środa, 4 listopada 2009

Pulpeciki w sosie pomidorowym ... czyli pomysł dla wszystkich Zakochanych Kundli :)

Wczoraj będąc w księgarni przeglądałam książki dla małych dzieci. Ponieważ już niedługo sama będę mamą, zaczynam powoli wgłębiać się w tego typu nowinki rynkowe. Widząc tysiące tytułów, zdecydowanie stwierdziłam, że nie ma to jak stary dobry klasyk. Na jednej z półek poustawiane były kolorowe książeczki wydane na podstawie bajek Disney'a: Mała Syrenka, Bambi, Królewna Śnieżka, Zakochany Kundel. Nie sądziłam, że na dziale z literaturą dziecięcą dopadnie mnie inspiracja kulinarna ... przeglądając tą ostatnią pozycję już wiedziałam co przygotuję na najbliższy obiad :) Dziś szybkie klasyczne danie ... dla wszystkich Zakochanych Kundli. Pyszne pulpeciki w sosie pomidorowym, koniecznie podane z makaronem spaghetti.



Pulpeciki:

500g mielonego mięsa (u mnie wołowe)
1 jajko
2 łyżki świeżego startego parmezanu
1 starty ząbek czosnku
1 łyżeczka suszonego oregano
3 łyżki bułki tartej
pieprz/sól

Sos pomidorowy:

1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
1 puszka pomidorów w puszcze
100ml mleka
sól/pieprz/cukier

W misce wymieszaj wszystkie składniki na pulpeciki, a następnie uformuj między dłońmi małe kulki. Ułóż je w naczyniu, przykrywając folią spożywczą i włóż do lodówki.



W szeroki garnku rozgrzej masło z tłuszczem. Dodaj poszatkowaną cebule, pokrojony czosnek i oregano. Duś przez 10 minut, mieszając co jakiś czas. Dodaj pomidory i 1,5 szklanki zimnej wody. Dopraw solą, pieprzem i cukrem. W momencie zagotowania, zmniejszamy gaz, dodajemy mleko i pojedynczo wkładamy pulpety. Gotujemy częściowo przykryte przez 20 minut (przez pierwsze 5 minut nie mieszamy mięsa, by kulki się nie rozpadły).

Podajemy z makaronem spaghetti, posypane świeżo startym parmezanem.

Smacznego :)

wtorek, 3 listopada 2009

Kurczak w sosie pomidorowym

Słońce, wiatr, zimno szczypiące w poliki. Właśnie wróciłam ze spotkania i spaceru. Wiatr wymęczył mnie i rozbawił. Umieram z głodu i wiem, że niedługo wróci połówka umierająca tak samo albo i jeszcze bardziej.
Musi być ciepło, domowo i prosto :)

Jakiś czas temu u Asi z Kwestii Smaku znalazł przepis na kurczaka zapiekanego w sosie pomidorowym. A że jestem wielbicielką strony Asi a także sosu pomidorowego, pomidorówek, zapiekanek i dań, których nie trzeba smażyć to był strzał w dziesiątkę.

Pierwsza próba była sukcesem i bardzo a to bardzo nam smakowała. Dziś mam ochotę na podobne smaki. Tym razem nie mam serka mascarpone, czarnych oliwek i skończył się sezon na świeży tymianek :). Z braku mascarpone postanowiłam zamienić go na fetę, wykorzystać oliwki zielone zamiast czarnych i użyć oregano - co zaprowadziło mnie prosto do Grecji. Taka wersja jest ostrzejsza i bardziej wytrawna. Nam smakowało.(mi tak bardzo, że wyjadałam sosik z oliwkami prosto z garnka)

Kurczak zapiekany w sosie pomidorowym (cytowane za Asią z moimi zmianami)

