sobota, 9 stycznia 2010

Paella prawie Marinera

Dziś inspiracją naszego obiadu były fotograficzne wspomnienia wycieczki po Hiszpanii, którą odbyliśmy 4 lata temu. W 3 tygodnie zjechaliśmy samochodem 3/4 kraju, robiąc 6tys kilometrów. Niezapomniane wakacje! Uwielbiam tego typu wypoczynek. Wysiadasz z samolotu, wsiadasz do wypożyczonego auta, otwierasz mapę, wodzisz po niej palcem rozmyślając to dziś może pojedziemy do .... Spaliśmy na kempingach i w tanich motelach, żywiliśmy się w małych knajpkach i supermarketach, zwiedziliśmy zabytkowe perełki Hiszpanii, oraz miejsca nieopisywane w przewodnikach ... ach, rozmarzyłam się. Potrzebuję chyba wakacji :)

Kuchnia hiszpańska wywodzi się ze specjalności regionalnych. Fabada (pikantna kombinacja duszonej wieprzowiny i fasoli) to wizytówka północnej części państwa, Patatas a la importancia (ziemniaki maczane w jajku i smażone, a następnie gotowane w winie z dodatkiem szafranu) może pochwalić się środkowa część Hiszpanii, natomiast paella to popisowe danie śródziemnomorskiej kuchni wschodniego wybrzeża kraju.

Tradycyjną hiszpańską paellę (specjalność Walencji) przyrządza się zazwyczaj w dużej i płytkiej patelni. Hiszpanie używają do niej specjalnego krótkoziarnistego ryżu przyprawionego szafranem. Przygotowywana jest z różnymi dodatkami: owocami morza, kawałkami ryb, kurczaka, królika, pomidorami oraz fasolą.



Paella Marinera zawiera najczęściej krewetki, małże i kawałki ryby. U mnie dziś w wersji mini, czyli z samymi krewetkami ... ale zachęcam do eksperymentowania.

Składniki:

20 dag ryżu
1 cebula
2 ząbki czosnku
4 łyżki oliwy
1,5 szklanki bulionu warzywnego
50 dag krewetek
1/2 puszki kukurydzy
1 duża garść zielonych oliwek
1 puszka pomidorów
1 łyżka masła
szafran (u mnie kurkuma)
sos rybny
sól, pieprz



Przygotowanie:

Cebulę i czosnek należy obrać, posiekać, zeszklić na oliwie. Dorzucamy ryż i smażymy, aż wchłonie oliwę i lekko zbieleje. Następnie dodajemy kukurydzę, pokrojone oliwki i pomidory. Dorzucamy krewetki (plus ewentualnie inne owoce morza). Wszystko zalewamy bulionem wymieszanym z masłem i kurkumą. Dodajemy sos rybny do smaku. Czekamy aż się zagotuje i zmniejszamy gaz. Paella powinna gotować się do momentu uzyskania miękkiego ryżu (ok 30min). NIE MIESZAMY! Jeżeli zaistnieje taka potrzeba, podlewamy ją bulionem by uniknąć przypalenia. Podajemy np. posypaną natką pietruszki.



Smacznego!

5 komentarzy:

Sisters4cooking pisze...

Uwielbiam peallę i uwielbiam krewetki! Oj zjadłabym coś takiego na najbliższy obiadek :)
A taka podróż to rzeczywiście niezapomniana przygoda...
Pozdrawiam!

co_zerka pisze...

JEEEŚĆ!!!! To jest przepyszne i jakie ładne.

Paella to też moje hiszpańskie wspomnienie...było to wieki temu. To właśnie w paelli widziałam po raz pierwszy krewetki. Te nóżki i szczęko-czułki... :p

Ania vel Vespertine pisze...

A ja się chyba dziś zainspiruję tym rpzepisem! Dziękuję :)

Ania vel Vespertine pisze...

Jak powiedziałam, tak zrobiłam - z kurczakiem (bo mi ostatki zostały), a nie z krewetkami (mówiłam, że to bedzie inspiracja:). Wyszło b. dobre. I samo się robiło :)

Dzięki!

grabiszka pisze...

cieszę się, że mogłam "zainspirować" :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...