piątek, 8 stycznia 2010

Śniadanie

W poprzednim poście zdrowa i pełna energii pisałam o braku czasu. Dziś czasu mam jakby więcej - leżę chora w domu. Patrze przez okno i myślę o tym, że nie ma mnie w pracy, że nie spotkałam się z tymi co miałam się spotkać i jeszcze ze trzy dni tak będzie, że tylko ja, Dom, On i Internet ;) ...


Jeden jedyny plus tego wszystkiego to to, że mogę zjeść śniadanie bardziej skomplikowane niż te dnia powszedniego (muesli, kanapki). Spokojnie i bez pośpiechu poczuć ten czas gdy miasto się spieszy a ja nie.


Zapraszam na śniadanie, które znalazłam na blogu Liski. Śniadanie proste, przyjemne, lekkie, wykwintne na swój sposób i bardzo bardzo smaczne (podobni brzydkie, ale mi się podoba).

Omlet cesarski, Kaiserschmarrn
Porcja dla 2 osób (plus małego niejadka)*
Cytowane za White Plate

Składniki:
4 jajka plus szczypta soli
3 płaskie łyżki mąki
1 łyżka masła plus 1 łyżka oliwy lub oleju
1/2 łyżeczki cynamonu /u mnie przyprawa orientalna, o której pisałam już przy sakiewkach z jabłkami/
1-2 łyżki cukru, do karmelizowania
opcjonalnie: garść rodzynek, 2 łyżki płatków migdałowych**

Przygotowanie:
Białka oddzielamy od żółtek.
Białka i sól ubijamy na sztywną pianę, dodajemy żółtka, które delikatnie mieszamy, jednocześnie powoli wsypując mąkę - chodzi o to, żeby wszystko się połączyło, ale zachowało puszystą strukturę. Nie miksujemy. Jeśli dodajemy rodzynki - wsypujemy je do ciasta razem z mąką.
Na dużej patelni (26 cm), na małym ogniu rozgrzewamy oliwę/olej z masłem.
Wlewamy ciasto. Smażymy na średni ogniu. Kiedy spód jest przypieczony, łopatką dzielimy omlet na małe kawałki - należy to robić szybko, by omlet się nie przypalił. Posypujemy cukrem i cynamonem, mieszamy przewracając kawałki tak, by się równo podpiekały i ok. minuty karmelizujemy na patelni.
Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem i posypać płatkami migdałów.


Smacznego!

* dla siebie robię porcję z dwóch jajek - i to jest naprawdę duuuże śniadanie.
** zdecydowanie wolę omlet cesarski bez rodzynek. Najlepszy jest sam a potem z płatkami migdałowymi.

6 komentarzy:

grabiszka pisze...

na samą myśl o taki śniadaniu zrobiło mi się słodko, lekko i cynamonowo na podniebieniu :) mniam

grazyna pisze...

Przede wszystkim zdrówka życzę a śniadanka gratuluję :)

Cezonia pisze...

Wygląda niezwykle smacznie ten omlet :) Pozdrawiam!

Tilianara pisze...

Ja ostatnio na fali owsiankowych zachwytów śniadaniowych jestem, ale te omlecik to mniam mniam - takie deserowe śniadanko zaczyna bardzo uśmiechnięte dni :) Zdrówka życzę, trzy dni minie jak z bicza trzasnął, a potem pewnie zatęsknisz do takich dni i takich śniadanek :)

Liska pisze...

Oj to jest coś, co zdecydowanie najczęściej muszę robić na śniadanie. Cieszę się, że jego brzydota Ci się podoba ;) Mi w sumie też. Pozdrawiam ciepło!

co_zerka pisze...

Już zdrowieje pomału :D dziękuję za życzenia.

Owsianka..mniam :)

Lisko, ten omlet smakuje trochę jak takie małe pączki obsypane w cukrze...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...