sobota, 5 czerwca 2010

Podstawy ;)

Świadome gotowanie to coś co dopiero odkrywam, do tej pory gotowałam tylko twórczo - trochę tego, trochę tamtego. Wychodziło za dużo za mało, za słodko, za kwaśno - ratowałam jakoś te potrawy i wychodziły zazwyczaj całkiem dobre. Odkąd to co ugotuję ma znaleźć się tutaj, gotuję bardziej świadomie. Moje pomysły na potrawy "konsultuje" z mądrzejszymi - książkami, mamą, babcią i internetową społecznością gotującą. Uczę się na swoich, ale i na cudzych błędach.
Stąd też trochę więcej książek w mojej kuchennej bibliotece. Książek mniej kolorowych, obrazkowych z autorskimi "przekręconymi" przepisami, a więcej takich, które mogę traktować jak podręczniki, zwracać się do nich z pytaniem.


Zaczęłam też przerabiać podstawy. A podstawy są przepyszne :) Zaczynam od omletu z 3 jajek :D
Czy coś takiego jak omlet może mieć przepis? Może! A czy taki przepis w czymś pomaga? Pomaga! Odkąd posiadam "Jajka" Michael'a Roux to proste i uniwersalne danie wróciło na mój stół. Gdy nie mam czasu a mam ochotę na coś ciepłego robię omlet z dodatkami:)


Omlet
przepis M. Roux "Jajka"

Składniki:
2 albo 3 jajka na osobę
sól
pieprz
wybrane dodatki

Przygotowanie:
Jajka rozbijamy do miseczki, doprawiamy solą i pieprzem (ja tym razem dodałam jeszcze 1,5 łyżki startego na drobnej tarce parmezanu i soli dodałam symbolicznie), lekko roztrzepujemy widelcem. Rozgrzewamy patelnię, gorącą smarujemy niewielką ilością topionego masła. Wlewamy jajka, smażymy 5-10 sekund.
Brzegiem widelca szybko zbieramy ściętą masę jajeczną z brzegów, w powstałą przestrzeń wlewamy masę jajeczną. Przesuwamy na środek, drugą ręką potrząsamy patelnią, operacje z widelcem powtarzamy, aż omlet będzie taki jaki lubimy.

Płynny omlet smażymy 1 minutę
Zwarty (taki właśnie lubię) 1,5 minuty
Mocno wysmażony 2 minuty

Gdy będzie taki jak lubimy, częściowo zwijamy omlet, przechylając jednocześnie patelnię. Dodajemy nadzienie i całkowicie składamy na pół. Przekładamy na talerz.
M. Roux mówi aby naciąć zwinięty omlet na całej długości aby wyeksponować nadzienie (u mnie ugotowane na parze szparagi). Ja zazwyczaj sobie odpuszczam taką prezentację :)

Smacznego!

14 komentarzy:

Anulka pisze...

Z uplywem czasu i ja mam nadzieje troche dorosnac w mojej kuchni. Szukac inspiracji w sprawdzonych przepisach i mniej ekspeymentowac na moim nad wymiar wyrozumialym Mezu.

co_zerka pisze...

Wyrozumiały i otwarty na nowe smaki mężczyzna to podstawa rozwoju w kuchni :)

Ja nadal eksperymentuje i rodzina dzielnie znosi te eksperymenty. A mi jest łatwiej, bo znając podstawy znajduję wiele pysznych "wyjątków od reguły"

Paula pisze...

pyszne są takie podstawy :)

grabiszka pisze...

dodałaś barwnik do jajek? ;)
piękny kolor :) wiejskie? :)

co_zerka pisze...

przepyszne :D

wiejskie :) latem co tydzień mam dostawę, ale że wieś już nie ta co kiedyś, to i jajek mniej.

asieja pisze...

ten Twój zdjęciowy minimalizm.. piękny.

dorota20w pisze...

Ja tez zaczynalam od tworów wielce złożonych.
A teraz szczególnie nowe smaki, uwielbia zrobić i zjeść najprościej jak się da!
Chyba do tego tez trzeba dorosnąć :)
pozdrawiam

Ania vel Vespertine pisze...

NO tak, chyba każdy tak ma - powrót do prostoty następuje po jakimś czasie... Ja z kolei wracam do smaków dzieciństwa - szczawiową robię, jem botwinkę...

DObry omlet to podstawa :)

co_zerka pisze...

Dorota, coś w tym jest. Pisałam kiedyś, że nie lubię piec ciast, bo nie lubię ścisło trzymać się przepisów. A teraz czytam, czytam i dociera do mnie ich alchemiczna magia :) dorastam, czy to nie straszne ;]

Ania, dla mnie zupa botwinka, to wyzwanie, którego jeszcze nie podjełam, chociaż z samej botwinki robiłam już bardziej skomplikowane przepisy...dziwne.
Smaki Vintage, które proponujesz u siebie na blogu są bardzo inspirujące :D

lo pisze...

Ta książka jest rewelacyjna dla wszystkich. Lubię do niej wracać, odkrywać, ponownie podstawy i uczyć się czegoś nowego. Jajka i szparagi to genialne połączenie.

Polka pisze...

O jesu! Dobrze że mam ser pod ręką to się czymś zajmę :)
Na jajko też mam ochotę, ale mi się nie chce wstawać :D

co_zerka pisze...

Lo..przepis na jajko na miękko jest moim faworytem

Polko - rozbroiłaś mnie :)

Edzia pisze...

Ten kolor mnie rozwala!! Przerabiałaś w photoshopie ? Pierwszy raz widze takie żółtka!! ;)

co_zerka pisze...

Edzia :) sama myślałam co z tymi jajkami jak zobaczyłam te zdjęcia. Ale nic nie robiłam - to takie jajka. Dostaje prawdziwe wsiowe jajka...jestem w szoku jaki kolor może mieć żółtko.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...