zamrażalniku w niewielkich  porcjach – nie dłużej niż 3 miesiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZ0Pu97-I/AAAAAAAACfw/y1Gb6cc4EkE/s512/bulion%20warzywny2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 343px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZ0Pu97-I/AAAAAAAACfw/y1Gb6cc4EkE/s512/bulion%20warzywny2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. czy czasem nie jest to danie II fazy Dukana?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-7562761718722933774?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/7562761718722933774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=7562761718722933774&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7562761718722933774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/7562761718722933774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/bulion-warzywny-wg-gordona-ramseya.html' title='Bulion warzywny wg Gordona Ramsey&apos;a'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TGBZzWvsG1I/AAAAAAAACfk/LZr6Tvh9wnc/s72-c/bulion%20warzywny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-6045798967358587208</id><published>2010-08-05T17:54:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T22:37:27.330+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szybko i prosto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dipy i inne'/><title type='text'>Jak zagospodarować bakłażana by najadły się 4 osoby?</title><content type='html'>Czyli kolejny wpis o imprezowym dipie, idealnym do warzyw, chlebków a także mies (chociaż tego nie próbowałam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny piątkowy wieczór w przepysznym towarzystwie zmotywował mnie do zutylizowania bakłażana, który został mi po przygotowywaniu ratatouille. Co by tu zrobić i się zbytnio nie narobić. Przewertowałam książki - a tak roladki z bakłażana, w to to się bawić nie będę, zapiekanki z bakłażanem - za mało na 4 osoby, faszerowane bakłażany - o losie, przecież to nie impreza przy stole. Zresztą mam zamówienie na &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/06/idealne-poaczenia-czyli-hummus-i.html"&gt;lawasz i hummus&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrduFs7vsI/AAAAAAAACfA/WkmjRwqsZwQ/s720/dip%20bak%C5%82a%C5%BCanowy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrduFs7vsI/AAAAAAAACfA/WkmjRwqsZwQ/s720/dip%20bak%C5%82a%C5%BCanowy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W czeluściach pamięci kołatał mi się jakiś program z kuchnia.tv, gdzie &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/program/?full/grillowanie-z-ainsleyem-od-a-do-z_17911"&gt;Ainsley Harriott &lt;/a&gt;ucierał  bakłażanową pastę. I zaczęły się poszukiwania. Niestety moje książki nie zawierały przepisu na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Eggplant_salads_and_appetizers"&gt;Melitzanosalata/Baba Ganush/&lt;/a&gt;&lt;a href="http://en.wikibooks.org/wiki/Cookbook:Moutabbal"&gt;Moutabbal&lt;/a&gt; . Z pomocą przyszedł internet a w nim niezliczone artykuły na temat różnych wariacji pasty z bakłażanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego co dowiedziałam się to wariacji i odmian tego dania jest mnóstwo. Je się je w całym basenie Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie. W zależności od kraju dodaje się tahini bądź nie, majonez, czasami cebulę a nawet i pomidory, prawie zawsze czosnek i sok z cytryny, jeśli chodzi o przyprawy to pietruszka, mięta albo kumin. Bakłażan może być utarty albo pokrojony, a sama potrawa formę sałatki, dipu bądź pasty...itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do warzyw poza dipem bakłażanowym był też hummus, który tym razem zmieliłam na gładką pastę, dodałam więcej soku z cytryny, odrobinę więcej wody i utarty kumin. Był zupełnie inny niż ten z tylko z czosnkiem, ale też pyszny. Do &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/06/idealne-poaczenia-czyli-hummus-i.html"&gt;lawasza&lt;/a&gt; zamiast oliwy z oliwek jak jest w oryginale dodałam ghee i to był strzał w 10 - taka wersja smakuje mi o wiele bardziej, chociaż i oryginał jest przepyszny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrdwIHZrQI/AAAAAAAACfI/JUcWS2B0cCQ/s720/dip%20bak%C5%82a%C5%BCanowy1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 482px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrdwIHZrQI/AAAAAAAACfI/JUcWS2B0cCQ/s720/dip%20bak%C5%82a%C5%BCanowy1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie rozpisuję się więcej - zapraszam na dip bakłażanowy inspirowany artykułem &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,1708516.html"&gt;Agnieszki Kręglickiej &lt;/a&gt;i przepisem &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-1643_dip-z-baklazana.html"&gt;Ainsley'a Harriota&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dip bakłażanowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 spory bakłażan&lt;br /&gt;sok z połówki cytryny&lt;br /&gt;rozgnieciony ząbek czosnku&lt;br /&gt;szczypta mielonego kminu&lt;br /&gt;łyżeczka posiekanej natki pietruszki&lt;br /&gt;2 łyżki tahini&lt;br /&gt;łyżka gęstego jogurtu dobrej jakości (opcjonalnie)&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Bakłażan nakłuwamy widelcem i opiekamy, idealnie było by nad otwartym ogniem, w domowych warunkach sprawdził mi się rozgrzany do 200 stopni piekarnik. "Pieczemy" około 20-30  minut, aż skórka zmarszczy się, ściemnieje i zacznie odchodzić.  