Sos pomidorowy z mascarpone:
• 1 łyżka oliwy z oliwek
• 1 mała cebulka, pokrojona w kosteczkę
• 2 ząbki czosnku, posiekane /u Asi 1/
• 1 puszka (400 g) pomidorów z puszki, pokrojonych, bez skórek
• sól morska i świeżo zmielony pieprz
• 1 łyżeczka cukru
• 1 łyżka octu balsamicznego
• 2 łyżeczki oregano /u Asi listki z 6 gałązek świeżego tymianku/
• 1 kostka fety /u Asi 3 pełne łyżki sera mascarpone/
• 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin


Kurczak:
• 3 pojedyncze piersi kurczaka
• sól morska i świeżo zmielony pieprz
• 2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
• 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju

Dodatki:
• 1/2 szklanki czarnych oliwek /u mnie zielone/
• około 300 g makaronu pełnoziarnistego /u mnie ryż/

Przygotowanie:
Przygotować sos pomidorowy: w rondelku z grubym dnem lub na głębokiej patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy z oliwek, dodać cebulę i zeszklić ją mieszając od czasu do czasu. Dodać czosnek a po minucie wlać pomidory. Doprawić solą i pieprzem, cukrem i octem balsamicznym. Gotować przez około 15 minut, aż sos zgęstnieje. Zdjąć z ognia i wymieszać z oregano i oliwą z oliwek. /U Asi mieszamy sos z listkami świeżego tymianku, serem mascarpone/

W międzyczasie przygotować kurczaka: Piersi umyć, osuszyć, odciąć włókna i kostki. Oprószyć solą, pieprzem, słodką papryką. Rozgrzać dobrze patelnię, wlać olej, włożyć kurczaka i smażyć po 4 - 5 minut z każdej strony aż będzie ładnie zrumieniony. Włożyć do formy żaroodpornej, wlać sos pomidorowy, dodać oliwki i pokruszony ser feta /to mój dodatek u Asi mascarpone/. Piec przez 30 minut w temperaturze 190 stopni. W międzyczasie ugotować makaron pełnoziarnisty/ryż.


Smacznego!

poniedziałek, 2 listopada 2009

Na już i na teraz....między słowami...

Kawiarnia Między Słowami ukrywa się w bramie przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Lubię usiąść tam i chwilę odpocząć od pędu i gwaru miasta -w letnie dni w uroczym ogródku, w chłodniejsze w ciepłym i przytulnym wnętrzu.
Między Słowami to takie miejsce na babskie pogaduszki przy kawie lub kieliszku wina, to gwarna i wesoła atmosfera miejsca pełnego studnetów, to zakochane pary przytulające się na kanapie. To pyszna herbata z imbirem i moja ulubiona sałatka. Sałatka prosta i oczywista, połączenie smaków w sam raz dla mnie.

Z czerwonym winem nagroda za dzisiejszy dzień :)
Sałatka "Między Słowami"

Rukola /albo mix sałat- młody szpinak, roszponka, rukola, radicchio, sałata/
Orzechy włoskie
Pomidory suszone /oryginalnie koktajlowe, ja używam suszonych/
Ser pleśniowy /gorgonzola, lazur/
Oliwa z oliwek /albo oliwa spod suszonych pomidorów/
Ocet balsamiczny

Przygotowanie:
Orzechy włoskie z grubsza siekamy
Pomidory koktajlowe przecinamy na pół, suszone kroimy w paseczki. Jeśli używamy suszonych pomidorów, ale nie w oliwie, warto pomoczyć je chwilę w oliwie aby nasiąknęły i zrobiły się miękkie i "soczyste". Oliwę wykorzystujemy do polania sałatki.
Ser pleśniowy rozdrabniamy

Na talerzu układamy rukolę, posypujemy dodatkami. Na koniec skropujemy oliwą z oliwek i octem balsamicznym. UWAGA! Jeśli mamy dobry, gęsty ocet balsamiczny, nie musimy nic dodawać, wystarczy polać nim wszystko (do smaku). Jeśli mamy ocet średniej jakości (bardzo rzadki, kwaśny) dobrze połączyć go z odrobiną miodu - będzie słodszy i gęstszy.

