Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wiosenna kasza gryczana

Powroty nie idą mi zbyt spektakularnie. W pamięci bloga wiszą jakieś teksty, które zaczęłam a nie skończyłam, na dysku czekają zdjęcia zjedzonych obiadów, śniadań i deserów. Ostatnio jednak działo się tyle, że czasu (a może i chęci) na dzielenie się posiłkami jakoś mi nie starczało.
Ale przyszła wiosna, rozepchała się łokciami, powoli zaczyna przykrywać szarość zielenią. Temperatury coraz wyższe, światła coraz więcej, dzień dłuższy, na straganach zielono, na duszy lżej. Idą zmiany...ale o tym za jakiś czas.



Z kaszami mam tak, że przychodzą do mnie falami, jak wpadnę w kaszowy ciąg, to jem je niemal codziennie i w przeróżnych konfiguracjach. Moje ulubione to palona gryczana, jęczmienna i burgul. Ale nie pogardzę i jaglaną (ale tylko w formie placków albo wytrawnego dodatku do dania) nie mówiąc o mannej w wydaniu śniadaniowym. Ostatnio do mojej szafki trafiła owsiana, ale jeszcze się siebie uczymy.

Kasza z "wkładką" to jeden z moich ulubionych zestawów do pracy. Gotuję kaszy na 3 dni, a potem dorzucam to co lodówka ma. Na wytrawnie, na słodko, z mięsem, po wegetariańsku. Pierwszy raz taką (powiedzmy) sałatkę z kaszą jadłam u mojej wspaniałej Magdy Wu. W jej wydaniu do gryczanej, ugotowanej idealnie na sypko, dodatkami były, czerwona papryka, dużo ziół, ziarno słonecznika i coś jeszcze. A to wszystko w super sosie o nucie imbiru. Do dziś próbuję odtworzyć ten smak a i tak nie smakuje tak jak u niej na kanapie. Cóż, najwyższa pora się wprosić :)

Wiosenne wydanie kaszy jest proste, nowalijki spod folii ;), feta, opłukany serek wiejski (ja wolę ten w wersji light) i jakiś winegret, albo po prostu oliwa z oliwek i sok z cytryny. Robi się banalnie, a to co poniżej prezentuje to właściwie nie jest przepis.



Wiosenna kasza gryczana

Składniki
Pęczek rzodkiewek
Spory ogórek
Gruby szczypior, najlepiej same białe cześci
Pół szklanki ugotowanego zielonego groszku
Kawałek fety
Opakowanie serka wiejskiego granulowanego
Kasza gryczana ugotowana na sypko

Przygotowanie
Ogórek obieramy, albo i nie, czyścimy z nasion (ja tak lubię) i kroimy w kostkę, w podobną kostkę kroimy rzodkiewki, zioła siekamy, serek wiejski opłukujemy na sitku, fetę kruszymy na mniejsze kawałki. Wszystko wrzucamy do miski. Na koniec dodajemy kaszy gryczanej. Ilość? Mniej więcej tyle ile było warzyw i sera. Mieszamy. Doprawiamy ulubionym winegretem albo oliwą z oliwek i sokiem z cytryny. Można odprawić pieprzem, sól już jest z fety.
Odstawiamy na chwilę aby smaki się przegryzły.

Podajemy samo, jako dodatek do miesa z grilla. Ja najbardziej lubię z kefirem.

Smacznego!

środa, 28 lipca 2010

Danie godne cesara :)

Czyli sałatkowy klasyk. Tuż przez jakimś wyjazdem zależało mi na szybkim, smacznym i wyjątkowym obiedzie. W drodze z pracy do domu złapałam w sklepie sałatę rzymską i bagietkę, w domu Pan B rozmroził pierś z kurczaka. Reszta to już tylko chwila.


Chyba z tego powodu, że ta sałata to klasyk w internecie krąży tysiące przepisów na sos cesara. Znalazłam takie z octem winnym, z filecikami anchovies, z majonezem, z czosnkiem i bez czosnku. Koniec końców wybrałam przepis Asi z Kwestii Smaku - tak na początek, następnym razem wybiorę przepis z anchovies (podobno wtedy to nie jest już Caesar Salar a Aviator Salad) a potem może ten na bazie majonezu :)

W tym klasyku główną rolę odgrywa sos - jest on prosty, łagodny a jednocześnie wyrazisty.