Opieczonego bakłażana &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/lekko ostudzonego/&lt;/span&gt; kroimy na pół i łyżką wyjmujemy upieczony środek. Skórkę wyrzucamy* a miąższ przekładamy do miski, gdzie rozcieramy go z tahini i sokiem z cytryny na pastę,  dodajemy rozgnieciony czosnek, kmin, ewentualnie jogurt &lt;span style="font-style: italic;"&gt;/wg mnie to połączenie jogurtu z tahini "robi" tą potrawę/&lt;/span&gt;. Mocno mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrdtjZHCPI/AAAAAAAACe8/JRQUolwuegA/s720/ratatouille.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 720px; height: 480px;" src="http://lh4.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrdtjZHCPI/AAAAAAAACe8/JRQUolwuegA/s720/ratatouille.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;* Ja nie byłam zbyt dokładna, lubię smak i zapach przypieczonej bakłażanowej skórki, tak więc jak mi się zaplątał gdzieś kawałek to zbytnio z nim nie walczyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Zupełnie nie udało mi się go ładnie sfotografować...jakiś taki smaczny a nie urodziwy mi wyszedł ;)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-6045798967358587208?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/6045798967358587208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=6045798967358587208&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6045798967358587208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/6045798967358587208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/08/jak-zagospodarowac-bakazana-by-najady.html' title='Jak zagospodarować bakłażana by najadły się 4 osoby?'/><author><name>cozerka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07819146087718705706</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_vqX3aRw1Rn0/TQsu2jdf0vI/AAAAAAAAKGA/lIbJeqGGrN8/S220/P1010156.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_6_Mmb_mSQK0/TFrduFs7vsI/AAAAAAAACfA/WkmjRwqsZwQ/s72-c/dip%20bak%C5%82a%C5%BCanowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8295714600699143623.post-8384790558665660209</id><published>2010-07-31T20:12:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:22:59.430+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieta Dr Dukana - I faza'/><title type='text'>Popołudniowe chrupiące ciasteczka (dieta Dukana)</title><content type='html'>Zatęskniłam za czekoladowymi ciasteczkami. Kruchymi, mocno maślanymi, rozpływającymi się w ustach (takimi jak &lt;a href="http://grabtika.blogspot.com/2010/04/czekoladowe-ciasteczka.html"&gt;te&lt;/a&gt;). No cóż, dieta do czegoś zobowiązuje. Musiałam znaleźć coś w zastępstwie. Udało się :) Kakaowe ciasteczka na otrębach, mocno chrupiące, o smaku czekoladowego budyniu ... idealne do popołudniowej kawy. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis pochodzi &lt;a href="http://dukanforever.blogspot.com/"&gt;stąd&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiDxGHXiI/AAAAAAAAI-8/gsbv2-DNw-U/s512/100NCD906.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiDxGHXiI/AAAAAAAAI-8/gsbv2-DNw-U/s512/100NCD906.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki na 15 ciasteczek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 łyżek otrąb owsianych&lt;br /&gt;3 płaskie łyżki jogurtu&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;3-4 łyżki kakao&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;5 płaskich łyżek słodziku w proszku&lt;br /&gt;2 łyżki skrobi kukurydzianej&lt;br /&gt;1 łyżeczka aromatu waniliowego (np. Dr Oetker)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiKBJ2IMI/AAAAAAAAI_I/voV9MXaTGUg/100NCD908.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiKBJ2IMI/AAAAAAAAI_I/voV9MXaTGUg/100NCD908.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nastawiamy na 180 stopni (bez termoobiegu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 łyżki otrąb mielimy na puch, następnie zalewamy jogurtem i odstawiamy na 10 minut do nasiąknięcia. Następnie dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Z gotowego ciasta formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Układamy na blaszce i delikatnie zgniatamy dłonią by powstały mini placuszki (proponuję robić to w jednorazowych rękawiczkach - kakao bardzo brudzi). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu ciasteczka pozostawiamy na kratce do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiJmef84I/AAAAAAAAI_E/F6WXYZbg2rY/s512/100NCD907.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_9AgEwE3osXA/TFRiJmef84I/AAAAAAAAI_E/F6WXYZbg2rY/s512/100NCD907.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8295714600699143623-8384790558665660209?l=grabtika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grabtika.blogspot.com/feeds/8384790558665660209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8295714600699143623&amp;postID=8384790558665660209&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8384790558665660209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8295714600699143623/posts/default/8384790558665660209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grabtika.blogspot.com/2010/07/popoudniowe-chrupiace-ciasteczka-dieta.html' title='Popołudniowe chrupiące ciasteczka (dieta Dukana)'/><author><name>grabiszka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09803190134890300973</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_9AgEwE3osXA/TCIxm7A7vWI/AAAAAAAAI0g/6jJnFJzEwfk/S220/30682_1470452761997_1253966245_31287392_6553648_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.
