Czyli sałatkowy klasyk. Tuż przez jakimś wyjazdem zależało mi na szybkim, smacznym i wyjątkowym obiedzie. W drodze z pracy do domu złapałam w sklepie sałatę rzymską i bagietkę, w domu Pan B rozmroził pierś z kurczaka. Reszta to już tylko chwila.
Chyba z tego powodu, że ta sałata to klasyk w internecie krąży tysiące przepisów na sos cesara. Znalazłam takie z octem winnym, z filecikami anchovies, z majonezem, z czosnkiem i bez czosnku. Koniec końców wybrałam przepis Asi z Kwestii Smaku - tak na początek, następnym razem wybiorę przepis z anchovies (podobno wtedy to nie jest już Caesar Salar a Aviator Salad) a potem może ten na bazie majonezu :)
W tym klasyku główną rolę odgrywa sos - jest on prosty, łagodny a jednocześnie wyrazisty.
Składniki:
1 pierś z kurczaka
pieprz i sól
główka rzymskiej sałaty
oliwa z oliwek do posmarowania piersi kurczaka
Grzanki:
1 bagietka
1 mały ząbek czosnku
szczypta soli
oliwa z oliwek do posmarowania grzanek
Sos*
mały ząbek czosnku
1 żółtko
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka musztardy
1 łyżeczka soku z cytryny (lub octu winnego)
1 łyżeczka sosu worcestershire
świeżo zmielony czarny pieprz
1 łyżka parmezanu /mój dodatek/
Przygotowanie
Sos
Czosnek drobniutko posiekać, posolić i rozetrzeć na desce końcem noża. Włożyć do miseczki, dodać żółtko i 1 łyżkę oliwy. Utrzeć mikserem, aż sos będzie kremowy i jasny. Dodać musztardę, sok z cytryny lub ocet winny i sos worcestershire. Dodać łyżkę parmezanu, wymieszać. Doprawić świeżo zmielonym czarnym pieprzem.
Sałatę myjemy, osuszamy i umieszczamy na chwilę w lodówce - niektóre przepisy mówią nawet o 2 godzinach. Chodzi o to aby sałata była super chrupiąca.
Rozgrzewamy patelnię grillową.
Piersi z kurczaka oczyszczamy, smarujemy delikatnie oliwą z oliwek, doprawiamy solą i pieprzem. Układamy na patelni i grillujemy z obu stron. Gotowego kurczaka kroimy w centymetrowe plastry.
Bagietkę kroimy na 1 centymetrowe kromki**, smarujemy delikatnie oliwią i układamy na patelni grillowej. Gdy grzanki będą gotowe nacieramy je delikatnie ząbkiem czosnku i posypujemy solą.
Sałatę rwiemy i delikatnie mieszamy z połową dresingu. Na tak przygotowanej sałacie układamy kurczaka, grzanki i wiórki parmezanu. Polewamy delikatnie pozostałą częścią sosu. I gotowe
Smacznego!
* dla dwóch osób podwoiłam porcję sosu i chyba nie potrzebnie.
** to jest nieortodoksyjna cześć w większości przepisów jest napisane aby grzanki przygotować z pokrojonego w kostkę pieczywa. Pieczywo obtaczać w oliwie z czosnkiem i smażyć na patelni.
7 komentarzy:
Wygląda przepysznie. Super sałatka :)
Sos do cesara lubię bardzo ale samej sałatki nigdy nie robiłam, ale zrobię :)
z chęcią zjadłabym taką pyszną sałatkę!
smacznie wyglada salatka:) schrupalabym sobie odrobine:)
takiej wersji obiadu chyba jeszcze u mnie nie było. a szkoda, bo niezwykle pysznie się zapowiada.
sałatka faktycznie jest super. niejednokrotnie robiłam sałatkę z kurczakiem, grzankami i parmezanem. Jednak zamiana zwykłej sałaty na rzymską a sosu na cesarski to strzał w dziesiątkę!
Dziękuję nie omieszkam się poczęstować :D
Prześlij komentarz