poniedziałek, 22 lutego 2010

Wedlowska czekolada na gorąco

Na ostatnim roku studiów wynajmowałam z przyjaciółkami mieszkanie w Centrum Warszawy. Cudowna okolica: w pobliżu park Saski, Starówka, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście ... . Były to także początki znajomości z moim mężem ... . Mieliśmy wtedy taki fajny "rytuał". Co niedzielę, w jesienno zimowe popołudnia wybieraliśmy się na spacer do najstarszej pijalni czekolady w Polsce - Pijalni Czekolady Wedla na ulicy Szpitalnej. Przy filiżance klasycznej deserowej czekolady przesiadywaliśmy godzinami przy stoliku, rozmawiając o tym jak minął bieżący tydzień oraz snując plany na najbliższą przyszłość ... wspominam te chwile to miejsce z bardzo wielkim sentymentem.

Ostatnio rezerwując stolik w Pijalni zauważyłam, że na jej stronie internetowej znajduje się zakładka "Przepisy". Szef Kuchni zdradza w niej przepisy na przepyszne wedlowskie desery. Można znaleźć tam przepis na Wedlowskie Canelloni, Mini Tarty Czekoladowo-Różne czy Czekoladowy Suflet. Nie mogło oczywiście zabraknąć przepisu na Tradycyjną Czekoladę Na Gorąco.

Aż sama się zdziwiłam, że wyszła taka pyszna. Gęsta, intensywna i bardzo rozgrzewająca ... palce lizać :)



Składniki (dla 6 osób):

250 g czekolady deserowej Wedel
400 ml mleka 3,2% tł
200 ml śmietanki 36 %



Przygotowanie:

Mleko i śmietanę wlewamy do rondelka i doprowadzamy do wrzenia. Następnie dodajemy połamaną na małe części czekoladę. Nie zdejmując rondelka z palnika, ciągle mieszając, doprowadzamy do ponownego zagotowania. W czasie od 30 sekund do 1 minuty, gotując, doprowadzamy napój do pożądanej gęstości. Gotowe :)

Czekoladę można podać z dodatkiem likieru jajecznego Advocat: na dno każdej z filiżanek wlać po 40 ml.



Smacznego!

10 komentarzy:

blue_megi pisze...

wygląda bosko !!!
pozdrawiam :)
http://rogalik.blox.pl/html

co_zerka pisze...

mniam :)


a ja wspominam dwudaniowy bożonarodzeniowy podwieczorek :)

kasiaaaa24 pisze...

Wspaniałe wspomnienia :)

W Krakowie też mamy tą pijalnię. Po takiej recenzji wybiorę się tam w najbliższym czasie :)

grazyna pisze...

Jak miło przywołać takie wspomnienia :)
Niestety, herbaciarnia, do której chodziłam z moim przyszłym mężem już dawno nie istnieje... A szkoda !

asiejka pisze...

tym razem też rozmawialiście jak dawniej?
ale kubki są cztery, więc chyba nie we dwójkę :-)
cudne są takie sentymentalne smaki.

gosiaa99 pisze...

To ostatnie zdjęcie jest super:) min akurat piekę brownies, ale coś czekoaldy mi zostało oj chyba zaraz spałaszuję resztę hehe;)

lo pisze...

A ja tam chodziłam tradycyjnie, co sobotę z moimi dziadkami. Park Saski, a potem czekolada...Teraz moje dzieci chodzą...

Zaytoon pisze...

Piękne wspomnienia.

I pyszna czekolada. Na pewno przygotuję. Mam ogromną ochotę.

Polka pisze...

Raz byłam tam. I mi smakowało wszystko co tam podano nam :)
O rany ale mi się przypomniało... Pierwsze rozmowy przy filizance kawy czy herbaty, spojrzenia... auuuuu!

Tilianara pisze...

O tak, taka czekolada to jest to :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...