Składniki:
1 pierś z kurczaka
pieprz i sól
główka rzymskiej sałaty
oliwa z oliwek do posmarowania piersi kurczaka

Grzanki:
1 bagietka
1 mały ząbek czosnku
szczypta soli
oliwa z oliwek do posmarowania grzanek

Sos*
mały ząbek czosnku
1 żółtko
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka musztardy
1 łyżeczka soku z cytryny (lub octu winnego)
1 łyżeczka sosu worcestershire
świeżo zmielony czarny pieprz
1 łyżka parmezanu /mój dodatek/

Przygotowanie

Sos
Czosnek drobniutko posiekać, posolić i rozetrzeć na desce końcem noża. Włożyć do miseczki, dodać żółtko i 1 łyżkę oliwy. Utrzeć mikserem, aż sos będzie kremowy i jasny. Dodać musztardę, sok z cytryny lub ocet winny i sos worcestershire. Dodać łyżkę parmezanu, wymieszać. Doprawić świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

Sałatę myjemy, osuszamy i umieszczamy na chwilę w lodówce - niektóre przepisy mówią nawet o 2 godzinach. Chodzi o to aby sałata była super chrupiąca.

Rozgrzewamy patelnię grillową.
Piersi z kurczaka oczyszczamy, smarujemy delikatnie oliwą z oliwek, doprawiamy solą i pieprzem. Układamy na patelni i grillujemy z obu stron. Gotowego kurczaka kroimy w centymetrowe plastry.

Bagietkę kroimy na 1 centymetrowe kromki**, smarujemy delikatnie oliwią i układamy na patelni grillowej. Gdy grzanki będą gotowe nacieramy je delikatnie ząbkiem czosnku i posypujemy solą.

Sałatę rwiemy i delikatnie mieszamy z połową dresingu. Na tak przygotowanej sałacie układamy kurczaka, grzanki i wiórki parmezanu. Polewamy delikatnie pozostałą częścią sosu. I gotowe

Smacznego!


* dla dwóch osób podwoiłam porcję sosu i chyba nie potrzebnie.
** to jest nieortodoksyjna cześć w większości przepisów jest napisane aby grzanki przygotować z pokrojonego w kostkę pieczywa. Pieczywo obtaczać w oliwie z czosnkiem i smażyć na patelni.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Sałatka nicejska nieortodoksyjna :)

Zapowiada się tydzień bez Pana B. Najpierw ja byłam w rozjazdach, teraz on. Tęsknie i korzystam z pustego mieszkania - malowanie paznokci na kanapie, babskie filmy, muzyka taka jaką lubię ja a za jaką nie przepada Pan B. Po pracy szwendam się trochę to tu to tam. Nie spieszę się na obiad do domu, a i gotując się nie spieszę. Bo z czym się spieszyć gdy na obiad sałatka :)

A dziś popołudniu wyglądało to tak :)
Jak tylko weszłam do domu, wrzuciłam zakupy do kuchni, w przelocie umyłam ręce, zmieniłam ubranie i już proces przygotowania obiadu był zaawansowany. W gotowaniu pomagała mi Amália Rodrigues.

Na kuchence gotowały się jajka, rozgrzewała grillowa patelnia. W między czasie myłam warzywa, potem tylko zostało osuszyć sałatę, pokroić to co do krojenia i poszarpać, to co do poszarpania. Ułożyć na talerzu. Nie żeby było tak łatwo, bo były jeszcze słoiczki i to z nimi miałam największy problem - oliwki i kapary odmówiły współpracy nie dając się łatwo z nich wyciągnąć. Ale i z tym sobie poradziłam.

Po 3 minutach od zagotowania się jajek miałam obiad gotowy. A teraz szczegóły.


