piątek, 12 listopada 2010

Zuzanna lubi je tylko jesienią ...

- W Paryżu najlepsze kasztany są na Placu Pigalle.
- Zuzanna lubi je tylko jesienią.
- Przesyła Ci świeżą partię.

"Stawka większa niż życie" (youtube.com
)


Kasztanów z Placu Pigalle nie jadłam, ale te z domowego piekarnika zrobiły na mnie tak niesamowite wrażenie, że przez chwilę zapomniałam się wędrując krętymi uliczkami Paryża. Zanurzając dłoń w papierowej torebce pełnej ciepłych kasztanów, znalazłam się wśród kramów przedświątecznego kiermaszu, pomiędzy migającymi lampkami zawieszonymi na latarniach, z ciepłą czapką na uszach i grubym szalikiem, ukrywając twarz przed mocnymi podmuchami śniegu ...

Warszawski deszczowy wieczór upłynął nam w bardzo ciepłej atmosferze - przy pysznej przekąsce ... i ciekawych książkach*.


Pieczone kasztany

1/2kg jadalnych kasztanów

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Kasztany nacinamy na wierzchołkach i przekładamy na blachę.
Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok 20 minut.
Upieczone kasztany jeszcze ciepłe obieramy ze skorupki.

Smacznego!


"Jak Wam się podoba" to cudowna mała księgarnia z dużym wyborem albumów o sztuce, fotografii, architekturze i modzie. Jakiś czas temu, po kilkuletniej przerwie odkryłam ją na nowo, zakupując kilka ciekawych, pięknie wydanych tytułów. Właściciel księgarni jest m.in. polskim przedstawicielem wydawnictwa TASCHEN, którego albumy polecam przede wszystkim. Mogą być cudownym prezentem dla najbliższych na zbliżającą się Gwiazdkę. Polecam!


9 komentarzy:

cozerka pisze...

Kochana spotkajmy się na wiosnę w Paryżu... :)

Fantastycznie, skoczę w weekend pod Mirowską po kasztany :)

Karmel-itka. pisze...

nigdy nie jadłam pieczonych kasztanów...

grabiszka pisze...

Karmel-itka - polecam! mają niesamowity oryginalny smak. Słodkawe, troszkę podobne do orzecha laskowego, ale jednak inne :) pyszna przekąska! :)

Beata Lipov pisze...

O nie, to był mój wpis :)))

magda k. pisze...

oj ja też bardzo lubię :)

Emilia pisze...

Czy mozna w Polsce kupic jadalne kasztany?

grabiszka pisze...

Emilia - tak, można. Proponuję delikatesy (np. Piotr i Paweł, Alma), albo lepiej zaopatrzone bazary (w Warszawie np. pod Halą Mirowską)

Polka pisze...

Te albumy mają dla mnie zaporową cenę niestety, dlatego poluję na nie w sklepach charity :) Bez sukcesu jak na razie, ale się nie poddaję! :D

cozerka pisze...

W "Jak Wam się podoba" mają czasami fajne "promocje" na szczęście, chociaż faktycznie - ceny albumów powalają.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...