sobota, 4 września 2010

Zmysłowość gruszki

Seth: What's that like? What's it taste like? Describe it like Hemingway.
Maggie: Well, it tastes like a pear. You don't know what a pear tastes like?

Seth: I don't know what a pear tastes like to you.

Maggie: Sweet, juicy, soft on your tongue, grainy like a sugary sand that dissolves in your mouth. How's that?

Seth: It's perfect.


Za każdym razem gdy czytam, słyszę czy nawet przypomnę sobie dokładnie ten fragment z Miasta Aniołów mam wrażenie, że wyostrzają mi się zmysły. Przypominam sobie jak to dobrze być uważnym na małe, powszednie cuda, które zdarzają się nam na każdym kroku. Smakowanie życia, tak powoli i z uwagą.

Mam też ochotę na gruszki na ich lepką słodycz, na ziarnistość, zapach. Po wakacjach, w czasie których wszystko smakowało, było inne, nowe, przykuwało uwagę zmysły mam wyostrzone. Więc gdy w zwykłym polskim sklepie zobaczyłam gruszki, w głowie pojawiła się scena z filmu a zaraz po niej przepis na czekoladowy deser babiego lata.


Zaczarowując pogodę, zapraszając babie lato zrobiłam prosty czekoladowy deser z gruszkami. Pomysł Nigelli Lawson z Nigella Ekspresowo. Ja zmieniłam ekspresowość przepisu ponieważ zamiast użyć gruszek z puszki sama ugotowałam je w syropie. Ciasto /nie wiem czy to jest ciasto, Nigella nazywa ten deser puddingiem/ wyszło niesamowite, kakaowe, wręcz czekoladowe, pachnące, nie za słodkie. Gruszki były słodkie, nadal jędrne ale delikatne z tą wspaniałą ziarnistością, która przełamywała fakturę ciasta.


Pudding czekoladowy z gruszkami*.
Nigella Lawson, Nigella Express

Składniki
2 puszki gruszek w zalewie (lub kompot).
Mój sposób przygotowania znajdziecie poniżej.
125g mąki pszennej
125g cukru (może być cukier puder)
25g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
150g miękkiego masła
2 jajka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 220°C
Gruszki odsączamy z zalewy i układamy w formie do zapiekania, wypukłą stroną do góry.
Wszystkie składniki ciasta mieszamy za pomocą miksera na jednolitą masę. Gotową masę rozprowadzamy równomiernie po gruszkach.

Pieczemy na dolnej półce przez 25/30 minut. Gotowy deser odstawiamy na 5-10 minut /jeśli potrafimy ;)/ Podobno podajemy z sosem czekoladowym. Wg mnie nie potrzebne są żadne dodatki.

Gruszki w zalewie waniliowej
Przepis Tadeusz Pióro w Pani 09.10.

Składniki:
1,5 kg gruszek
0.5 l wody
500 g cukru trzcinowego /z braku z domu demarary wymieszałam pół na pół biały cukier z muscavado/
laska wanilii przecięta wzdłuż
Przygotowanie:

Gruszki obieramy**, wrzucamy do garnka razem z cukrem, wanilią i wlewamy wodę. Gotujemy na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu.
Po 10-20 minutach /ja gotowałam około 30 min/ lub jak gruszki będą miękkie i wchłoną sok, przekładamy je do wyparzonego słoja i zalewamy syropem.

Moje gruszki zbytnio nie nastały się w syropie, bo jak widać przy pierwszej nadarzającej się okazji zostały zjedzone. Na szczęście to nie koniec a początek gruszek :)

Smacznego!


* Deser znikną szybciej niż udało mi się zrobić chociaż jedno dobre zdjęcie.
**Ja gruszki nie tylko obrałam, ale i przecięłam na pół i usunęłam gniazda nasienne.

6 komentarzy:

nobleva pisze...

Czekolada, to coś nie z mojego podwórka, nie często mam na nią ochotę, ale te gruszki w zalewie przyprawiają mnie o ślinotok!

Karmel-itka. pisze...

och. powalające fotografie. piękne!
i te gruchy... zaczynam się głodna robic xd

grabiszka pisze...

uwielbiam ten deser! za każdym razem zachwycam się nim na nowo! zrobiłaś mi smaka ... :)

Zaytoon pisze...

Zawsze, przeglądając 'Nigellę Ekspresowo', patrzę w ten przepis jak w obrazek. To połączenie wydaje się być po prostu marzeniem...

Pozdrawiam!

Arvén pisze...

Pamiętam nawet chyba jak Nigella przygotowywała coś takiego, albo bardzo podobnego.
I pamiętam także, jak bardzo miałam na to ochotę ;)

cozerka pisze...

Nobleva - jak nie czekoladowe ciasto to może "zwykłe" clafoutis?
Karmel-itka, dziękuję.
Grabiszka, przecież to Ty podsunełaś mi ten przepisz, pamiętasz?
Zaytoon i jest jak marzenie. I miłe jest to, że to tak proste do realizacji marzenie :)
Arven, ja też pamiętałam coś takiegi, ale nie wiedziałam co to i wtedy Grabiszka mi przypomniała :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...