Sałatka nicejska - nieortodoksyjna.
inspiracje internetowe

Składniki:
Kilka liści sałaty (u mnie była dębowa)
1 mały pomidor
1/2 małego zielonego ogórka
1 łyżka kaparów odsączonych z zalewy*
około 10 czarnych oliwek
1 jajko /albo 2 ;)/
stek z tuńczyka (mój miał około 100g) może być też tuńczyk z puszki
1/2 czerwonej cebuli

sos**:

1 łyżeczka octu winnego
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
1/2 łyżeczki musztardy
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz


Przygotowanie:

Jako pierwsze nastawiamy jajka. Gotowałam je na półpłynne w środku - 3 minuty od momentu zagotowania się wody.

Składniki sosu dokładnie mieszamy i odstawiamy.

Świeżego tuńczyka opłukujemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Oprószamy solą i pieprzem. Kładziemy na mocno rozgrzaną patelnię grillową. W zależności od grubości steku pieczemy po od pół minuty do 1,5 minuty z każdej strony.

W czasie gdy jajka się gotują a tuńczyk piecze przygotowujemy warzywa.

Na talerzu układamy sałatę, pomidora, ogórka, i wiórki cebuli. Dodajemy oliwki i kapary. Gdy tuńczyk jest gotowy układamy go porwanego na mniejsze kawałki. Na końcu układamy połówki/ćwiartki jajka i polewamy sosem.

To wszystko. Cała operacja zajęła mi tyle co ugotowanie jajek :)

Smacznego!


* ilości kaparów i oliwek jest względna. Ja lubię i jedno i drugie, więc czasami zaburzam harmonię przepisu byleby tylko moich przysmaków było więcej. Tutaj nie przesadziłam :)
** składniki sosu też są dowolne. Każdy domowy i sprawdzony winegret się nada :) byleby tylko nam smakował

czwartek, 28 stycznia 2010

Sałata z łososiem..

czyli szybka kolacja bądź obiad.

Po wczorajszym robieniu sushi zostało nam trochę pieczonego łososia - pachnącego sosem sojowym i lepkiego od sosu mirin. W lodówce znalazła się rukola. Nie było wyjścia - musi być sałatka na obiad. Kluczowy okazał się sos - kremowy a jednocześnie świeży. Dodatek wasabi sprawił, że sos był ostry /ale bez przesady/ i ładnie pachniał chrzanem.


Podaje przybliżone proporcje. Proponuję smakować i sprawdzać kiedy osiągniemy optimum smakowe. Łosoś w zależności jak jest pieczony może być bardziej mdły bądź ostry/wyrazisty. Nasz był dość wyrazisty, więc majonez w sosie nie przeszkadzał. Do łososia łagodniejszego w smaku dodałabym bardziej kwaskowaty i ostrzejszy sos - zmniejszyła ilość majonezu lub go pominęła, ewentualnie dodała więcej soku z cytryny.


Sałatka z łososiem i kremowym sosem z wasabi

Składniki:
Rukola
Łosoś /u nas był pieczony wg tego przepisu -> łosoś w mirin i sosie sojowym/
Dressing
4 łyżki jogurtu
2 łyżeczki majonezu
1/2 łyżeczki soku z cytryny /można więcej, można mniej zależy od tego jak kwaskowaty był jogurt/
1 łyżeczka wasabi /można więcej, można mniej - jest to kwestią smaku/
Przygotowanie:

Składniki dressingu mieszamy. Na talerzu układamy rukolę, łososia /porozrywanego na mniejsze kawałki/ Polewamy wszystko sosem i zajadamy :)

Smacznego!

czwartek, 14 stycznia 2010

Kuchnia czynna po 17:00

czyli co jeść gdy nie ma czasu gotować.....

Makaron na mieście...
Sałatka na wynos...
Kanapka pod Pana Kanapki...
Drożdżówka* w drodze do autobusu...
Kebab po pracy..
Batonik po drodze..

Na samym początku mojej przygody zawodowej uwielbiałam jeść "na mieście". Nie ważne czy knajpka obok pracy, czy pączek ze sklepu na dole, czy obiad na byle jakiej pracowej stołówce. To było coś, wyjść z kolegami, pogadać, pośmiać się, zjeść lunch... :)


Nic na szczęście nie trwa wiecznie - nawet złudzenia :) Najpierw zajrzałam do portfela - pusto i cienko, potem na coraz uważniejszym okiem patrzyłam co jem...soda dodawana do potraw na stołówce, średnio świeże sałatki, czerstwe pączki, tłuste kebaby.
Dziś do pracy biorę kanapkę, wczorajszy obiad albo owoc i jogurt. Żelaznym zapasem w szufladzie jest też zupa miso i ryżowe chrupki /od których jestem uzależniona/.

