sobota, 5 grudnia 2009

Green Tea Muffins

Święta tuż tuż czyli czas na przedświąteczne porządki. Dziś padło na kuchnię, a dokładnie na szafki kuchenne. W jednej z nich (z herbatami) odnalazłam mały skarb, który zainspirował mnie do dzisiejszego wypieku. W rogu na końcu półki, za kartonikami z herbatami i słoiczkami z kawami znalazłam małą srebrną puszeczkę. Zupełnie nie pamiętałam co się w niej kryje. A tu proszę, niespodzianka ... przywieziona ponad rok temu z Japonii (z naszej podróży poślubnej) herbata matcha. Nie wiem jak to się stało, że zachowało się jej pół opakowania :)

Herbata Matcha to ekskluzywna herbata japońska używana w japońskiej ceremonii parzenia herbaty - Chanoyu. Ta niezwykła herbata ma postać zielonego pudru, pochodzi z wysokogatunkowej herbaty Gyokuro. Stosowana jest także jako dodatek do potraw np. makaronów, ciastek, lodów. Dziś towarzyszyłam mi w weekendowym wypieku :)

Przepis pochodzi z blogu Every Cake You Bake.

A jutro zapraszam na kulinarne wspomnienia z Japonii ...



Składniki:

150 g cukru,
180 g mąki,
113 g stopionego masła,
3 duże jajka,
80 g ciemnej czekolady (u mnie dziś zabrakło czekolady, i babeczki zrobiłam z samym kakao)
1,5 łyżeczki naturalnego kakao rozpuszczonego w 2 łyżkach zimnego mleka,
2 łyżeczki sproszkowanej zielonej herbaty matcha,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
szczypta soli



Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Jajka ucieramy z cukrem do białości. Dodajemy stopione masło i ucieramy, aż wszystko dobrze się połączy. Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Ciasto dzielmy na dwie części. Do jednej dodajemy rozpuszczoną czekoladę i kakao, do drugiej - zieloną herbatę. Foremki do muffinek smarujemy rozpuszczonym masłem lub wykładamy papierowymi papilotkami. Nakładamy najpierw ciasto czekoladowe na spód, potem ciasto zielone - na wierzch (po upieczeniu wydaje mi się, że odwrotna kolejność ładniej by się prezentowała po przekrojeniu babeczki). Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.



Smacznego!

6 komentarzy:

Gospodarna narzeczona pisze...

Ciekawie wyglądają. Fascynuje mnie ta matcha. Ostatnio robiłąm u siebie ciastka zielone.

zemfiroczka pisze...

Marzy mi się ta matcha, ale na razie tyle nie wydam, ile oni za nią chcą ;)

grabiszka pisze...

Gospodarna gospodyni ... fajne te Twoje ciasteczka :) Herbata jeszcze jest, tak więc next time ;)

Komarka pisze...

Fajnie wyszły :) Też je bardzo lubię i wszystko inne z matcha :) Z niecierpliwością czekam na relację z Japonii i już zazdroszczę ;)

asieja pisze...

za każdym razem, gdy na blogach znajduję przepisy z dodatkiem intensywnie zielonej matchy obiecuję sobie, że ją kupię i że zrobię coś równie kolorowego i pysznego.
po dzisiejszym Twoim wpisie mam tak samo.
piękne babeczki (:

lo pisze...

Ileż to razy myślałam o użyciu herbaty matcha w wypiekach. Hurra, mam już przepis i żadnych wymówek.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...