wtorek, 12 stycznia 2010

cukinia + oscypek + ciasto francuskie ... dwie propozycje

Uwielbiam oscypki. Trzy lata temu spędziłam służbowo z Zakopanem 6 tygodni. Miałam okazję codziennie kosztować tych dobroci: małe, średnie, duże, na zimno lub z grilla z żurawiną, od przekupek na Krupówkach, w barach jako przystawka lub w restauracjach jako składnik dań kuchni góralskiej. Nie muszę pisać, że oprócz tego do domu wróciłam z torbą wypchaną oscypkami. Podróżnym z przedziału zapewniłam aromatyczną podróż na trasie Zakopane - Warszawa :)

O oscypkach przypominam sobie zawsze zimą. Może dlatego, że są to najczęściej przywożone prezenty od znajomych z śnieżno-białych wypadów w góry. I niby są dostępne przez cały rok w supermarketach i na straganach ulicznych prowadzonych przez "warszawskie góralki" ... do takich nie mam jakoś zaufania. Jak oscypek to z Zakopanego!

Tak było i z tym serkiem. To podarunek od mojej przyjaciółki Edyty (całuski !!!), która przedświąteczny tydzień spędziła ze swoją rodzinką w Murzasichle pod Zakopanem. Torba oscypków trafiła do naszej lodówki ... jeszcze raz dziękujemy ... mniam :)



Plan był prosty: na kolację robię tartę z cukinią i oscypkiem. Po skrojeniu cukinii i starciu oscypka na tarce okazało się, że rozwałkowane przeze mnie ciasto nie pomieści na sobie wszystkich dobroci. 1/3 wróciła do lodówki. Ale nie na długo ... po 18 godzinach zostały wykorzystane jako składniki dzisiejszego lunchu. Poniżej obydwie propozycje.

Tarta z cukinią i oscypkiem

Składniki:

płat ciasta francuskiego
2 średniej wielkości cukinie
pół pojemniczka kwaśnej śmietany
1 duży ząbek czosnku
1/2 dużego oscypka (lub 3 małe)
sól i pieprz do smaku



Wyjmujemy ciasto francuskie z zamrażalnika i pozostawiamy do rozmrożenia.
Piekarnik nastawiamy na 200 stopni (lub 180 z termoobiegiem).

Cukinie myjemy i kroimy w plastry o grubości ok 1cm. Oscypek ścieramy na tarce z dużymi oczkami. Połowę mieszamy ze śmietaną i zmiażdżonym czosnkiem. Doprawiamy pieprzem (sól można sobie darować, ponieważ sam oscypek jest wystarczająco słony).

Rozmrożone ciasto wałkujemy i wylepiamy nim formę do tarty. Boki zawijamy podwójnie. Przygotowaną masę śmietanową rozsmarowujemy na cieście. Następnie rozkładamy plastry cukinii, tak by nachodziły na siebie. Tak przygotowaną tartę wkładamy do nagrzanego piekarnika.

Pieczemy przez 15 minut. Po tym czasie otwieramy piekarnik i posypujemy tartę pozostałym startym oscypkiem. Zamykamy piekarnik i pieczemy przez kolejne 15 minut (w sumie 30 minut) w tej samej temperaturze. Wyjmujemy i pozostawiamy na 5 minut do delikatnego przestygnięcia.


Francuskie sakiewki z cukinią i oscypkiem.

Składniki:

płat ciasta francuskiego
1 średniej wielkości cukinia
1/2 puszki pomidorów pokrojonych w kostkę
garść świeżej bazylii
1/2 dużego oscypka (lub 3 małe)
sól i pieprz do smaku
1 jajko



Wyjmujemy ciasto francuskie z zamrażalnika i pozostawiamy do rozmrożenia.
Piekarnik nastawiamy na 200 stopni (lub 180 z termoobiegiem).

Cukinie myjemy i kroimy w plastry o grubości ok 1cm. Oscypek ścieramy na tarce z dużymi oczkami. Pomidory mieszamy z poszatkowaną bazylią i doprawiamy solą i pieprzem.

Z ciasta francuskiego wycinamy cztery prostokąty. Na dwóch rozsmarowujemy po połowie sos pomidorowy, następnie układamy cukinie i posypujemy startym oscypkiem (zostawiamy troszkę sera na posypanie sakiewek na wierzchu). Nakładamy na całość pozostałe prostokąty i sklejamy sakiewki (przyciskając palcami jak pierogi). Wierzch ciasta smarujemy rozbełtanym jajkiem. Tak przygotowane sakiewki wkładamy do nagrzanego piekarnika.

Pieczemy przez 20 minut. Otwieramy piekarnik i posypujemy wierzch ciasta serem. Wkładamy z powrotem i pieczemy kolejne 10 minut (w sumie 30 minut). Po wyjęciu pozostawiamy na 10 minut do przestygnięcia.

Która wersja bardziej Wam odpowiada? :)


Smacznego!

3 komentarze:

zemfiroczka pisze...

Ślinię się na widok zdjęć, mimo że za oscypkiem ja koś nie bardzo... ;)

Cytryna pisze...

mniam mniam! ja tez sie ślinie, mimo, że z prosto z dwóch bankietów ;))

Yvonne pisze...

W zimie oscypek to nie oscypek - tylko jego marna imitacja (tak przynajmniej twierdzą ci, którzy je "produkują". Spróbuj oscypka późną wiosną i latem - to dopiero jest smak :)
Pozdrawiam z Krainy Oscypków (i nie tylko) :)))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...