A jak wracam do domu to szybko coś dobrego, coś co wynagrodzi stanie w korkach i na przystankach. Coś na co nie będę czekać aż się odgrzeje, ugotuje. Coś co mogę zjeść czekając na Pana B aby później zjeść późną i miłą kolację.

Dziś była zimowa sałatka z cykori. Słodko - gorzka, prosta i taka, która świetnie sprawdzi się po pracy ale także wytrzyma w pudełeczku do lunch'owej pory.

Sałatka z cykorii z bakaliami.

Składniki:
  • 1 cykoria
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka jogurtu
  • Mała garść rodzynek**
  • Mała garść orzechów włoskich

Przygotowanie:
Cykorie porwać na kawałki. W małej miseczce wymieszać jogurt z majonezem, polać sosem cykorię i wymieszać. Posypać orzechami i rodzynkami....i zajadać :D

Smacznego!



* chociaż taką to bym zjadła :)
** kiedyś z braku rodzynek użyłam suszonych moreli a nawet cząstek mandarynek i też było bardzo dobrze.

piątek, 27 listopada 2009

Imprezowe brokuły Doroty :)

A teraz odrobina wspomnień z czasów gdy z Grabiszką podbijałyśmy warszawskie kluby, chadzałyśmy do Punktu i CDQ, a na mapie Warszawy znajdowały się takie magiczne miejsca jak U Plastyków na Mazowieckiej, Bar Rybitwa nad Wisłą, Santos na Nowym Świecie. I gdy poza wyjściami na miasto były jeszcze imprezy w domu...a najlepsze imprezy domowe imprezy były na Grójeckiej :) "Na Grójeckiej" imprezy urządzała Dorota i to właśnie ona pokazała mi jedną z najprostszych a zarazem najsmaczniejszych sałatek na świecie. Potrzeba tylko 4 składników by oczarować każdego.
Z czasów Grójeckiej, gdy poniedziałek nie istniał, gdy piątek był weekendu końcem i początkiem pozostało mi w głowie kilka smaków - zapiekanki spod Dworca Centralnego, sałatka ananasowa z czosnkiem, makaronowa z tuńczykiem i brokułowa z migdałami.
I o tej ostatniej dziś będzie :)
Sałatka brokułowa z fetą i migdałami

Składniki:
Brokuły - paczka mrożonych
Ser feta - 1 opakowanie (WAŻNE! nie ta prawdziwa grecka a nasz polski jej odpowiednik o kremowej konsystencji i słonym smaku, sprzedawane kostkach)
Płatki migdałowe - opakowanie 100g
Oliwa z oliwek - 2-3 łyżki stołowe

Przygotowanie:
Brokuły ugotować al dente, wystudzić ale nie za bardzo. Pokruszyć fetę na raczej większe kawałki.
Rozgrzać oliwę z oliwek i prażyć na niej migdałowe płatki do lekkiego aż zrobią się lekko złote.
Jeszcze ciepłą oliwą z płatkami polać brokuły i fetę - jeść!

Smacznego :)
Sałatka z imprezowych czasów wylądowała dziś w pudełku na lunch i idzie ze mną do pracy :) Załapała się też na II Bar Sałatkowy u Peli

poniedziałek, 2 listopada 2009

Na już i na teraz....między słowami...

Kawiarnia Między Słowami ukrywa się w bramie przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Lubię usiąść tam i chwilę odpocząć od pędu i gwaru miasta -w letnie dni w uroczym ogródku, w chłodniejsze w ciepłym i przytulnym wnętrzu.
Między Słowami to takie miejsce na babskie pogaduszki przy kawie lub kieliszku wina, to gwarna i wesoła atmosfera miejsca pełnego studnetów, to zakochane pary przytulające się na kanapie. To pyszna herbata z imbirem i moja ulubiona sałatka. Sałatka prosta i oczywista, połączenie smaków w sam raz dla mnie.