Lasagne z mięsem i kozim serem

Obiecuję, to już ostatni halloweenowy przepis z tegorocznej imprezy. Trochę się tych potraw nazbierało, ale co zrobić jak za menu przyjęcia odpowiedzialne są właścicielki bloga kulinarnego ... do tego blondynka i brunetka w komplecie :) Głównym daniem wieczoru była lazania z kozim serem i mięsem ... oczywiście z dodatkiem dyni :) Przepis zainspirowany potrawą z książki "Nigella Świątecznie" (u autorki lazania została zaprezentowana bez dodatku mięsa).

Wszystkie trzy farsze wykonałam rano (dyniowy, mięsny i serowy) a następnie przechowywałam w lodówce do momentu pojawienia się pierwszych gości. Potem nastąpiło szybie ułożenie makaronu i przełożenie go warstwami. 60 minut w piekarniku i danie gotowe. Goście prosili o dokładkę ... taki komentarz dania wydaje mi się wystarczający :)

p.s. Lazania jest takim cudownym danie, że możemy mocno eksperymentować z dodatkami, które się w niej pojawiają. Ponieważ był to wieczór halloweenowy w naszej lazanii zagościła dynia, natomiast danie wyłącznie z masą serową i mięsną będzie równie pysznie smakować. Polecam trochę poeksperymentować :)



WARSTWA MIĘSNA:

700g wołowego mięsa mielonego
1 puszka pomidorów w kawałkach
1 cebula
1 ząbek czosnku
sól/pieprz
1 łyżka oliwy z oliwek

WARSTWA SEROWA:

450g miękkiego świeżego koziego sera
500g ricotty
3 jajka
1 łyżeczka zmielonej gałki muszkatołowej

WARSTWA DYNIOWA (opcjonalnie):

2 łyżki oliwy z oliwek
30g masła
8 liści szałwii
2 cebule obrane i drobno posiekane
3 ząbki czosnku obrane i mocno posiekane
ok 1,5kg miąższu z dyni (obranej, pozbawionej gniazda nasiennego i pokrojonej w kostkę o boku 3cm)
75ml wermutu lub białego wina
60ml wody
1 puszka pomidorów w kawałkach
sól/pieprz

SOS POMIDOROWY:

700ml pasaty (przecieru ze świeżych pomidorów)
500ml wody
2 łyżki cukru
1 łyżka soli kuchennej
sporo świeżego mielonego pieprzu

DODATKOWO:

2 opakowania po 300g świeżych arkuszy lazanii
2 kule mozzarelli



Aby zrobić nadzienie mięsne, na patelnię wlej oliwę i wrzuć poszatkowany czosnek. Następnie dodaj cebulę i duś przez ok 5min. Dodaj mięso i smaż do momentu "zbrązowienia". Dodaj pomidory, dopraw solą i pieprzem i duś aż wyparuje cała woda. Zdejmij z palnika i pozostaw do wystygnięcia.

Aby przygotować warstwę serową, w osobnej misce utrzyj kozi ser i ricottę z jajami, gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem do smaku.

Aby zrobić nadzienie dyniowe rozgrzej oliwę i masło w dużym garnku i obsmażaj liście szałwii na małym ogniu przez ok 2 minuty. Dodaj posiekaną cebulę i czosnek i podsmażaj na bardzo małym ogniu przez 10 minut. Dodaj kawałki dyni, przemieszaj dokładnie z cebulową i mniej więcej po 5 minutach dodaj wermut (wino), wodę oraz pomidory w kawałkach. Duś pod przykrywką przez 1 godzinę, mieszając od czasu do czasu, żeby dynia się ugotowała (ja ostatnie 20 minut dusiłam bez przykrycia, by odparować nadmiar wody). Sprawdź smak i pozostaw do ostygnięcia.

Aby przygotować sos pomidorowy, wlej passatę i wodę do dużego dzbanka, wsyp cukier, pieprz i sól i dobrze wymieszaj.

