sobota, 14 listopada 2009

Obiad dla Wybrańców

Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć znajomych, którzy ją tolerują. Mój mąż na samą wypowiedzianą jej nazwę dostaje gęsiej skórki :) Nie rozumiem Ich zupełnie!!! ;) Mi kojarzy się z sobotnim rodzinnym obiadem - na szczęście w moim domu nie było żadnego jej przeciwnika. Panie, Panowie ... dziś na obiad WĄTRÓBKA. Pojawiła się tylko dlatego, ze mój domownik wybył na dwie godziny i cytuję "nie musiał wąchać jej zapachu podczas smażenia" ;) Ja ją uwielbiam! Koniecznie podaną z duszonymi jabłkami i cebulką. Czy ktoś się ze mną zgadza ? :)

Składniki podane na jedną porcję (jeżeli w Waszym domu jest więcej "Wybrańców", zwiększcie proporcjonalnie składniki)

25 dag wątróbki drobiowej
1/2 cebuli
1 jabłko
2 łyżki masła
1 łyżka gęstej śmietany
sól/pieprz
majeranek
mąka



Wątróbkę dokładnie czyścimy z błon, przepłukujemy i pozostawiamy do osuszenia. Jabłka dzielimy na ćwiartki i po usunięciu gniazd kroimy na cienkie plasterki. Cebulę kroimy w talarki. Na rozgrzaną dużą patelnię wkładamy 1 łyżkę masła i dusimy w nim jabłka, aż staną się szkliste. Posypujemy je majerankiem, i zsuwamy na bok patelni. Rozpuszczamy drugą łyżkę masła i podsmażamy na niej cebulkę. Wątróbkę przyprawiamy solą i pieprzem, oprószamy mąka i dodajemy do cebuli, smażąc ok 5 min. (Ja osobiście lubię bardziej wypieczoną, więc pozostawiam ją na ok 10 minut). Pod koniec smażenia dodajemy do mięsa śmietanę. Na talerz wyjmujemy wątróbkę, polewamy sosikiem z cebulą i przyozdabiamy duszonymi jabłkami.



Smacznego Wybrańcy :)

10 komentarzy:

luisafoodie pisze...

Ja ja ja się zgadzam!

Nigdy nie miałam problemu z wątróbką, do tego stopnia, że w przedszkolu zjadalam porcje wszytckich dzieciaków siedzących ze mną przy stoliku! (o ile się nie mylę słół = 6 nakryć) :)

Pozdrawiam :)!

co_zerka pisze...

ja ja ja!!!!!!!!!

mój domownik też jej nie lubi...a ja uwielbiam :)
wiem co zrobię podjadę do Ciebie na obiad :D

asieja pisze...

ja wątróbkę jadałam, czasem
ale do wybrańców zdecydowanie nie należę (-;

Riccardo pisze...

Wątróbka - pychaaaaa. Sister ma rację :)

zemfiroczka pisze...

Czuję się Wybrańcem ;D

Ania vel Vespertine pisze...

A ja wątroóbkę UWIELBIAM!

:)))

Noelka pisze...

A co powiesz na wątróbkę z owocami? Najpierw podsmażasz wątróbkę, wyjmujesz do miski i przykrywasz, żeby za bardzo nie stygła. na tym samym tłuszczu podsmażasz 1-2 cebule, 1-2 jabłka, 1-2 gruszki i na koniec kilka połówek śliwek, chwilę przesmażasz, żeby owoce się zeszkliły i zmiękły, posypujesz pieprzem i oregano, dokładasz wątróbkę, jeszcze chwilę wszystko razem dusisz i gotowe.
Przepis znalazłam kiedyś w "Kuchni", to były pierwsze lata jak zaczęło się okazywać to czasopismo.
Smacznego
Noelka

grabiszka pisze...

mniam, brzmi smakowicie
do zrobienia !!!! :)

grabiszka pisze...

mniam, brzmi smakowicie
do zrobienia !!!! :)

zemfiroczka pisze...

Usłyszałam o vontrupce, więc jestem z powrotem :) Miks owocowy? - brzmi dobrze - ja tylko jabłko w to mieszałam. Ale śliwki z gruszkami bardzo do mnie przemawiają. Zrobię!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...