Z czerwonym winem nagroda za dzisiejszy dzień :)
Sałatka "Między Słowami"

Rukola /albo mix sałat- młody szpinak, roszponka, rukola, radicchio, sałata/
Orzechy włoskie
Pomidory suszone /oryginalnie koktajlowe, ja używam suszonych/
Ser pleśniowy /gorgonzola, lazur/
Oliwa z oliwek /albo oliwa spod suszonych pomidorów/
Ocet balsamiczny

Przygotowanie:
Orzechy włoskie z grubsza siekamy
Pomidory koktajlowe przecinamy na pół, suszone kroimy w paseczki. Jeśli używamy suszonych pomidorów, ale nie w oliwie, warto pomoczyć je chwilę w oliwie aby nasiąknęły i zrobiły się miękkie i "soczyste". Oliwę wykorzystujemy do polania sałatki.
Ser pleśniowy rozdrabniamy

Na talerzu układamy rukolę, posypujemy dodatkami. Na koniec skropujemy oliwą z oliwek i octem balsamicznym. UWAGA! Jeśli mamy dobry, gęsty ocet balsamiczny, nie musimy nic dodawać, wystarczy polać nim wszystko (do smaku). Jeśli mamy ocet średniej jakości (bardzo rzadki, kwaśny) dobrze połączyć go z odrobiną miodu - będzie słodszy i gęstszy.

środa, 14 października 2009

Orzeźwiająca sałatka

Ta sałatka to częsty bywalec mojego stołu. Stali goście mojego domu na pewno ją poznają :)Jest pyszna! Bardzo orzeźwiające połączenie cytryny i ziół cudownie komponuje się ze słodkimi orzechami i rodzynkami ... i do tego awokado ... mniam! A przepis zainspirowany sałatką Pascala Brodnickiego.



Składniki:

1 duży pęczek pietruszki (garść liści)
1 pęczek mięty (garść liści)
bazylia (garść liści)
1 duże awokado
250 g ryżu
3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
2 garście rodzynek
4 garście orzechów nerkowca (ok 100g)
1 cytryna


W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy łyżeczkę soli i 1 łyżkę oliwy. Wsypujemy ryż i gotujemy aż będzie miękki, ale nie rozpadający się - będzie to trwało około 10 minut. ( ja użyłam ryżu długoziarnistego, w torebkach 2 x 125g)

Na zimną patelnię dodaj 1 łyżkę oliwy i orzechy. Potrząsamy patelnią, aby obtoczyć je w oliwie. Będą miały ciekawy posmak oliwkowy. Podsmażamy do jasnozłotego koloru. Następnie dodajemy rodzynki, mieszamy i obserwujemy aż napęcznieją.

Ugotowany ryż przekładamy do sitka i zahartowujemy go pod wodą cały czas mieszając. Dzięki temu będzie ziarnisty i zimny. Odsączamy nadmiar wody z sitka.

Gdy rodzynki ładnie napęcznieją, przekładamy całość z patelni do oddzielnej miski, dodajemy do tego ryż i mieszamy.

Bierzemy się za awokado. Rolujemy je, aby skórka się ładnie odkleiła. Przekrawamy awokado na pół i przekręcamy je, by pestka została w jednej połowie. Przy pomocy noża wyjmujemy pestkę z awokado. Wyjmujemy łyżką miąższ z awokado i kroimy go w kostkę (nie za drobną). Dodajemy awokado do całości.

Cytrynę oparzamy, rolujemy ją. Przy pomocy zestera skrobiemy skórkę z cytryny na małe paseczki. Jeżeli nie macie zestera, zróbcie to na najmniejszym oku tarki. Obraną cytrynę przekrawamy na pół i wyciskamy z niej sok. Skórkę i sok dodajemy do całości.

Siekamy dokładnie liście bazylii, mięty i pietruszki i dodajemy do sałatki.

Dodajemy sól i pieprz do smaku oraz 1 łyżkę oliwy i wszystko mieszamy.

Bon appetit jak mawia Pascal ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...