Nagrzej piekarnik do 200 stopni. Przygotowanie lazanii zacznij od wlania 500ml zimnego sosu pomidorowego na dno brytfanki/formy o rozmiarach w przybliżeniu 36x26cm i 6cm wysokiej. Połóż na dnie 1/3 arkuszy lazanii nakładając je częściowo na siebie. Resztę sosu pozostaw na później. Ułóż warstwę z 1/2 dyniowego nadzienia, na to 1/2 masy mięsnej a na koniec 1/2 serowej mieszaniny. Następnie nałóż kolejną warstwę ciasta makaronowego , a następnie dyni, mięsa i sera. Na koniec połóż ostatnią warstwę makaronu, i zalej wszystko pozostałością sosu pomidorowego. Pokrój w plastry mozzarellę i rozłóż ją na lazanii. Ustaw formę na blasze (coby sos nie wyciekł na dno piekarnika) i piecz przez godzinę. Potem wyjmij z piekarnika i odstaw na 15-30 minut, żeby łatwiej było ją pokroić i podać.

Smacznego!

niedziela, 1 listopada 2009

Dyniowe pancakes

Jestem zachwycona "Nigellą Świątecznie" ... piękne ilustracje, magiczne przepisy i wszystko cudownie opisane słowami Nigelli. Bardzo przydatne są podpowiedzi pod każdym przepisem, które opisują przygotowanie dań bez pośpiechu, czyli na kilka godzin a nawet na kilka dni wcześniej od planowanej imprezy. Tak właśnie zostały przygotowane przeze mnie dyniowe pacakes'y, które wczoraj pojawiły się na wieczornej imprezie halloweenowej. Placuszki smażyłam rano, a jak pojawili się pierwsi goście, odgrzałam je wg sposobu podanego przez autorkę. Polecam zarówno książkę jak i placuszki :)



Składniki:

2 jajka
375ml maślanki
1 puszka (400g) przecieru z dyni (ja użyłam świeżego przecieru - zmiksowana dynia)
250g mąki
3 łyżki miałkiego cukru (ja dałam 1,5 łyżki, i to wg mnie wystarczyło)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki oczyszczonej sody
1/4 łyżeczki kuchennej soli
1 łyżeczka oleju roślinnego (do smażenia)

Przygotowanie:

Mieszaj jajka z maślanką za pomocą trzepaczki, aż się spienią, dodaj przecier z dyni i ponownie wymieszaj.

Dodawaj kolejno: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól, i mieszaj aż otrzymasz gładkie ciasto naleśnikowe. Albo wymieszaj wszystkie składniki w malakserze ... wybrałam ten sposób przygotowania :)

Rozgrzej masywną patelnię o grubym dnie albo płaską żeliwną patelnię do naleśników i wlej olej. Usuń nadmiar papierowym ręcznikiem, nie parząc sobie przy tym palców, żeby patelnia była tylko lekko natłuszczona. Z większą ilością tłuszczu placki się przypalą ... ja smażyłam placuszki na patelni teflonowej. Tylko na początku natłuściłam patelnię wg zaleceń, natomiast pozostałe placuszki smażyłam na "suchej patelni" i wyszły pięknie.

Posługując się filiżanką do espresso, wylewaj małe ilości ciasta na patelnię, delikatnie formując placki o średnicy 7-8cm.

Gdy na plackach pojawią się pęcherzyki, odwróć je na drugą stronę (należy je smażyć partiami, po kilka, zależnie od wielkości patelni. Ja bez trudu smażę jednorazowo 4-5 sztuk).

Smaż jeszcze 1 1/2 - 2 minuty, przełóż na talerz i trzymaj w cieple, przykryte folią.

Najlepiej smakują z syropem klonowym.



I czas na dobre rady ...

PRZY WCZEŚNIEJSZYM PRZYGOTOWANIU:
Usmaż placki dzień wcześniej i ułóż w stos na żaroodpornym talerzu. Przykryj foliowym namiotem i przechowaj w chłodnym miejscu. Aby odgrzać, wstaw talerz z naleśnikami pod foliowym namiotem na 20 minut do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C.

Z podanego przepisu wyszło mi ok 60 małych placuszków.

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...